17 lip 2015

„Kochając pana Danielsa” - Brittainy C. Cherry


Tytuł: Kochając pana Danielsa
Autor: Brittainy C. Cherry
Wydawnictwo, rok wydania: Filia, 2015
Ilość stron: 432
Cena: 39,90 zł


~~***~~ 


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Filia

http://lubimyczytac.pl/


Proszę, mówcie mi Tony

Ashlyn rozpoczyna życie od nowa – obarczona starymi problemami. Nowa szkoła przypomina o porzuconych planach, nowe miasto zaciera stare ścieżki, nowa rodzina budzi dawne wspomnienia. Samotność i żałoba nie pozwalają jej z nadzieją patrzeć w przyszłość. Dopiero gdy zakochuje się w przystojnym Danielu i buduje więź z osobami równie doświadczonymi przez los, zaczyna widzieć szansę na uzdrowienie. A potem okazuje się, że Daniel jest w rzeczywistości panem Danielsem – jej nauczycielem, dla którego ten związek oznacza duże ryzyko. Miłość bywa lekiem na całe zło, ale nie w tym przypadku. Ashlyn nie powinna go kochać, pan Daniels nie powinien zatracać się w tych uczuciach. Ich bliscy próbują poukładać swoje życia, w których rządzą strata i złamane serca. Jednak miłość jest silniejsza od rozsądku, a cierpienie zaślepia tak bardzo, że może doprowadzić do tragedii. Bo historia lubi się powtarzać… 

"To historia wielkiej miłości. Takiej, która zdarza się wtedy, gdy na swojej drodze spotkasz prawdziwą bratnią duszę. Mężczyznę, którego śmieszy to, co bawi ciebie. Mężczyznę, który mówi to, co sama chcesz powiedzieć, który myśli jak ty.

Ja spotkałam pana Danielsa. Chociaż wiem, że nasza miłość nie miała prawa się wydarzyć, nie żałuję ani jednej chwili.

Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu, ale także pełna śmiechu. To nasza historia.

Z tych wszystkich powodów nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa."
źródło: Wydawnictwo Filia

Romans nauczyciela i uczennicy to modny temat, przynajmniej wnioskując z liczby powieści, które o nim traktują, bądź do niego nawiązują. Można wymienić takie tytuły jak ,,Unteachable” Leah Raeder, „Pułapka uczuć” Colleen Hoover, „When Summer Ends” Isabelle Rae, ,,Coś do stracenia” Cory Carmack, „Even When You Lie to Me” Jessici Alcott, „Piekło Gabriela” Sylvain Reynard, „Good” S.Walden czy serię ,,Pretty Little Liars” Sary Shepard. Jak widać, już przykładowa grupa jest imponująca, a pewien blog książkowy zgromadził listę 110 takich tytułów. Zakazany związek zazwyczaj kręci się wokół schematu, w którym początkowa nieświadomość nauczycielskiej profesji zamienia się w sekretną relację i odrobinę rozkwita poza szkolnymi murami. Czy „Kochając pana Danielsa” wyłamuje się z tej grupy? W gruncie rzeczy nie. W tym ujęciu to klasyczna historia miłosna – ale to wcale nie znaczy, że nudzi. Po raz kolejny wprowadza ekscytację związaną z zakazanym romansem oraz potężną burzę uczuć. Nie oszukujmy się, właśnie tego szukają czytelniczki, sięgając po ten gatunek, i pióro Brittainy C. Cherry im to ofiaruje. Choć powieść w dużej mierze skupia się na romansie uczennica – nauczyciel, to nie jest to jedyny opisany wątek. Rodziny oraz przyjaciele Ashlyn i pana Danielsa borykają się z własnymi problemami, co również wpływa na życie zakochanych. Świetnie podsumowuje to opis powieści: Nasza historia to nie tylko opowieść o miłości. Opowiada także o rodzinie. O stracie. O byciu żywym. Jest pełna bólu, ale także pełna śmiechu. Historia lubi się powtarzać i bohaterowie powieści „Kochając pana Danielsa” dotkliwie to odczuli. Jedna z podjętych decyzji doprowadza do dramatycznych wydarzeń i przez chwilę pozwala zajaśnieć wątkom drugoplanowym. Przez większą część książki, najbardziej poruszający wątek rozgrywa się niejako w tle. Myślę, że rozwój wydarzeń w powieści wielu osobom złamie serca. Autorce należy się pochwała za poruszenie trudnych tematów w obrębie New Adult. Nie wszystkim poświęciła tyle miejsca, ile powinna, ale nie można nie docenić faktu, że zbudowała ona romans wokół historii innych osób i przedstawiła różne dylematy związane z miłością. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia, że poza Ashlyn i Danielem nie istnieje świat i ich perypetie nie dotykają cudzych losów.

Myślę, że mimo wszystko jest to powieść, którą można by jeszcze dopracować – a w szczególności zakończenie, które sprawia wrażenie streszczonego. Nie lubię niedbale opisanych finałów, które w jednotomowej powieści są przecież definitywnym pożegnaniem z bohaterami. Dobre historie powinny mieć równie dobre zakończenia. Przy mnogości poruszanych tematów, brakowało mi głębszego wejrzenia w ich naturę. Gdyby tylko autorka poświęciła nieco więcej uwagi każdej postaci z osobna, wtedy czytelnik nie miałby uczucia niedosytu. Ich historie są bardzo ciekawe, ale opowiedziano je w pośpiechu i jeśli akurat nie mają związku z Ashlyn bądź Danielem, stoją nieco w cieniu. „Kochając pana Danielsa” świetnie spisałoby się, gdyby głosy wszystkich bohaterów były tak samo słyszalne. Nie zaszkodziłoby również wprowadzić więcej chwil wytchnienia; w powieści naprawdę mało jest momentów spokoju i beztroski. Emocjonalna burza towarzyszy od pierwszej do ostatniej strony, trudne dylematy nie opuszczają bohaterów ani na krok i w niektórych momentach taka pauza byłaby pożądana.

Miłość miewa różne oblicza i często potrafi być największym z sekretów. Stając się motywem przewodnim w życiu każdego bohatera, splata się z żałobą i krzywdą, ale także z radością i nadzieją. Powieść Brittainy C. Cherry czerpie z ,,P.S. Kocham Cię” Cecelii Ahern oraz ,,Pułapki uczuć” Colleen Hoover, co sprawia, że jest to idealna opowieść dla romantyczek, które cenią sobie historie miłosne przeplatane smutkiem. Podejrzewam, że ta historia zdoła doprowadzić wiele czytelniczek do łez.

27 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przeczytam, w końcu wywołała taki szum! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepozornie się zapowiada, ale wiele emocji się w niej kryje :)

      Usuń
  2. A ja jeszcze nie czytałam żadnej książki z takim wątkiem, choć Pułapkę uczuć mam w planach. Pana Danielsa również:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed tobą - w pewien sposób zazdroszczę :)

      Usuń
  3. Też nie lubię pośpiesznych zakończeń, ale ta książka strasznie mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja także, mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje ręce :)

      Usuń
    2. Warto przeglądać wszelkie tematy wymian książkowych (choćby na LC) - może ktoś wystawi swój egzemplarz.

      Usuń
  5. Mam tę książkę w planach, nie jest jakoś na czele mojej listy ale przeczytam prędzej czy później;)

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama też jestem na świeżo i w sumie podzielam Twoje zdanie. Pewne elementy są niedopracowane, ale na brak emocji nie można narzekać. Cały czas coś się działo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie - już od samego początku autorka wrzuca czytelnika w wir wydarzeń i dramatów. Mogłabym tym obdzielić całą serię powieści.

      Usuń
  7. Mam w planach dopiero. Jestem zaskoczona, że zakazana miłość między nauczycielem a uczennicą to tak popularny temat, bo moim zdaniem niewiele można z nim zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony to bardzo popularny temat, ale z drugiej toczy się schematycznym torem, dlatego autorki muszą postarać się, chociażby poprzez bohaterów drugoplanowych, by ubarwić historię.

      Usuń
  8. Książka wydaje się być dość ciekawa, ale na razie chyba nie jestem do niej przekonana. Może kiedyś ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem chyba jedną z największych romantyczek i taka dobra książka na pewno mnie podładuje emocjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, zdecydowanie jest to powieść dla romantyczek :)

      Usuń
  10. Koniecznie muszę ją przeczytać! To już trzecia recenzja tej książki, którą dzisiaj przeczytałam i wszystkie były pozytywne, a to coś oznacza. Chętnie przygarnę ją do siebie ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swoje wady, ale w ogólnym rozrachunku plusy przeważają.

      Usuń
  11. Zapisałam na liście i poszukam książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już sporo słyszałam o tej książce - koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie czytałam żadnej negatywnej recenzji na temat tego tytułu ;). Cieszę się że mam ją na półce. Mam nadzieję że i mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, jak tak sobie przypominam recenzje Danielsa, to widziałam chyba jedną, za to bardzo krytyczną.

      Usuń
  14. Akurat mi podobało się to, że w książce nie było chwil wytchnienia przez to bardzo szybko ją przeczytałam. Trochę już jednak zaczynają mnie irytować Ci idealne faceci którz istnieją wyłącznie w książkach. Czas przeczytać coś o draniach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I drani, i idealnych facetów w książkowym świecie nie brakuje. Na pewno będziesz miała w czym wybierać :)

      Usuń
  15. Kurczę, każdy zachwyca się nad tą książką. Mam nadzieję, że kiedy wreszcie uda mi się z nią zapoznać, będę należeć do tego grona. Jedyne co mnie troszkę martwi, to te zakończenie, o którym wspomniałaś. Lubię, kiedy powieść kończy się takim nietuzinkowym bum, zaskakuje i wbija w fotel czy sofę, a nie...jest takie na "odwal" napisane, że tak powiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie była to wspaniała, pełna emocji i łez przygoda, która na długo zostanie w moim sercu. Zakończenie nie wydało mi się zbyt streszczone, a pan Daniels to mój nowy ulubiony bohater ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziwie się, że nie słyszałam dotąd o tej książce. Własnie nabrałam wielkiej chęci żeby ja przeczytać i znając mnie niedługo do tego dojdzie. Oczywiście są mi znane niektóre przytoczone w tej recenzji książki o podobnej tematyce, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. W każdym razie chyba nie odstrasza mnie schematyczność, a że zdecydowanie lubię książki poruszające i nie mam nic przeciwko kilku wylanym łzom (chociaż naprawdę rzadko się to zdarza) chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń