5 sie 2015

„Nie zmienił się tylko blond” - Agata Przybyłek

  
Tytuł: Nie zmienił się tylko blond
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo, rok wydania: Czwarta Strona, 2015
Ilość stron: 344
Cena: 32,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Czwarta Strona 
Oficjalna recenzja dla portalu Lubimy Czytać



Świat stanął na głowie - głowie w kolorze blond

Mężczyźni wolą blondynki? Trzydziestosiedmioletnia pisarka Iwonka, bohaterka powieści „Nie zmienił się tylko blond”, z powodzeniem mogłaby to sparafrazować, bo aktualnie w jej życiu to kłopoty wolą blondynki. Mąż odszedł do innej, zostawiając ją z czwórką dzieci i zwierzyńcem. Po drodze niewierny małżonek zdążył nadmienić, że ich wspólny dom już nie jest taki wspólny. Wieloletni związek rozsypał się niczym domek z kart, zdrada zburzyła rodzinny spokój, a dorobek został wyszarpnięty i skrzętnie przeliczony. Życiowa rewolucja pociąga za sobą szereg wielkich niespodzianek w życiu Iwonki. Już na dobry początek okazuje się, że jej nastoletni syn niedługo zostanie tatą, zaś przyszła babcia, jeszcze-nie-rozwódka, musi przyjąć pod swoje skrzydła jego ciężarną dziewczynę. Przekroczenie progu nowego życia z piątką podopiecznych (i szóstym w drodze) to niełatwe zadanie dla samotnej kobiety. Wrodzony optymizm zamienia się w drogowskaz dla Iwonki, która staje się przywódczynią i opiekunką własnego stadka kłopotów. Na dodatek do głosu dochodzą długo skrywane marzenia…

Literatura kobieca posiada ulubione, sprawdzone historie, które są wielokrotnie poruszane przez różne autorki. Niewątpliwie na szczycie tej listy znajduje się opowieść o kobiecie, która rozpoczyna nowe życie wskutek rozwodu bądź utraty pracy. Powieściowe trzydziesto- i czterdziestokilkulatki rzucają wszystko, pakują walizki i nierzadko lądują na wsi, gdzie odnajdują miłość, sens życia i nowy dom. Agata Przybyłek w swojej debiutanckiej książce również zdecydowała się na wykorzystanie tego schematu, okraszając go gigantyczną dawką humoru, co uczyniło „Nie zmienił się tylko blond” lekturą lekką, dowcipną i podnoszącą na duchu. Recenzowana powieść jest przede wszystkim komedią pomyłek, która łączy w sobie wszystkie odmiany komizmu. Okraszone mnóstwem zabawnych wpadek perypetie nadają lekkości bardzo nieprzyjemnej tematyce zdrady, rozwodu i walki o dzieci. Główna bohaterka jest uroczą trzpiotką, która próbuje okiełznać swoją szaloną rodzinkę: nieprzewidywalne bliźnięta, nastoletnią blond piękność, przyszłego młodego tatę i jego ciężarną dziewczynę oraz… własnych rodziców, którzy również mają swoje wizje dotyczące życia dorosłej już córki. Iwonka wyznaje własną filozofię - pod naporem kłopotów można się załamać, a można też spojrzeć na nie z perspektywy wyzwania. Balansując pomiędzy złośliwym losem, który rzuca kłody pod nogi oraz przekonaniem, że wszystko się jakoś ułoży, główna bohaterka znajduje w sobie siłę, by stawić czoła codzienności. Czasem tylko to roztrzepanie Iwonki było niepotrzebnie przesadzone, przez co stawała się taką głupiutką, nierozgarniętą panienką. Infantylizacja doświadczonej matki i przyszłej babci wcale nie była potrzebna, komizm dałby sobie radę bez tego.

„Nie zmienił się tylko blond” ma w sobie sporo ciepła i takiej swojskości, która potrafi otulić czytelniczkę. Myślę, że ta powieść, poza dawką relaksu, może też dodać otuchy osobom, które tak jak Iwonka, zmagają się z różnymi codziennymi wyzwaniami. Historie o rozpoczynaniu życia od nowa cieszą się dużą popularnością, bo udowadniają, że nigdy nie jest za późno na zmiany, co z kolei przynosi nadzieję. Jednak optymistyczna wymowa nie tuszuje faktu, że w powieści brakuje większej dawki oryginalności, czegoś, co wybiłoby ją z szeregu podobnych tytułów. Porusza się w obrębie bezpiecznych schematów, nawiązując do historii, które już znamy i właściwie nie wprowadza żadnych zmian. To jej największa bolączka, bo gdyby nie zawarty w niej humor i urok, to miałaby problem z tym, by się „wybronić”, nawet na własnej półce gatunkowej. Czytelniczki, które oczekują dobrze znanej, pełnej ciepła atmosfery oraz lekkiej historii, która podnosi na duchu, choć jest za to niezbyt odkrywcza, powinny być usatysfakcjonowane lekturą „Nie zmienił się tylko blond”. Gdybym miała bazować na swoich skojarzeniach, to połączyłabym postać Bridget Jones stworzoną przez Helen Fielding ze skrzyżowaniem cyklu „Rozlewisko” Małgorzaty Kalicińskiej i powieści „Nigdy w życiu!” Katarzyny Grocholi.

„Nie zmienił się tylko blond” otwiera nową serię Czwartej Strony - serię z babeczką. Historia pierwszej babeczki, wesołej i przesympatycznej Iwonki, to dobra propozycja dla czytelniczek, które lubią kolejne wariacje na temat zaczynania życia od nowa oraz cenią sobie rodzimą literaturę kobiecą. Odwiedziny u ekscentrycznej i hałaśliwej rodziny każdemu poprawią humor, znajdując promienie słoneczne w nawet najbardziej ponurym dniu. Idealna lektura do kawy… i babeczek.

32 komentarze:

  1. Jak dla mnie super debiut. Bawiłam się przy nim przednio. Teraz czekam na kolejną powieść autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam w wywiadzie, że autorka planuje powrócić do bohaterów drugoplanowych z "Nie zmienił się tylko blond". Charakterni rodzice Iwonki zasługują na więcej uwagi :)

      Usuń
  2. Tylko czekam, aż dorwę książkę dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że to taka książka - odprężacz, powieść, która zawsze poprawi mi nastrój, więc chyba jej poszukam, gdy już zacznie się rok szkolny, bo właśnie wtedy moje zapotrzebowanie na takie książki wzrasta ;) Mimo, że książka nie jest odkrywcza ani specjalnie ambitna, to myślę, że jej czytanie i tak dostarczyć może wielu przyjemności :) Zwłaszcza, że widziałam już kilka pozytywnych opinii.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony to taka wakacyjna lektura, ale z drugiej - spisze się również jesienią i zimą, wnosząc trochę słońca :)

      Usuń
  4. Ależ mam ochotę zapoznać się z Iwonką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrego o tej książce i chętnie ją poznam :) Zapowiada się naprawdę ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej książce już troszkę słyszałam, pewnie po nią sięgnę, gdy będzie mnie prześladować jakiś gorszy dzień :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na gorszy dzień powinna być jak znalazł :)

      Usuń
  7. O tej książce słyszałam tylko same superlatywy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że ta książka mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Miło spędziłam z nią czas :). Bardzo udany debiut.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka bardzo dobra, mnie rozbawiła do łez :)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba przeczytam, w ramach odprężenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi wesoło i wiem, że na pewno spodoba mi się seria z babeczką:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że książka jest mało oryginalna. Jednak jestem pozytywnie do niej nastawiona i nie mogę się doczekać kiedy ją poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę ją przeczytać! Uwielbiam takie historie, więc z pewnością będę z niej w pełni zadowolona. To nie pozostaje mi nic, tylko czekać aż dorwę ją w swoje szpony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że szybko uda ci się ją zdobyć :)

      Usuń
  15. Jeśli tylko będę miała ochotę na jakąś książkę, która dostarczy mi dawki relaksu, to na pewno sięgnę właśnie po tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna recenzja , zresztą jak zawsze! Książkę chętnie przeczytam któregoś leniwego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na leniwy wieczór będzie idealna.

      Usuń
  17. Książka stoi u mnie na półce i czeka na swoją kolej :) Mam nadzieję, że będę z niej zadowolona :D
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, jak ty ją odbierzesz :)

      Usuń
  18. Może kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka raczej dla kobiet, ale mimo to, jak ją kiedyś zobaczę w bibliotece, to może się skuszę ;)
    Świetna recenzja :)
    http://otwartaksiega2002.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Historia faktycznie "babska", ale może uprzyjemnić popołudnie bez względu na płeć.

      Usuń
  20. uwielbiam tą książkę. Jest tak niesamowicie pozytywna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pozytywnego nacechowania nie można jej odmówić :)

      Usuń
  21. Niezbyt często sięgam po takie książki i na tę też się nie zdecydowałam. Kto wie, może po kilku takich recenzjach pożałuję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć, skoro niezbyt często sięgasz po takie książki, to może ominąć cię to poczucie schematyczności. Nie bycie fanką gatunku ma swoje plusy :)

      Usuń
  22. Świetna recenzja, może się kiedyś skuszę ^^
    Pozdrawiam :*
    zapraszam do mnie: cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń