25 sie 2015

„Ekspozycja” - Remigiusz Mróz


Tytuł: Ekspozycja
Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo, rok wydania: Wydawnictwo Filia, 2015
Ilość stron: 480
Cena: 36,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Filia



Zbrodnia i kara to dwie strony tej samej monety

Zabrońcie czegoś zrobić Wiktorowi Forstowi, a na pewno właśnie to zrobi. Przy wtórze wystrzałów, wyciu silników i obcojęzycznych przekleństw. Jeśli ktoś każe mu pójść do diabła, to z pewnością pójdzie. Po czym wróci - i to z pamiątkami. Ktoś tak dociekliwy i nieustępliwy wydaje się być idealnym materiałem na stróża prawa, który musi rozwiązać zagadkę makabrycznego morderstwa. Nagi mężczyzna powieszony na krzyżu na Giewoncie umarł w straszliwych męczarniach – w okolicznościach jego śmierci zaszyfrowano wiadomość, która może pomóc w rozwiązaniu sprawy. Jedna nieprzemyślana wypowiedź owocuje odsunięciem Forsta od śledztwa. Zaskakująca, ostra decyzja przełożonych i tajemnicze wskazówki pozostawione przez mordercę sprawiają, że komisarz na własną rękę podejmuje się rozwiązania kryminalnej intrygi. Otrzymując nieoczekiwane wsparcie od dziennikarki, Olgi Szrebskiej, i razem ruszają w mroki historii, gdzie pogrzebano odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

W „Ekspozycji” dużo się dzieje – tak dużo, że zaczęłam zastanawiać się, kiedy intryga zawali się pod własnym ciężarem. Bohaterowie zmagają się z agentami służb bezpieczeństwa, rozwiązują historyczną zagadkę, poznają smak politycznych rozgrywek, są ścigani, bici, więzieni. W poszukiwaniu odpowiedzi przeskakują z kraju do kraju (a nawet z kontynentu na kontynent) i przeżywają przygody, których nie powstydziliby się Robert Langdon i John McClane. Pod względem pomysłowości, historyczno-kryminalna intryga broni się dzielnie. Jest ciekawa, oryginalna i stanowi najlepszy element powieści. Dotyka dwóch, zupełnie odmiennych zjawisk i znajduje pomiędzy nimi powiązania, które na pierwszy rzut oka nie są oczywiste. Aż chciałoby się zapytać: jak autor na to wpadł? Co prawda, pozostało trochę niedopowiedzeń i sporo pytań, ale na podstawie przebiegu akcji można dojść do wniosku, że ta intryga jeszcze się nie wyczerpała.

Tempo akcji w „Ekspozycji” jest zawrotne, a jedyne chwile wytchnienia pojawiają się za sprawą referowanych materiałów związanych ze śledztwem. W trakcie literackiego sprintu byłam zatrzymywana, wysłuchiwałam kilku długich ustępów naszpikowanych historycznymi informacjami, po czym musiałam pędzić dalej. Nie miałam czasu, żeby przyswoić wszystkie wiadomości i uporządkować wskazówki. I tutaj jest pies pogrzebany – a przynajmniej jego część, bo „zawrotne” w wielu miejscach styka się ze „zbyt szybko”. Równowaga pomiędzy liczbą pomysłów a rytmem opowieści często była zaburzana, przez co miałam wrażenie, że niektóre z wątków potraktowano po łebkach, kolokwialnie mówiąc. Nie bez powodu najczęściej stosunkowo prosta intryga idzie w parze z akcją błyskawiczną, bądź też przy skomplikowanej i rozbudowanej zagadce tempo zdecydowanie zwalnia, by autor mógł dokładnie opisać każde zagadnienie. Okiełznanie obydwu przypadków nie jest takie łatwe; można za mocno nasiąknąć efekciarstwem albo przesadnie zwolnić i pełznąć niczym ślimak. Przypadek, w którym łączy się błyskawiczność z dokładnością, jest trudny, żeby nie powiedzieć – niemalże niemożliwy. „Ekspozycja” zmierzyła się z tym i nie tyle połączyła te skrajności, co przeskakiwała z jednej do drugiej, żadnej nie poświęcając odpowiednio dużo uwagi. Pomysłowe wątki historyczne zasługują na dokładniejszą eksplorację, nie tylko w formie „podkładki” pod zbrodnię. Nie przeczę, powieść niesamowicie wciąga i ani się spostrzegłam, a już musiałam żegnać się z bohaterami, jednak wciągałaby tak samo, gdyby niektóre wydarzenia, choć efektowne, przerzucono do kolejnych tomów albo całkowicie wyeliminowano.

