4 maj 2016

„Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” - Jessica Knoll


Tytuł: Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie
Autor: Jessica Knoll
Wydawnictwo, rok wydania: Znak literanova, 2016
Ilość stron: 400
Cena: 36,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Znak


Nie chcę być szczęśliwą dziewczyną

Przez dość długi czas byłam przekonana, że znam sekret szczęśliwej dziewczyny, jej mroczną tajemnicę, która bulgocze pod drogim podkładem i stara się nie wyjechać poza idealny łuk eyelinera. Bo to przecież oczywiste, że ktoś TAK szczęśliwy musi mieć coś na sumieniu. Przecież nie istnieje biały płotek na przedmieściach, fotografie szczęśliwej rodziny rozstawione na designerskich meblach i uśmiechy przesyłane nad idealnie ostrzyżonym żywopłotem, jeśli gdzieś w kącie nie czyha przypudrowane podbite oko. Przynajmniej taką wizję roztacza przed nami domestic noir. Dawna formuła na szczęście teraz stała się formułą na ukrycie czegoś. Wszyscy wiedzą, jak z wierzchu powinno wyglądać idealne życie, więc czemu by tego nie wykorzystać do odwrócenia uwagi? Starania, które oślepiają perfekcyjnością, wcale nie należą do starającego się. Należą do nas. To my je stworzyliśmy, a inni byli na tyle inteligentni, by w cieniu tego blasku ukryć to, co niewygodne.

I teraz na scenę wchodzi ona… Piękna, szczupła, dobrze ubrana. Gdy zapytasz o godzinę, mimochodem pokaże ci zegarek z tarczą wysadzaną diamentami, torebkę od projektanta, na którą czeka się w kolejce kilka miesięcy, wspomni o wakacjach w najmodniejszym kurorcie, awansie w redakcji prestiżowego nowojorskiego magazynu i planowanym ślubie z maklerem z Wall Street. Pomyślisz, że ma idealne życie, niczego jej nie brakuje i ziścił się jej amerykański sen. A Ani FaNelli tylko wykorzystuje to, co stworzyliśmy jako wizję życia spełnionego. To, co tworzy, to nawet nie pozory – ona w pełni żyje swoją kreacją. Jednak ciężka praca i osiąganie kolejnych celów może nie wystarczyć, gdy w grę wchodzi nieprzepracowana trauma od lat spychana w mrok. Gdy pojawia się ekipa filmowa gotowa stworzyć film dokumentalny o tragicznym wydarzeniu, które nadało kierunek całemu życiu Ani, kobieta jest zmuszona, by stawić czoła przeszłości.

„Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” bez wątpienia wie, jak zwrócić na siebie uwagę. Debiut w zawrotnym tempie wspiął się na listy bestsellerów, wywołał mnóstwo szumu i jeszcze przed premierą trafił pod skrzydła wytwórni filmowej Lionsgate. Wszyscy chcieli poznać sekrety najszczęśliwszej dziewczyny na świecie. Po skończonej lekturze można powiedzieć jedno: z pewnością zaskoczą one niejednego czytelnika. Jessica Knoll stworzyła bombę z opóźnionym zapłonem, a o jednym z jej wybuchów usłyszeliśmy całkiem niedawno.

Wśród znanych marek, słynnych miejsc, codzienności rodem z kolorowych magazynów i „Seksu w wielkim mieście”, Knoll podkopuje znaczenia życia na szczycie. To, co kojarzymy z siłą, wzorem życia, po który wielu wspina się po drabinie społecznej, w powieści staje się płaszczykiem, pod którym spoczywa słabość i niepewność. Piękno, sukces i bogactwo zostają narzędziami wykorzystywanymi do tego, by desperacko udowodnić coś innym. Ani roztacza wizję życia na poziomie, na jednym wydechu wymienia najdroższe marki, miejsca, w których trzeba bywać i żongluje pozorami, wykorzystując je niemal po mistrzowsku. Wszystko po to, by w oczach innych ludzi być tą dziewczyną, której udało się osiągnąć wszystko, zbudować siebie od nowa i niestrudzenie piąć się po szczeblach kariery. Nieważne, że drogi pierścionek zaręczynowy nie czyni ją lepszą - ważne, że inni pomyślą, że jest lepsza, ważne, że jego blask przyćmi stygmat. Przecież jest piękna, mieszka w eleganckiej dzielnicy, pracuje w nowojorskiej redakcji i niedługo wyda się za mąż za mężczyznę z odpowiednim statusem i pochodzeniem. Przecież to wszystko, o czym powinna marzyć kobieta, prawda? „Co ludzie powiedzą” i „co ludzie pomyślą” stają się wskazówkami, według których układa swoją maskę. Jednak za szczelnie zaciągniętą zasłoną nadal tkwią wspomnienia, obawy i pragnienia. Z przeszłością nie da się rozliczyć za pomocą pieniędzy. Przygotowania do filmu dokumentalnego zmuszają Ani do konfrontacji, do spojrzenia na swoją sytuację z nowej perspektywy. Nową perspektywę zyskuje również czytelnik, który zmienia swój stosunek do głównej bohaterki wraz z rozwojem akcji. Przeplatająca się przeszłość i teraźniejszość wymiennie kreują portrety nastolatki, która desperacko pragnie odnaleźć swoje miejsce wśród rówieśników w nowej szkole, oraz dorosłej naznaczonej przez perypetie młodszego „ja”. Jessica Knoll dobrze radzi sobie z eksplorowaniem psychiki złamanej przez los dziewczyny, która przybrała skórę kobiety sukcesu. Ani budzi ambiwalentne odczucia, jej myśli są gęste od niepokoju, bólu, pewnej dawki toksyczności i wybrzmiewa w nich echo brutalności. Próba rozszyfrowania bohaterki spycha nas w dół spirali wspomnień i w końcu trafiamy na To Wydarzenie. Jeden z nieoczekiwanych zwrotów akcji jest być może… zbyt nieoczekiwany. Opowieść wskakuje na nowe tory, co oczywiście można zaliczyć na plus, ale z drugiej strony czytelnik pozostaje z poczuciem, że poruszone zagadnienia konkurują ze sobą tylko po to, by wzmocnić czynnik zaskoczenia. Ta historia jest chyba za mała, by pomieścić je wszystkie, a one z kolei są zbyt trudne i poważne, by traktować je jako „uatrakcyjnienie” fabuły. Autorka poruszyła zawrotną ilość trudnych tematów i nie wszystkie z nich udźwignęła. Na pochwałę zasługuje ambitna próba opisania możliwie najszerszego obrazu piekła, jakie mogą zgotować sobie nastolatki, ale w tym przypadku zamysł nie do końca został odzwierciedlony przez wykonanie. Część jest pogłębiona, część ledwie zasygnalizowana i gdy dochodzi do nieuniknionej eksplozji, nie wszystkie z nich mają taką siłę rażenia jak powinny.

„Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie” dodatkowo zyskuje na znaczeniu po lekturze poruszającego wpisu autorki na stronie Lenny. Sekret, który zdradza i współdzieli z Ani, nie jest jedyną tajemnicą opisaną w powieści, więc ci z czytelników, którzy zapoznali się wcześniej z wyznaniem pisarki, nie muszą rezygnować z sięgnięcia po książkę. Prawda rzuca nowe światło na historię, która wspina się na kolejne stopnie szoku i przerażenia, uświadamiając, że wiele opisanych sytuacji wydarzyło się naprawdę. To nie jest owoc fantazjowania – to zapis rzeczywistej traumy. Trudno wyobrazić sobie życie nastolatki, a później młodej kobiety, która przeszła przez coś takiego i latami dusiła w sobie prawdziwe uczucia. Jessica Knoll przemówiła dwa razy: najpierw ustami Ani FaNelli, później własnymi. 

Głośny debiut, dla którego prologiem i epilogiem stało się samo życie. Ciekawość związana z losem Ani FaNelli nie pozwala odłożyć lektury na później, a kolejne odkrycia mrożą krew w żyłach. Czasem najszczęśliwsza dziewczyna na świecie jest jedynie dziewczyną, której udało się przetrwać piekło.

22 komentarze:

  1. Chciałabym po nią sięgnąć i przeczytać, bo jak narazie same dość dobre recenzje spotykam w blogosferze. ;)

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją na półce i po prostu nie mogę się doczekać lektury! Zapowiada się szalenie intrygująco :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie ciekawe książki :)

    Kochana mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ?
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jestem ciekawa tej historii najszczęśliwszej dziewczyny! Będę musiała sięgnąć po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, emocje jakie mną władały były nie do opisania. Uważam, ze to debiut na miarę mistrza.
    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te emocje pojawiły się szczególnie po lekturze, gdy przeczytałam esej autorki. To rzuciło zupełnie nowe światło na przeżycia głównej bohaterki.

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej książce. Jednak Twoja recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się podjarałam tą książką! Mam ochotę i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie zwróciłabym na tę książkę uwagę, gdybym ją gdzieś zobaczyła. Ładny kontrast między tytułem a okładką. I chyba się nie mylę w ocenie, że to ciężka lektura. Ale fascynująca. Mam nadzieję przeczytać. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ostrożnie podchodzę do takich bestsellerów, bo już nie raz się sparzyłam. Ale muszę przyznać, że Twoja recenzja mnie przekonała. I to nawet bardzo. Chyba zaryzykuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku takich głośnych bestsellerów (Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie, Dziewczyna z pociągu), to zamieszanie im szkodzi, bo oceniamy je przez pryzmat tych kampanii. Tak naprawdę są to przyzwoite lektury, które mają problem z tym, by dorosnąć do roztoczonej spektakularnej wizji reklamowej. Myślę, że sparzenie się można zminimalizować, jeśli podchodzi się do bestselleru z myślą, że ta cała otoczka bardziej służy reklamie niż informuje o poziomie książki :)

      Usuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej lektury i chyba a najbliższym czasie rozejrzę się za własnym egzemplarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się, że to coś dla mnie. Chętnie przeczytam, bardzo zaciekawiła mnie ta pozycja :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziwne... jestem zaciekawiona! Zwykle od takich książek trzymam się z daleka (chociaż nie wiem dlaczego), ale teraz zaczęłam na serio brać pod uwagę przeczytanie tej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię trzymać się z daleka od takich książek - pożeram je :)

      Usuń
  13. Mam ochotę na ten debiut :) Zaciekawiła mnie fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka wydaje się nie być łatwą lekturą, zważając na dużą ilość trudnych tematów, jakie się w niej pojawiają, ale mimo wszystko, bardzo mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie jest łatwa, szczególnie jeśli mamy w pamięci rzeczywiste wydarzenia, na których jest oparta, ale z drugiej strony oferuje sporo rozrywki.

      Usuń
  15. Podoba mi się klimat i tło książki więc przeczytam ją z dużą przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz u Ciebie czytam o tej książce, ale teraz wiem, że nie ostatni. Sama chcę ją poznać. Lubię takie mroczne historie z drugim dnem. Jestem zaintrygowana.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się bardzo w porządku. Tematyka taka, że ja to od razu chętna, więc książka wskakuje na listę do czytania!

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę przeczytać! Coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń