7 sty 2016

Świeczka od Frostbeard Studio, inspiracje literackie i plany czytelnicze, czyli grudniowa odsłona Owlcrate #3



W styczniu czeka na nas Owlcrate razy dwa – edycja grudniowa i styczniowa. Liczyłam na to, że w okresie świątecznym pokażę wam zawartość pudełka, ale paczka dotarła dopiero w tym miesiącu. Właściwie mnie to nie dziwi, bo poczta w grudniu naprawdę dostaje w kość i przez to oczekiwanie na przesyłkę trochę się wydłuża, szczególnie jeśli mówimy o przesyłce międzynarodowej. Najważniejsze, że Owlcrate jest już moje.


Hasło na grudzień to „Get inspired” czyli zainspiruj się. Zapowiedź zdradziła, że ta edycja ma dopingować czytelników w 2016 roku i wiązać się z kreatywnością. Nic dziwnego, że nie mogłam jej przegapić.


Kartka, której poświęcam uwagę na samym końcu, by uniknąć tzw. spoilerów. Na odwrocie zawsze umieszczana jest lista przedmiotów oraz wyjaśnienie, dlaczego właśnie ten przedmiot trafił do pudełka. Grudniowa grafika jest świetna i na pewno zachowam ją jako zakładkę. Nad kominkiem widnieje pocztówka z poprzedniej edycji, którą ominęłam, bo nie przemówił do mnie motyw miesiąca. Obok niej stoi figurka Funko Pop! Snape’a, którą również posiadam. Jeśli myślicie, że Severus nie może być uroczy, to przy okazji kolejnego stosu udowodnię wam, że się mylicie :)


Na pierwszy ogień poszła świeczka od [Frostbeard Studio] – „Reading at the Cafe”, czyli czytając w kawiarni. Pachnie po prostu obłędnie! Kawa i czekoladowe wypieki zamknięte w małej puszce. Świeżo palone ziarna, lukier, kakao i nowa książka. Mmm… Inne świeczki mogą się schować, że tak to ujmę. Wyobrażam sobie, jak kapitalnie muszą pachnieć stare książki, Shire czy księgarnia, bo między innymi takie nazwy noszą wyroby oferowane przez FS, które inspiruje się molami książkowymi i literaturą. Cudo, cudo, cudo! Marzy mi się europejski dystrybutor tych świeczek, bo dzięki temu mogłaby zmniejszyć się opłata za wysyłkę, która obecnie jest dość wysoka. 


Drugi w kolejce jest uroczy notes od [BoyGirlParty]. Listy rzeczy do zrobienia pilnuje zaczytana ośmiornica; jest to przydatny gadżet, szczególnie na początku roku, gdy wszelakie sprawy i postanowienia ruszają z kopyta. I jest śliczny, spójrzcie tylko na tego mola… ośmiornicę… ośmiormola książkowego? Poza tym to notes, czyli coś, co uwielbiam zbierać. Same plusy :)


Kolejne cudo – dziennik czytelniczy. Na każdej stronie wyszczególniono miejsce na tytuł, autora, datę z początku/końca lektury, ocenę i przemyślenia. Takie Lubimy Czytać na papierze. Co kilka stron pojawia się wkładka z cytatem oraz pytanie związane z czytaniem, własnymi pomysłami na powieść czy refleksjami związanymi z literaturą.


Obecność Małego Księcia wcale nie dziwi, bo jeśli chodzi o inspirujące cytaty, to dzieło de Saint-Exupéry'ego przoduje w tej kategorii. Magnes od [Sandry Vargas] może „ukulturalnić” lodówkę bądź stanowić dodatek do literackiego kolażu.


Ukoronowanie każdej edycji, czyli powieść. Tym razem trafiło na historyczne Young Adult, czyli kategorię, po którą sięgam niezbyt często, ale w gruncie rzeczy cieszy mnie ten tytuł, bo w końcu trzeba poszerzać swoje horyzonty, nawet w obrębie dobrze znanego gatunku. Oto „Da Vinci's Tiger” L.M. Elliott.


„Młoda, piękna i błyskotliwa, Ginevra de’ Benci pragnie stać się częścią artystycznej wrzawy w renesansowej Florencji. Jednak jako córa zamożnej rodziny w społeczeństwie kierowanym przez mężczyzn, jest uwięziona w pułapce aranżowanych małżeństw i oczekuje się od niej, że ograniczy swoją kreatywność do domowych obowiązków. Jej poezja odzwierciedla najgłębsze uczucia; Ginevra pragnie podzielić się swoją twórczością, spotkać malarzy i rzeźbiarzy uczonych przez osławionego Lorenzo de Medici i ponad wszystko – znaleźć miłość.

Kiedy charyzmatyczny ambasador wenecki, Bernardo Bembo, zjawia się we Florencji, wprowadza Ginevrę do olśniewającego kręgu mecenasów, artystów i filozofów – świata myśli i rozmowy, do którego zawsze chciała trafić. Czuje przyciąganie do przystojnego przybysza, który docenia zarówno jej umysł, jak i piękno, jednak jest niepewna jego zalotów. Bembo wybiera ją na swoją muzę i zleca namalowanie portretu młodemu malarzowi, znanemu jako Leonardo da Vinci. Pozowanie dla genialnego artysty wytwarza pomiędzy nimi intymną więź – dziewczyna dopiero zaczyna ją rozumieć. W bogatym i czarującym świecie wyśmienitej sztuki, wyszukanych uczt i ekscytujących turniejów, Ginevra zmaga się z wieloma pokusami, by odkryć swój głos, artystyczną przynależność i miłość, która wymyka się podziałom. W końcu ona i Leonardo wpadają w sam środek śmiertelnie niebezpiecznej wojny pomiędzy potężnymi rodami.”
opis: Katherine Tegen Books, tłumaczenie własne.


Do powieści dołączono drugi magnes; już na pierwszy rzut oka widać, że wygląda dość nietypowo. Poszczególne cegiełki można rozdzielać i dowolnie łączyć, tworząc własne wersy. Jest to nawiązanie do największej pasji głównej bohaterki „Da Vinci's Tiger”.

To już wszystko w tej edycji - następna zjawi się pod koniec stycznia. Zapowiada się równie pysznie: fantastyka, magia, Harry Potter... Czego chcieć więcej?

23 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa zawartość pudełka. Na pewno muszę doczytać co nieco o tej powieści - pomysłowy magnes to bardzo dobra reklama!

    Pozdrawiam,
    Po Książkach Mam Kaca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już sporo interesujących dodatków promujących książki - w Polsce też powoli rozwija się taki trend :)

      Usuń
  2. Uwielbiam figurki Pop! i nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz uroczego Snape'a c:
    Swoją drogą, dziennik czytelniczy musi być znacznie fajniejszy od Lubimy Czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie Snape i Harry w szacie do Quidditcha :)

      Czy ja wiem... LC daje nieograniczone miejsce na swoje przemyślenia dotyczące lektury. Taki dziennik kiedyś się kończy :)

      Usuń
  3. Ciekawa zawartość. Jestem ciekawa, jak pachną te wszystkie książkowe świeczki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pachną tak, jak ta, którą dołączono do OwlCrate, to musi być to nieziemski zapach :)

      Usuń
  4. Chętnie przygarnąłbym świeczkę i dziennik czytelniczy :D Szkoda, że nie ma takich rzeczy w Polsce...

    Pozdrawiam :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z czasem się pojawią - są to stosunkowo nowe rzeczy.

      Usuń
  5. Kusi mnie, żeby w końcu zamówić taką paczkę, ale przyznam, że cena mnie nieco odstrasza. Na razie kupiłam lutowy epikbox i zobaczę czy mi się spodoba. Wiem, że tych dwóch rzeczy pewnie nie można porównywać, ale najpierw chcę wypróbować polską paczkę-niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena może odstraszać, głównie jeśli chodzi przesyłkę.
      Epikboxa też trzeba wspierać, niech się rozwija i zbiera zasoby na coraz to nowsze gadżety :)

      Usuń
  6. Świetne upominki, aż sama chciałabym je zdobyć :D

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna zawartość - aż mam ochotę zamówić pudełko i dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba polować, bo z tego co wiem, obowiązuje lista zapisów na kolejne pudełka.

      Usuń
  8. Ależ prawdziwe pudełko skarbów! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta świeczka musi pachnieć obłędnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie cudownie, aż szkoda ją zapalać, by nie skończyła się za szybko :)

      Usuń
  10. Skarby, skarby powieść może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się interesująco, muszę w końcu znaleźć dla niej czas.

      Usuń
  11. Zawartość prezentuje się pięknie. Coraz bardziej kusi mnie taka paczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę w grudniowej grafice, to właśnie figurka Funko Pop! przedstawiająca Snape'a. Pewnie dlatego, że w tym tygodniu przyszła do mnie pierwsza taka figurka przedstawiająca Cersei z Gry o Tron i jestem zachwycony.

    Naprawdę paczka bardzo wyjątkowa, a szczególnie ta, którą zapowiadasz. Już nie mogę się doczekać. Równie bardzo zainteresowała mnie książka, która się tu znalazła. Bardzo lubię te czasy i te klimaty, jakie w niej panują.

    Jeśli znajdziesz minutkę lub dwie to zapraszam do siebie.
    http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiałam się nad Cersei, szczególnie że na dystryktzero była przeceniona, ale w końcu zdecydowałam się na Castiela z Supernatural :)

      Usuń
  13. Sama zastanawiam się, czy nie sprezentować sobie takiego cuda :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :) Żałuję tylko, że muszę tyle płacić za przesyłkę.

      Usuń