13 lut 2016

„These Broken Stars/W ramionach gwiazd” - Amie Kaufman i Meagan Spooner [przedpremierowo]


Tytuł: These Broken Stars
Autor: Amie Kaufman i Meagan Spooner
Wydawnictwo, rok wydania: Disney-Hyperion, 2014
Ilość stron: 374

Polskie wydanie


Tytuł: W ramionach gwiazd
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: [zapowiedź] 02.03.2016
Ilość stron: 488
Cena: 36,90 zł


~~***~~


Kosmos jest dla twórców kopalnią pomysłów. Wśród trendów filmowych i czytelniczych, które pojawiają się i znikają, on zdaje się nieporuszony. Walka o przetrwanie, najazdy obcych, dorastanie, romans, zbrodnia, podróż w nieznane, ratowanie planety, diagnozowanie człowieczeństwa, naukowe dywagacje o podróżach międzyplanetarnych; każda grupa widzów i czytelników ma galaktykę skrojoną na swoją miarę. I tak od lat.

Zarówno wśród nie tak dawno wydanych oraz dopiero zapowiadanych książek można wymienić: „Illuminae” Amie Kaufman i Jaya Kristoffa, „Inherit the Stars” Tessy Elwood, „On the Edge of Gone” Corinne Duyvis, „Beyond the Red” Avy Jae, „Hold Back The Stars” Katie Khan, „Mirror in the Sky” Aditi Khorana, „The Loneliness of Distant Beings” Kate Ling, „Pitch Dark” Courtney Alamedy, „Facsimile” Vicki L. Weavil, „Starflight” Melissy Landers, „Unearthed” Amie Kaufman i Meagan Spooner. I tak przez następne lata.

Wymieniana dwukrotnie Amie Kaufman, autorka rozmiłowana w kosmicznych historiach, stanowi połowę duetu odpowiadającego za trylogię „Starbound”. „These Broken Stars” zapowiadane w Polsce jako „W ramionach gwiazd”, to powieść młodzieżowa z elementami space opery i romansu. Kaufman i Spooner wrzucają czytelnika w sam środek międzyplanetarnej podróży – a tak dokładniej to trafiamy na prom Ikar, imponujący, największy statek jaki do tej pory nosiła galaktyka. Na pokładzie przebywa cały przekrój społeczeństwa, od celebrytów i bogaczy, przez polityków i żołnierzy, aż na zwykłych robotnikach kończąc. W tym tłumie znajduje się również Lilac, dziedziczka niewyobrażalnej fortuny i oczko w głowie swojego ojca oraz Tarver, odznaczony medalami żołnierz, który do tej pory tłumił rebelie na odległych planetach. Ich ścieżki krzyżują się przypadkiem na bankiecie i poza tym krótkim spotkaniem nie powinni liczyć na nic więcej. Uprzywilejowana, niemal arystokratyczna pozycja Lilac ma wiele mrocznych stron, które komuś takiemu jak pochodzący z ludu Tarver mogą przynieść zgubę. Jednak przewrotny los (a może coś bardziej złowieszczego?) sprawia, że te dwie osoby, które pod żadnym pozorem nie mogą być ze sobą, zostają na siebie skazane. Ikar rozbija się na obcej planecie, grzebiąc ciała pasażerów. Lilac i Tarver cudem uchodzą z życiem, ale dla nich to dopiero początek walki…

