10 cze 2016

„Promyczek" - Kim Holden

Tytuł: Promyczek
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo, rok wydania: Wydawnictwo Filia, 2016
Ilość stron: 586
Cena: 39,90 zł


~~***~~


Zachody słońca już nigdy nie będą takie same.

Promyczek to jedna z tych historii, która zapowiada się niepozornie, sprawiając wrażenie zwyczajnej, może i nawet przeciętnej. Jest ona i jest on, mnóstwo tajemnic oraz miłość, której nikt się nie spodziewał. Można by rzec: klasyka New Adult. Nawet okładka pierwszego wydania stawia na prostotę, jakby chciała powiedzieć „ech, jestem taka skromna, nieefektowna…”, ale z drugiej strony sprawia, że zaczynamy się zastanawiać – co się pod nią kryje? Na tle konkurencji, która albo walczy o to, by się wyróżnić za wszelką cenę, albo już w tej pogoni wpada w wizualne schematy, Promyczek jakby twierdzi „cieszę się, że jestem, nie potrzebuję krzykliwych ozdobników, prostota stanowi o moim uroku”.

I to jest prawda.

Cała ta przeciętność, zwyczajność, niepozorność, którą widzimy na pierwszy rzut oka i możemy odczuć na początku lektury, szybko znika, idealnie splatając się z przesłaniem powieści. To nie jest piękna wydmuszka, która łowi na ciekawą oprawę, nie oferując niczego więcej. Ta historia garściami czerpie z optymizmu i wewnętrznej siły, i choć bohaterowie przeżywają trudne chwile, wiele trudnych chwil, to u jej podstaw leży właśnie godne radzenie sobie z problemami. To, co w przypadku innych powieści mogłoby znudzić, pogrzebać potencjał, u Holden sprawdza się znakomicie. Zwyczajne życie studentki i grupy jej przyjaciół składa się na urokliwą historię podszytą poważniejszą tematyką oraz emocjami, które w trakcie lektury coraz bardziej dają o sobie znać.

Kate przeprowadza się do małego miasteczka, gdzie rozpoczyna studia i znajduje pracę. Wspierana przez najlepszego przyjaciela, muzyka Gusa, dzielnie radzi sobie z przeciwnościami losu, a jej postawa i urok osobisty zjednują jej sympatię kolejnych osób. Jedną z nich jest Keller Banks. Żadne z nich nie planuje zakochać się bez pamięci, ale miłość ma własne plany wobec Kate, Kellera oraz ich przyjaciół… Grupa młodych ludzi skupiona wokół Promyczka wspiera siebie nawzajem, radząc sobie z obecnymi problemami oraz tymi, które przyniosła przeszłość. Marzenia, nadzieje i plany stanowią podstawę ich codzienności. A kim jest tajemniczy Promyczek? To Kate – niesamowicie ciepła osoba o nietuzinkowym spojrzeniu na świat. Energiczna dziewczyna kryje w sobie mnóstwo siły i muszę przyznać, że dawno nie spotkałam się z taką bohaterką. Jest fantastyczna! Odrobinę zadziorna, gdy wymaga tego sytuacja, ale przede wszystkim empatyczna, wrażliwa i zawsze patrzy na jasną stronę życia. Chciałabym się z nią zaprzyjaźnić i rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać nad kubkiem z kawą. Nie sposób jej nie pokochać i będzie szczególnie bliska tym, którzy tak jak ona stawiają na dobro – w sobie i w innych. Nie tylko Kate jest świetnie wykreowaną bohaterką. Pozostałe postacie, przyjaciele dziewczyny, są równie barwni, co na dłuższą metę budzi nadzieję na to, że drugi tom, w którym uwaga skupia się na Gusie, będzie równie dobry. Do takich osób – nawet jeśli są fikcyjne – chce się wracać.

Nie jest to powieść, która oferuje zawrotne tempo; śledzimy życie Kate dzień po dniu i odnajdujemy swoje miejsce w jej świecie. Akcja bywa nieśpieszna, nie pędzi na złamanie karku, nie buduje niesamowitego napięcia i jeśli już pojawia się jakichś dramat, to nie ma przesytu złych emocji i popadania w skrajności. Tutaj nie epatuje się tragedią dla samego epatowania. Niektórzy bohaterowie przechodzą przez, można by rzec, piekło, ale oni tego tak nie odbierają – i dzięki temu my też inaczej do tego podchodzimy. Oni szukają sposobu na to, jak z godnością znosić to, co im się przydarza, kiedy pozwolić sobie na złe emocje, a kiedy po prostu cieszyć się życiem. Pobrzmiewa w tym echo Maybe Someday oraz Confess Colleen Hoover, gdzieś z tyłu okładki przemyka John Green, znajdzie się też miejsce dla Jojo Moyes, choć ona zerka z innej półki. Holden znajduje dla siebie miejsce pomiędzy historiami – najlepszymi historiami, warto dodać i dotrzymuje im kroku. Opisuje zwyczajne życie, które nas urzeka.

Promyczek to pełna ciepła, urokliwa historia, której podstawą jest ogromna miłość, jaką można darzyć drugiego człowieka i w swojej zwyczajności udowadnia, że to w codziennym życiu można znaleźć najwięcej inspiracji, siły i wzruszeń. Nawet pomimo smutku potrafi podnieść na duchu. Bohaterowie powieści nie szukają piękna – to ono odnajduje ich i przy odpowiedniej postawie pozwala zachwycić się tym, co do tej pory mogło wydawać się nieciekawe w swej oczywistości. Kim Holden odwołuje się do tego, co jest bliskie każdemu z nas i zwraca uwagę na niezwykłe dary, które być może są dla nas tak oczywiste, że aż nam spowszedniały. Nieustannie towarzyszy jej refleksja: czy to, co traktujemy jako pewnik...