Humor powieści jest niejako przedłużeniem tego, co znamy z innej książki autora - „Kasacji”: czasem niewybredne żarty, trochę wulgaryzmów i uszczypliwe komentarze, przy których nie sposób nie parsknąć śmiechem – oczywiście jeśli ktoś preferuje taki komizm słowny. Mnie to odpowiada i w gruncie rzeczy pasuje do takiej kreacji postaci. Komisarz Forst z powodzeniem odnalazłby się jako bohater kina akcji. Wychodzi obronną ręką z najgorszych opresji, choć po wszystkim szwy, siniaki, złamania i braki w uzębieniu nie są mu obce. Czytelnik może tylko z politowaniem pokręcić głową nad jego żałosnymi metodami podrywu i wątpliwym urokiem osobistym, które jednak zjednują Forstowi-amantowi sympatię kobiet. Najwyraźniej nie tylko łączy siłę z błyskotliwością, ale jest również piekielnie przystojny, bądź też posiada asy w rękawie, o których czytelnicy jeszcze nie wiedzą.

Z pewnością niejednego asa w rękawie posiada zbrodniarz, którym jest… sam autor. Panie Mróz, nie godzi się czytelnika poddawać takim katuszom, szczególnie, gdy nie wiadomo, jak długo trzeba będzie czekać na drugi tom. Gdybym miała zobrazować swoją reakcję na finał „Ekspozycji” to wskazałabym scenę z filmu „Poradnik pozytywnego myślenia”, w której główny bohater (w tej roli Bradley Cooper) kończy lekturę powieści „Pożegnanie z bronią” Ernesta Hemingwaya. Podpowiem, że w grę wchodzą okrzyki oburzenia, dźwięk tłuczonego szkła i książka, która w cudowny sposób nauczyła się latać. Jak daleko sięgnie sprawa poruszona w „Ekspozycji”? Biorąc pod uwagę nieskrępowaną wyobraźnię autora i mnogość pomysłów, czytelnicy mogą liczyć na to, że zostaną wielokrotnie zaskoczeni. Ja, pomimo wspomnianego niedociągnięcia, nie mogłam oderwać się od książki i teraz niecierpliwie oczekuję na dalsze perypetie komisarza Forsta.

„Ekspozycja” to pełen dynamizmu kryminał, który garściami czerpie z sensacji. Morderca, poza trupami, pozostawia karkołomne zagadki, których źródła sięgają daleko w przeszłość, niezauważony przemyka przez każdą granicę i zawsze jest o krok przed, zawsze może więcej niż jego przeciwnicy. Potyczki, pościgi i strzelaniny wciągają bohaterów w morderczą spiralę, zapewniając czytelnikom kilka godzin emocjonującej lektury.

W końcu nic nie mrozi krwi w żyłach tak, jak zbrodnia
.

36 komentarzy:

  1. Ostatnio o dość głośno jest o "Kasacji" i o samym autorze również. Na pewno przysporzył sobie troszkę popularności dzięki poradnikom pisarskim na Lubimy Czytać, jak dla mnie bardzo ciekawym ;) "Ekspozycja" mnie zaintrygowała i mam nadzieję, że zmieści się w moich najbliższych czytelniczych planach ;)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kasacja" jest warta uwagi, więc właściwie nie dziwię się, że jest taka popularna :)

      Usuń
  2. Aż dziw bierze, że do tej pory nie miałem okazji przeczytać niczego, co wyszło spod pióra Remigiusza Mroza. No, może prócz kursu pisania na Lubimy Czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też od czasu do czasu podczytywałam ten kurs :) Ja akurat zaczęłam od "Kasacji", ale sporo dobrego słyszałam też o serii Parabellum.

      Usuń
  3. O tej książce słyszałam już kilkakrotnie i za każdym razem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że muszę ją kupić. Wydawnictwo Filia to chyba jedyne, z którym nie współpracuję, ale myślę, że chyba warto wydać pieniądze na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz też poszukać wymiany na LC, ale wszyscy są tak zachwyceni, że nie wiem, czy ktoś wystawi swój egzemplarz :)

      Usuń
  4. Mróz, Mróz, wszędzie Mróz (niby lato się kończy, ale bez przesady!).
    Trzeba się będzie wreszcie zapoznać z tym panem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrozi już od dłuższego czasu :) Przeczytałam dopiero dwie książki autora, więc pojęcie mam niewielkie, ale wydaje mi się, że warto przekonać się na własnej skórze "o co ten szum".

      Usuń
  5. Wiele słyszałam, ale sama jeszcze nie czytałam, może czas najwyższy nadrobić zaległości :)
    Pozdrawiam Justa z ksiażko.miłości.moja

    OdpowiedzUsuń
  6. Szybka akcja niczym w powieściach Dana Browna - już tym mnie zaciekawiłaś. Momentami zbyt szybka, ale liczę, że się nie pogubię. Nie mogłam okazji czytać książek autora jeszcze, ale ta pozycja swoją mroźną okładką zachęca mnie już od czasu okazania na stronie wydawnictwa. :) Taka różna od klimatów za oknem. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja jest chyba nawet szybsza, bo bohaterowie u Browna często robią przerwy na historyczne dysputy :)

      Usuń
  7. Dobra, sensacja na całą Polskę- nie czytałam nic Remigiusz Mroza. Wiem, jak ja się uchroniłam? ;P
    Mimo iż jestem ciekawa powyższej pozycji, to na sam początek chcę zapoznać się z "Kasacją", bo przez mojego kolegę zainteresowanie prawem i mnie się wdało we znaki ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też przed dość długi czas byłam "do tyłu". Swoją znajomość zaczęłam właśnie od "Kasacji" i polecam ci ten tytuł, wydaje mi się, że jest dobry na początek :)

      Usuń
  8. Kilka razy miałem styczność z thrillerami i kryminałami, jednak niestety... to nie jest moja tematyka :/ Wolę powieści grozy
    Pozdrawiam
    czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Podczas lektury aż miałam ściśnięte gardło i czasem groził mi bezdech ☺ mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten finał... Wstrzymałam oddech, przewróciłam stronę, a tam koniec. Dalej nie wstrzymuję oddechu, bo nie wiem, kiedy pojawi się drugi tom :)

      Usuń
  10. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę. To zdecydowanie moje must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Poczekam z czytaniem tej książki aż ukaże się drugi tom, bo nie znoszę być trzymana w niepewności przez długo czas. Porządny cliffhanger lubię, ale tylko kiedy szybko mogę poznać dalsze losy postaci. Co do samego Mroza - jeszcze nie znam jego twórczości, ale to kwestia czasu, bo zbiera tak pozytywne opinie naokoło, że muszę przekonać się o co tyle szumu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku "Ekspozycji" warto mieć pod ręką drugi tom, bo tam jest iście piekielny cliffhanger. Gorzej, jak drugi tom też zakończy się takowym...

      Usuń
  12. Z polskiej sceny kryminału po Miłoszewskim i Krajewskim mam tez na uwadze Mroza. Może od tej książki go sprawdzę. Zapowiada się ciekawie, sądząc po Twojej opinii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krajewskiego nie znam, Miłoszewskiego mam w najbliższych planach - trylogia o Szackim czeka na półce :)

      Usuń
  13. Już się nie mogę doczekać kiedy w końcu przeczytam tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie nie spojrzę, tam Mróz. Wszyscy chwalą go pod niebiosa. Mam to nazwisko w pamięci i następnym razem, gdy zajrzę do biblioteki, na pewno sięgnę po jego książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z chwaleniem pod niebiosa jeszcze się wstrzymam, ale myślę, że warto sięgnąć po jego książki, bo przede wszystkim dostarczają dużo rozrywki (wnioskuję po lekturze Kasacji i Ekspozycji).

      Usuń
  15. Chętnie dam się namówić, bo tak wiele dobrego słyszałam na temat twórczości autora, że aż żal to przegapić ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo wszystko nie jestem przekonana do tej lektury...

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o niej i planuję przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę, po prostu muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po Twojej recenzji stwierdzam, że muszę przeczytać. Okładka także urzekła mnie na swój sposób. Będę zaglądać częściej :)
    Pozdrawiam,
    ~ Muśnięcie Śmierci
    http://marzenieliterackie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Mróz pokazuje, że polscy pisarze też potrafią naprawdę dobre pisać! Oprócz "Ekspozycji" czytałam też "Kasację" i również bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Teraz czekam na drugie tomy każdej powieści :)

      Usuń
  21. Jeszcze nie miałam okazji poznać żadnej książki Remigiusza Mroza, ale czuję, że to jest odpowiedni moment, aby to zmienić. Chociaż nie jestem pewna czy jest to do końca mój klimat, to jestem ciekawa jakie wrażenie wywrze na mnie ta powieść.
    Pozdrawiam! :)

    The Bookhood by Mary Palmer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor eksperymentuje z różnymi gatunkami, dlatego warto rozejrzeć się po wszystkich tytułach - może znajdziesz powieść, która jest najbliższa twoim zainteresowaniom gatunkowym :)

      Usuń
  22. Zachwyt nad książką obecny jest na wszystkich blogach, czas abym sama się przekonała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor jest "płodny", więc masz w czym wybierać, jeśli chodzi o tytuły :)

      Usuń