Lilac LaRoux i Tarver Merendsen. Księżniczka i żołnierz. Blichtr i plac boju. Ona jest córką najbogatszego człowieka w galaktyce, on został bohaterem wojennym. Znamy takie historie; spotykają się dwa światy, a to oczywiście rodzi zakazany romans. Czy te opowieści mogą jeszcze ciekawić? Mogą, jeśli tylko są tak świetnie opisane jak w „W ramionach gwiazd”. Pozornie schematyczny scenariusz miłości łączącej dwa światy, w rękach Kaufman i Spooner nabiera uroku. Opis może sugerować „insta-love” czyli cukierkową i dozgonna miłość od pierwszego wejrzenia. Tego mocno się obawiałam i dlatego zwlekałam z sięgnięciem po „W ramionach gwiazd”. W tym przypadku raczej nie możemy mówić o natychmiastowym zauroczeniu. Autorki stopniowo rozwijają relację Lilac i Tarvera, która jest mocno powiązana nie tylko z ich obecnymi przeżyciami, ale także z doświadczeniami z przeszłości. Do tego związku można się w pełni przekonać, tak jak z czasem przekonują się do siebie bohaterowie. Sylwetki Lilac i Tarvera również mogą zapowiadać powtórkę z rozrywki zamkniętą w wyżej wymienionych hasłach. Bogata, rozpieszczona jedynaczka, która w dziczy będzie bała się… złamanego obcasa. Zaprawiony w bojach żołnierz, który natychmiast się w niej zakocha, pomimo paskudnego charakteru. Tyle że… to nie jest prawda. Kaufman i Spooner stworzyły interesujących bohaterów, których ukształtowała przeszłość. Żyją z konsekwencjami podjętych niegdyś decyzji, skrywają tajemnice i wszelkie schematy noszą jak maski. Autorki wyszły od najbardziej typowych sylwetek, jakie tylko można znaleźć w literaturze Young Adult, po czym zaczęły eksperymentować, uwiarygadniając te charaktery, dodając im indywidualnych rys. To kolejny dowód na to, że nawet najbardziej wyświechtane elementy powieści młodzieżowych można poddać renowacji.

Obawiałam się lektury „W ramionach gwiazd” z jeszcze jednego powodu: romans i para nastolatków przedzierająca się przez pustkowie. To z jakiegoś powodu zasugerowało, że czeka na mnie brnięcie z punktu A do punktu B okraszone zachwytami, westchnieniami i miłostkami. Przyszła mi nawet do głowy myśl „co takiego ciekawego może wydarzyć się po drodze”? Jednak skoro autorki rozprawiły się z moimi poprzednimi obawami, to chyba w tym przypadku nie było inaczej? I tak, i nie. Rzeczywiście podstawą historii jest podróż, Lilac i Tarver przemierzają planetę w poszukiwaniu ratunku i faktycznie spotkamy po drodze trochę miłostek, ale z drugiej strony – dużo naiwności było w moim myśleniu, że nie da się tego ciekawie opisać. W trakcie podróży mnożą się kolejne pytania dotyczące feralnego lotu, prawdziwej roli bohaterów, ich przeszłości oraz przyszłości i miejsca, w którym się znaleźli. Brnięcie szybko zamienia się w przygodę. Choć tempo akcji może nie należy do najszybszych, a na wszelkie twisty i dramatyczne zwroty trzeba trochę poczekać, to spójny i plastyczny język duetu Kaufman&Spooner, interesujący bohaterowie i wiszący nad nimi niepokój kreują wciągającą opowieść, z którą trudno było mi się rozstać. Otrzymałam sporo odpowiedzi, ale nadal mam wiele pytań związanych ze światami, które wprowadzono do „W ramionach gwiazd”. Na szczęście pisarki nie zamierzają opuścić tej części kosmosu: drugi i trzeci tom mają rzucić nowe spojrzenie na wszelkie konflikty i wplątanych w nie bohaterów.