Kolejne zachody słońca.
Rozmowy z bliskimi.
Słuchanie muzyki razem z ukochaną osobą.
Drobiazgi nieperfekcyjnej codzienności.

…nie jest przypadkiem najcenniejsze?


P.S. Kim Holden dostałaby taryfę ulgową za uwielbienie 30 Seconds To Mars (wrzeszczący Leto i The Kill). Sęk w tym, że wcale żadnej taryfy nie potrzebuje.

Taka jest dobra :)

_______
wspomniana okładka [KLIK]

35 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie ciekawi mnie ta książka, bardzo dużo ostatnio o niej na wielu stronach. Mam nadzieję, że rzeczywiście jest taka dobra... Zamówiłam ją sobie i zobaczymy, co w trawie piszczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie dziwi mnie to zainteresowanie, bo zagraniczna blogosfera dość długo żyła Promyczkiem. Ma w sobie urok, więc wcale mnie to nie dziwi :)

      Usuń
  3. Oj! Jak dla mnie - miodzio! :D
    Jestem jak najbardziej na TAK! :D
    Zresztą okładka... cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczna jest ta okładka i co ważniejsze - kryje dobrą treść :)

      Usuń
  4. Czytałam ją - jest zachwycająca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. REWELACJA- tyle w tym temacie.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też słucham wrzeszczącego Jared'a :) uwielbiam go - miło go było słuchać na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przyjemność słuchać go na żywo i nie ukrywam, że mam nadzieję jeszcze raz wybrać się na koncert. No i nowa płyta - czekam cierpliwie :)

      Usuń
  7. Bardzo przekonująca recenzja. Do tego lubię, kiedy bohaterowie są dobrze wykreowani, a Ty twierdzisz, że tak jest. Jednak obiecałam sobie nie ulegać temu co teraz czytają wszyscy, a o " Promyczku" słyszę teraz wszedzie. Dlatego poczekam chwilę aż nieco opadną emocje zwiazane z ta książką i wtedy może sie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że to bardzo ciepła i poruszająca opowieść, którą chcę przeczytać od kiedy pojawiła się o niej pierwsza wzmianka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już kilka recenzji tej książki i w większości są pozytywne, skłaniają by też po nią sięgnąć. Wydaje się miłą, ciepłą książką, która daje silnego kopa energetycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście miła i ciepła powieść :)

      Usuń
  10. Ostatnio pojawia się sporo jej pozytywnych recenzji i mam na nią coraz większą ochotę. Skoro jest taka ciepła i piękna jak piszesz, to jestem jak najbardziej na tak.
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  11. To jedna z tych książek które ostatnio są niesamowicie popularne. Ja sama bardzo bym chciała ją przeczytać, bo wydaje się idealnie wpasowywać w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poluję na nią! Recenzje, które czytałam świetnie się wypowiadają na jej temat. Mam nadzieję, że w niedługim czasie uda mi się ją zdobyć i przeczytać. :)

    Pozdrawiam cieplutko i w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam ją. Ta książka całkowicie mną wstrząsnęła

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach kupić tę książkę mojej siostrze na urodziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne wydanie Promyczka i masa pozytywnych recenzji zdecydowanie nakręcam mnie na zakup tej książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo - świetne wydanie plus zachwyty i też wpadłam w sidła Promyczka :)

      Usuń
  16. To chyba jakiś znak od losu, bo ostatnio wszędzie się spotykam z tą pozycją ;) Chyba wszechświat chce, żebym zaopatrzyła się w swój własny egzemplarz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może - to znaczy, że wszechświat ma całkiem niezły gust ;D

      Usuń
  17. Wszyscy tak zachwycają się "Promyczkiem", że MUSZĘ poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto - szczególnie jeśli ktoś lubi NA.

      Usuń
  18. Bardzo chcę przeczytać tą książkę, muszę przeczytać tą książkę! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham tą powieść :D I faktycznie jej mistrzostwo tkwi w prostocie!
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, jaki będzie drugi tom :)

      Usuń
  20. Czytałam już dzisiaj o tej książce i wiem, że jest warta poświęconego jej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na początku nie planowałam sięgać po tę książkę, ale z czasem się do niej przekonałam. Wydaje się być bardzo wzruszająca, a takie powieści też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwój wypadków zdecydowanie wzrusza, nie sposób nie uronić co najmniej kilku łez.

      Usuń
  22. Słyszałam dużo dobrego na temat tej pozycji... ach tak dobrego, same wyśmienite opinie! Chyba wkrótce trafi na moją półkę! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Książkę posiadam na półce i niebawem będę czytać :) Twoja recenzja tylko upewniła mnie, że dobrze zrobiłam wybierając "Promyczka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dka mnie - najlepsza powieść tego roku, nie sądzę, że coś ją przebije.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... W tym roku pojawi się November 9 Hoover oraz nowa Sheridan - Promyczek może mieć godną konkurencję :)

      Usuń
  25. Sporo pozytywnych recenzji na temat tej książki, muszę i ja się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń