4 cze 2015

„Zakręceni" - Emma Chase [premierowo]


Tytuł: Zakręceni
Autor: Emma Chase
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 03.06.2015
Ilość stron: 336
Cena: 39,90 zł


~~***~~ 


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Filia

http://lubimyczytac.pl/

 Recenzja pierwszego tomu [KLIK]


Nie wszystkim pisana jest miłość jak z bajki

Wszyscy znamy hasło „i żyli długo i szczęśliwie”, kiedy to książę zdobywa księżniczkę, zła wiedźma zostaje pokonana, a królestwo cieszy się dobrobytem i spokojem. Jednak szczęśliwe zakończenie to najczęściej podkreślenie pewnego etapu, nie zaś całkowite wygaśnięcie historii. Za kurtyną życie toczy się dalej… I często przynosi coś nowego. Czy księżniczka może stać się wiedźmą? Czy książę może się odkochać? Nie, przecież bajkowe romanse pozostają takimi na wieczność! Prawda? Cóż, Emma Chase chciałaby wam coś przekazać.

Kobieciarz i niepoprawny flirciarz Drew Evans jest księciem we własnej baśni, choć gdyby go ktoś zapytał, to dosadnie wyjaśniłby, co myśli o takich historiach. Co prawda zdobył serce temperamentnej i ambitnej Kate, dzięki pracy w biurze zapewnili sobie dobrobyt, a ich królestwem stał się cały świat, z kolei seks nie mógłby być lepszy… Jednak u niego wszelkie baśnie budzą złe skojarzenia. Jest bajkowo, ale przecież nie powie tego głośno. Mężczyźnie nie wypada. Dlatego to nie jego głos usłyszycie w „Zakręconych”. Teraz stery przejęła Kate i czeka przed nią trudne zadanie. Wraz z Drew musi ominąć wiele niespodzianek i pułapek, które czekają na nowym etapie związku. Niezbadany teren co rusz rzuca wyzwania i niestety, jedno z nich nie daje rady. Bajkowy romans zaczyna zamieniać się w złą wiedźmę. Czyżby Drew i Kate wplątali się w coś, czego już nie da się odkręcić?

"Istnieją na świecie dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy najpierw myślą, i ci, którzy od razu coś robią. Zawsze wolałam najpierw pomyśleć. Przeliczyć, zaplanować. To się zmieniło, gdy poznałam Drew Evansa. Był tak nachalny, tak pewny siebie, i mnie. Jednak nie wszystkie romanse mają szczęśliwe zakończenia.

Myślałyście, że pogalopujemy z Drew w kierunku zachodzącego słońca? Witajcie w klubie. Teraz muszę podjąć decyzję życia. Drew swoją już podjął, właściwie starał się ją podjąć za nas oboje. Ale przecież wiecie, że to nie w moim stylu. Zatem wróciłam do Greenville.

 Sama. No, tak jakby.

Zdałam sobie sprawę, że ciężko pozbyć się starych przyzwyczajeń i czasami trzeba się cofnąć do samego początku, by móc ruszyć z miejsca."
źródło: wydawnictwo Filia

W „Zakręconych” autorka oddała głos Kate, co jest ciekawym rozwiązaniem. To pozwoliło nam ujrzeć bohaterkę w nowym świetle i dołożyć kolejną perspektywę do tej, którą zaoferował Drew w pierwszej części. Z drugiej strony zerkamy również na pana Evansa z perspektywy panny Brooks, co pozwala na trzeźwiejszy osąd bohatera, który do tej pory skradł nasze serca swoją charyzmą i wywodami na temat związków damsko-męskich. Teraz widzimy jedynie jego postępowanie, a kryjące się za nim motywy aż do końca pozostają zagadką. W zamian za to zaglądamy do głowy Kate, która pozwala lepiej się poznać, odsłaniają spory kawałek własnej przeszłości. Prowadzona przez nią opowieść niepozbawiona jest pikanterii, o czym można przekonać się już na wstępie. Za sprawą Emmy Chase, Kate ma mocne wejście i najwyraźniej autorka pokonała swoje koleżanki po piórze, jeśli chodzi o dawkowanie erotyki. Początki zazwyczaj bywają niewinne – ale nie tutaj. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że są to romanse przeznaczone tylko dla dorosłych czytelniczek, to pierwsze strony „Zakręconych” raz na zawsze wyprowadzą go z błędu.

W porównaniu do „Zaplątanych”, drugi tom zawiera mniej humoru i jeśli chodzi o klimat, to zdecydowanie więcej czerpie z melodramatu niż z komedii romantycznej. Emocjonalna burza i poważniejsza tematyka wynika nie tylko ze zmiany narratora (bo jakby to powiedział Drew: przecież tylko kobiety lubią rozwodzić się nad swoimi uczuciami i obwieszczać upiornie „kochanie, musimy poważnie porozmawiać”), ale także z faktu, że związek powieściowej pary rozwija się, wkracza na nowy poziom. Co za tym idzie – pojawiają się też problemy, z którymi trzeba się uporać. Istnieją na świecie dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy najpierw myślą i ci, którzy od razu coś robią. – to zdanie perfekcyjnie oddaje sens historii opowiedzianej w „Zakręconych”. Spontaniczność i impulsywność świetnie spisywały się w związku Drew i Kate, podsycając żar romansu. Ich związek opierał się na działaniu: czy to w pracy, gdzie stali się niepokonanymi partnerami, czy w życiu prywatnym, które spędzali na podróżach i przyjęciach. Cieszyli się sobą i cieszyli się chwilą, ale gdy pojawiły się pierwsze myśli o przyszłości, okazało się, że… Nie znają swoich planów i oczekiwań, nie odbyli wielu ważnych rozmów i zbyt wiele myśli umknęło, nim zdążyli się dobrze im przyjrzeć. Chase położyła nacisk na fakt, że dobra komunikacja i porozumienie powinny być podstawą związku, bo bez nich wszystko rozsypie się niczym domek z kart. Zamiatanie wątpliwości pod dywan jest zabronione, bo w końcu sterta urośnie na tyle, że przewróci się i przygniecie biednego sprzątacza. Nie ma miłości bez szczerej rozmowy - to najważniejsza myśl przyświecająca „Zakręconym”. Ubrano ją w historię pełną emocji, dylematów i mniejszych bądź większych dramatów.

Zatrzymajmy się przy tym ostatnim elemencie, który jest tak rozbudowany, że można poczuć przesyt. Nie przypuszczałabym, że po tym, czego byłam świadkiem w „Zaplątanych”, akcja potoczy się w takim kierunku. Wir nieporozumień, sprzeczek i złośliwości miażdży wszystko, co napotyka na swojej drodze. Zupełnie nie spodziewałam się, że w tej historii może pojawić się tyle przykrych i gorzkich słów. Ponadto pomysł związany z komunikacją w związku poszedł swoją droga, a wykonanie swoją - główny zwrot akcji wydaje się być po prostu… niedorzeczny i śmieszny? Oczywiście w założeniu powinien budzić zupełnie inne odczucia. Autorka powinna jeszcze raz przemyśleć zastosowane rozwiązanie, bo tak naprawdę ta feralna scena mogłaby potoczyć się na kilka różnych sposobów, które byłyby lepiej dopasowane do całej powieści, wcześniejszych deklaracji i zachowania postaci. Ten jeden rozdział ma tak diametralnie inny poziom niż pozostała część książki, że aż mam ochotę go wymazać i zapomnieć. Zostawmy w spokoju całą resztę i udawajmy, że to nigdy się nie wydarzyło. To jakaś alternatywna rzeczywistość, która została dołączona przez pomyłkę, bo tylko tak mogę wytłumaczyć istnienie tej sceny. Nie wiem, co kierowało autorką, że tak piekielnie postąpiła z bohaterami oraz z czytelniczkami. Roztrzaskała nasze postrzeganie Drew i Kate oraz przekonanie o sile łączącego ich uczucia. Zasiała wątpliwości i według mnie później nie potrafiła ich wyplenić. To jedno wydarzenie pozostawiło rysy. Czytając romans, w tym momencie zwątpiłam w miłość łączącą głównych bohaterów, a tak chyba nie powinno być… To wydarzenie nadszarpnęło przyjemność z lektury, ale nie zepsuło jej do końca. Na szczęście jeden rozdział nie zatruł całej powieści. Przed i po pechowym wydarzeniu historia toczy się sprawnie, zamieniając „Zakręconych” w błyskawiczną lekturę, ale to nic dziwnego, biorąc pod uwagę zamieszanie, jak zgotowała na kartach powieści Chase.

W „Zakręconych” iskrzy – i to mocno. Jeśli myśleliście tak jak ja, że pierwszy tom kipiał od emocji, to poczekajcie, aż poznacie tę odsłonę serii. Kate i Drew przesunęli granicę, z taką samą pasją kochając, jak i nienawidząc. Wcześniejsze iskrzenie, które ich rozpaliło, teraz zaczęło nieznośnie parzyć. Czy para odnajdzie równowagę zanim będzie za późno? A może w tej erotycznej bajce czekają na nich inny książę i księżniczka? Jedno trzeba Emmie Chase przyznać – potrafi być dla swoich bohaterów i dobrą wróżką, i złą wiedźmą. Wyczarowała burzliwy i pieprzny romans, który zaskoczy czytelniczki, kierując losy Drew i Kate na nieoczekiwane tory.

13 komentarzy:

  1. wow, bardzo chętnie przeczytam i pierwszą, i drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - szczególnie pierwszy tom wypełniony jest kapitalnym humorem :).

      Usuń
  2. Kochana, po takiej recenzji nie wiem jak powstrzymam zapędy, by zaraz, najlepiej jutro, nie pobiec do księgarni ;) I jestem strasznie ciekawa tego rozdziału, który był tak niedorzeczny, że aż poświęciłaś mu kilka linijek recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytasz to zobaczysz :) A tak na serio - po pierwszym tomie wyobrażałam sobie Drew jako ciacho, kochającego choć trochę zadziornego faceta, a teraz zrobiono z niego takiego dupka... W ogóle tym jednym wydarzeniem skrzywdzono taką fajną parę.

      Usuń
  3. Miałam to niebywałe szczęście, że brałam udział w Book Tour z książką "Zaplątani", i już niedługo otrzymam od wydawnictwa 2 tom. Wypatruję go z niecierpliwością!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na twoją recenzję - ciekawi mnie, jak inne czytelniczki odbiorą zmiany w związku Kate i Drew :).

      Usuń
  4. Ta książka ciągle przewija mi się przed oczami i chyba w końcu po nią sięgnę, bo recenzje (tak jak twoja) są raczej pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom chyba wszyscy zachwalają, a skoro drugi jest jeszcze lepszy to muszę koniecznie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na półce pierwszy tom, ale ciągle nie mogę się za niego zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się - ja też mam pełno tytułów, które czekają na swoją kolej i nie mogą się doczekać :)

      Usuń
  7. Ależ mnie intryguje ta powieść... Jednak muszę twardo trzymać się kolejności i najpierw dorwać gdzieś pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, w tym przypadku warto trzymać się kolejności tomów :).

      Usuń