Może to zabrzmi osobliwie, ale wśród moich skojarzeń dotyczących powieści, najsilniejsze jest połączenie „Titanica” Camerona z serialem „The 100” Rothenberga. Nie jest to hasło, które umieściłabym na okładce książki albo wykorzystała w kampanii promocyjnej, bo nie rozciąga się ono na całą historię, ale z pewnością uwypukla pewne elementy. Chyba wszyscy (większość?) zna historię Jacka Dawsona i Rose DeWitt Bukater, których w trakcie tragicznego rejsu połączyło wielkie uczucie. On był artystycznie utalentowanym nikim, ona była piękną, bogatą i nieszczęśliwą arystokratką żyjącą w złotej klatce. Nie powinni się spotkać, a już na pewno nie powinni się pokochać. Wypisz wymaluj – Lilac i Tarver. Ikar staje się dla bohaterów takim Titanikiem. Olśniewający, wielki, obiecujący niezwykłą podróż. Gdy prom kosmiczny rozbija się na obcej planecie, wkraczamy w klimaty znane właśnie z „The 100”. Nieznane, groźne otoczenie skrywające sekrety staje się wyzwaniem dla bohaterów, którzy muszą walczyć o przetrwanie. Nieposkromiona natura staje się tłem dla rozwijających się relacji, ale wszelkie zauroczenia w takich okolicznościach muszą radzić sobie nie tylko ze złamanymi sercami. Jak już mówiłam, ta mieszanka skojarzeń nie rozciąga się na całą historię, bo Kaufman i Spooner idą drogą własnej wizji. A, „W ramionach gwiazd” i „Titanic” mają jeszcze jeden punkt wspólny: i jedno, i drugie sprawiło, że się wzruszyłam. Tego się zupełnie nie spodziewałam, bo początkowo nie odebrałam historii Lilac i Tarvera jako tej, która będzie w stanie zakręcić łzą w oku. Najwyraźniej zżyłam się z bohaterami mocniej, niż chciałabym się do tego przyznać.

Zwlekałam z sięgnięciem po „W ramionach gwiazd” – a nie powinnam. Obawiałam się zderzenia ze wszystkimi drażniącymi elementami literatury młodzieżowej, a znalazłam, cóż… gwiazdę? Z pewnością pierwszy tom trylogii pióra Amie Kaufman i Meagan Spooner może pretendować do tego tytułu. O wielu powieściach mówi się, że są wciągające – ta mnie pochłonęła, tak samo jak entuzjastycznie przeze mnie przyjęte „Six of Crows” Leigh Bardugo. To zupełnie odmienne światy, ale przyjemność płynąca z lektury była taka sama.

Wsiadajcie na pokład (choć może niekoniecznie promu o nazwie Ikar), zapnijcie pasy i przygotujcie się do podróży na obcą planetę. Zalecam zapoznanie się z podręcznikiem do survivalu wsuniętym w oparcie fotela stojącego przed wami. Ci, którzy boją się latać, mogą oderwać swoje myśli przy lekturze romansu. Pani w trzecim rzędzie wolałaby horror? Dreszczyk emocji również zapewnimy.

Po prostu kosmos.

40 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że ta książka pojawiła się w Polsce. Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła ją przeczytać. Bardzo się cieszę, że książka mocno przypadła Ci do gustu :) musi być dobra.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam na tę powieść, aż w końcu zdecydowałam się na anglojęzyczne wydanie... I wtedy dowiedziałam się, że jednak pojawi się w Polsce. Ot, przewrotny los :)

      Usuń
  2. Już nie mogę się doczekać przeczytania tej książki!
    Świetna recenzja!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że uczucie między bohaterami rozwija się stopniowo. Nie przepadam za miłością od pierwszego spojrzenia ;) Po powieść bardzo chcę sięgnąć, mam nadzieję, że uda się jak najszybciej :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie obawiałam się takiej błyskawicznej miłości, ale autorki podążyły w nieco innym kierunku.

      Usuń
  4. Raczej nie sięgnę, przynajmniej na razie.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia wydaje się dość interesująca, no i to co najważniejsze, czyli wolno rozwijający się wątek miłosny. Z chęcią zapoznam się z tą pozycją. ;)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romans jest zapowiedziany dość szybko, ale rozwija się w swoim tempie i nie narzuca się historii :)

      Usuń
  6. O tej książce słyszałam już baardzo dawno na amerykańskim booktube i od tamtej pory czekam i czekam na polskie wydanie i gdy w końcu niedawno dowiedziałam się, że takowe zapowiedziane jest już na marzec to nie mogłam powstrzymać swojej ogromnej radości! Przyznam jednak, że bałam się trochę, iż całość nie okaże się tak dobra jak to sobie wyobrażałam, ale jeśli W ramionach gwiazd okazuje się bardzo dobre, to ja nie mam pytań i odliczam dni do premiery! :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo się spodobało, teraz czekam na kolejne tomy :) Mam nadzieję, że ty też się nie rozczarujesz.

      Usuń
  7. Raczej nie jest to książka dla mnie, ale kto wie, w przyszłości może zmienię zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, ja też długo "czaiłam się", zanim sięgnęłam po ten tytuł :)

      Usuń
  8. W takim razie nie mogę się już doczekać polskiego wydania! Porównanie do "Titanica" bardzo mnie zainteresowało, z "The 100" nie miałam jeszcze do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial "The 100" mocno polecam, serii książkowej jeszcze nie czytałam.

      Usuń
  9. Okładka już dawno przyciągnęła mój wzrok (choć wydanie zagraniczne jest jakimś cudem ładniejsze). Uwielbiam galaktyczne klimaty a kosmos od lat niezmiennie mnie fascynuje dlatego książkę przeczytam obowiązkowo. Teraz wiem że warto :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czcionka w tym przypadku ma niebagatelny wpływ na całość :)

      Usuń
  10. Hmm.. Myślę, że to może mi się spodobać, więc z pewnością do niej zajrzę jak będę miała ku temu okazje

    OdpowiedzUsuń
  11. U Ciebie jak zawsze mega ciekawe informacje:) Ogólnie kosmos tak średnio mnie przyciąga, zawsze się boję, że będzie to tak bardzo zagmatwane s-f, że nic nie zrozumiem. Będę miała ten tytuł w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku nie odczułam mocnego wpływu s-f, zdecydowanie jest to młodzieżówka, więc nie musisz się obawiać :)

      Usuń
  12. Jeśli kojarzy sie z Titaniciem, to bede ja miała na uwadze;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści, ale przekonałaś mnie do tego, by dać jej szansę. Po opisie fabuły wnioskowałam, że to właśnie nic ciekawego, nic nowego i pewnie nie dla mnie, ale dalsze akapity zmieniły moje nastawienie i teraz myślę o tej książce jak o perełce, którą trzeba poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii młodzieżówek radzi sobie naprawdę dobrze - a jak jeszcze weźmiemy pod uwagę rok pierwszego wydania, to tym bardziej można ją docenić. Wytrzymuje z konkurencją.

      Usuń
  14. Z pewnością będę miała tę powieść na uwadze. Już jakiś czas temu widziałam ją w zapowiedziach i od razu przyciągnęła mój wzrok. Interesująca historia - więc muszę ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam z niecierpliwością na premierę tej książki. ;)
    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
  16. To już wiem na co wydać napiwki :D na pewno kupie tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  17. Książki nie czytałam. Jakoś z dystansem pochodziłam do tych wszystkich zachwytów pod jej adresem, ale może jednak powinnam dać jej szansę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie jesteś przekonana, to poszukaj dla odmiany negatywnych recenzji, jeśli takowe są - może one zwrócą uwagę na coś, co cię całkowicie przekona albo zniechęci do lektury.

      Usuń
  18. Jestem bardzo ciekawa tej książki, z ogromną chęcią po nią sięgnę. Skoro zasługuje ona na tytuł gwiazdy, to musi być naprawdę warta uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród wielu gwiazd znalazło się miejsce i dla "W ramionach gwiazd" :)

      Usuń
  19. Już nie mogę się doczekać, kiedy wpadnie w moje ręce. Uwielbiam "The 100" i takie porównanie bardzo przypadło mi do gustu. Mam nadzieję, że już niedługo, będzie moja :D
    Obserwuję i pozdrawiam :* http://felicja-bookaholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzenie z "The 100" głównie dotyczy pierwszych odcinków, ale myślę, że nie będę w tym odosobniona.

      Usuń
  20. Lubię ten moment, kiedy sięgam po coś nieprzekonana, a okazuje się świetną lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to świetne uczucie - efekt "wow" jest od razu potężniejszy :)

      Usuń
  21. Zapisuję tytuł do swojej listy! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się fajna lektura ale nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się - ja też nie zawsze sięgam po chwalone powieści, jeśli czuję, że to nie dla mnie.

      Usuń
  23. Nie słyszałam o tej książce a tu taka perełka. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś lubi lit. młodzieżową, to może być to dla niego perełka :)

      Usuń