14 paź 2014

,,Sońka" - Ignacy Karpowicz


Tytuł: Sońka
Autor: Ignacy Karpowicz
 Wydawnictwo, rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2014
Ilość stron: 208
Cena: 32,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Literackie.

Pragnienie bycia wysłuchanym przed śmiercią. Potrzeba ocalenia swojej historii od zapomnienia. Rozpaczliwe wczepianie się w ostatnie słowa, w oczekiwaniu na tę jedną osobę, by potem móc odejść w spokoju. Czy te myśli towarzyszyły Sońce w trakcie jej samotnego życia? Na pewno pomyślała o tym chociaż raz – i to losowi wystarczyło. Postawił (a raczej podstępnie zatrzymał) na jej drodze Igora. Staruszka i wzięty reżyser teatralny, przeszłość i współczesność, prosta chata i deski teatru, białoruskie wtrącenia i literacki język wyższych sfer – światy, które zazwyczaj się mijają, teraz zostały związane materiałem sukienki w niebieskie kwiatki.

Historia odwraca się, stykając ze sobą młodą dziewczynę żyjącą w czasach okupacji i chłopaka, który dawno porzucone ,,drugie ja” wita jak starego przyjaciela. Na nią ludzie wydali wyrok, bo w zbrodniczych czasach pragnęła wartości, które dla niej były piękne. Narodziła się i chciała żyć, a została wykorzystana. Pokochała wroga, który dla niej wrogiem nigdy nie był. 

W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana.

Powiernikiem Sońki zostaje Igor — wzięty reżyser teatralny — który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć… 

Sońka to wielka, ale kameralna, prosta, choć niełatwa, wyciszona, lecz kipiąca emocjami, pacyfistyczna, a jednocześnie brutalna historia przepełniona miłością. Autor wykorzystuje konwencję romansu wojennego, by opowiedzieć o  kiedyś i teraz; o tu i tam; o piekle i raju pamięci.  

Ignacy Karpowicz po raz kolejny zaskakuje, jeszcze bardziej zachwyca i udowadnia, że po sukcesach Balladyn i romansów oraz ości na dobre wszedł do literackiej superligi.
Opis: wyd. Literackie

,,Sońka” to skondensowana do rozmiarów gęstej prozy historia tragicznej miłości, jak i tragedii w ogóle. Wojna, tożsamość, zarabianie na ludzkiej tragedii, miłość, przemoc, wykorzystywanie, współczesność, przeszłość, sztuka, prawda wżerają się w siebie nawzajem i splatają tak ciasno, że trudno pomiędzy nimi znaleźć przerwę, miejsce na oddech. Inni autorzy z takiego materiału stworzyliby co najmniej  sagę, z rozmachem odmalowując tło wojenne i skupiając się na przerażającym cierpieniu, które dotknęło Sonię. Karpowicz za to poszedł w zupełnie innym kierunku. Spisał historię Sońki jakby był postronnym słuchaczem, o osobach występujących w jej życiu napisał tyle, ile sama mu powiedziała – nie rozwinął pobocznych historii, jeśli Sonia nie zrobiła tego w swojej opowieści. Nie podążył wszystkimi możliwymi drogami, które skrzyżowały się z jej losem. Ale to dobrze, że zajrzał tylko do domostwa Soni, że nie postawił na rozmach. Jej to zdecydowanie nie jest potrzebne. Kameralność sprawia, że nie odbieramy momentów brutalnych i szokujących jako próby epatowania cierpieniem.

W formie dopowiedzenia oddano głos Igorowi, który dzieli ciekawość z czytelnikiem i dopowiada dalsze losy tylko jednego człowieka. Wstrząsająca wojenna historia staje się kanwą sztuki teatralnej. Igor na nowo kreuje usłyszaną opowieść, jednocześnie stając się jej uzupełnieniem. To dzięki niemu mamy wgląd w przyszłość, która rozdziela poszczególne akty życia Sońki. Poprzez warstwę teatralną poruszono ważny problem: żerowanie na cudzym nieszczęściu, czy jak to ujęto w książce ,,memłanie” tragedii. Sam Karpowicz w wywiadzie dla strony dwutygodnik.com powiedział, że ,,w „Sońce” nie szło o rozrywkę czy o zarobienie pieniędzy. O tym zresztą też jest zresztą tu mowa. O robieniu kariery na cierpieniu innych. (…)  Jest przeciwko pornografii nieszczęścia czy handlowania, sprzedawania Holocaustu.”* Może właśnie dlatego powieść przybrała taką, a nie inną formę. Tylko jak tu traktować postawę Igora? Czy on też ma w sobie coś z tego ,,memłacza”? Czy mogę ufać jego metamorfozie i z pełnym przekonaniem powiedzieć ,,on jest inny”? Jakby nie patrzeć, to przecież przerobił opowieść Sońki na sztukę i zarobił na niej. Zastanawiam się, czy to jeszcze hołd i pamięć, czy już żerowanie. Zresztą, cała perspektywa Igora jest taka niejednoznaczna – z jego przygarniętą porzuconą tożsamością i ironicznym spojrzeniem na polską kulturę. Obrywa się tym, dostają tamci, nawrzucał jeszcze innym. Ta krytyka show biznesowej śmietanki towarzyskiej może i jest słuszna i potrzebna, ale w obliczu opowieści Sońki wydaje się być miałka i nieznacząca. Jej miłość i cierpienie wygłuszają wszystko.

Można by powiedzieć, że ,,Sońka” jest skromna, prosta. Oszczędna. Niepozorna nawet. Jednak w tym tkwi jej siła. Jest niczym ten zakrwawiony fragment sukienki, który Sonia przechowywała przez tyle lat – ,,Sońka” to skrawek wielkiej historii i jeszcze większego cierpienia zamknięty w losie jednej kobiety.

Niezdecydowanym polecam, zdecydowani niech nie zwlekają. 
Warto.
__________
*http://www.dwutygodnik.com/artykul/5230-projekt-ksiazka-autor.html

21 komentarzy:

  1. Jestem zdruzgotana samą fabuła. Bardzo mnie zachęciła. Tematycznie takich ostatnio książek własnie szukam. Musze ja miec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wypada mi tylko jeszcze raz ją polecić i poczekać na twoje wrażenia.

      Usuń
  2. Po dość głośnej aferze w której główną rolę odegrał autor, ja sama chętnie rozglądam się za jego książkami. Skoro był nominowany do Nike, wartogo poznać. Sońka zbiera fenomenalne opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei kuszą ,,ości", za które był nominowany i zdobył nagrodę publiczn-ości :).

      Usuń
  3. Na pewno przeczytam, ta książka od jakiegoś czasu już za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już parę dobrych recenzji na temat tej książki. Bardzo chciałabym ją przeczytać :), może w końcu mi sie uda gdzieś ją dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno przeczytam, wszyscy się nią zachwycają, ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też skusiły te ogólne zachwyty - okazało się, że było warto :).

      Usuń
  7. Może ja też się skuszę, ale nie ukrywam - boję się trochę, czy to aby nie zbyt ambitne dzieło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Sońka" jest trudna do udźwignięcia pod względem emocjonalnym, nie nazwałabym jej ,,zbyt" ambitną, choć faktem jest, że do lekkich czytadeł zupełnie nie można jej zaliczyć.

      Usuń
  8. Jestem ogromnie ciekawa tej książki, chyba tak jak piszesz, nie powinnam zwlekać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem przekonana, ale ostatecznie nie mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem bardzo ciekawa tego autora, nic jeszcze nie czytałam, więc myślę, że z tą książką warto rozpocząć przygodę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Sońka" swoją formą i tematyką znacznie różni się od nieco lżejszych i bardziej współczesnych, poprzednich dokonań Karpowicza, dlatego warto sięgnąć i po nią, i po którąś ze starszych powieści :).

      Usuń
  11. Karpowicz to autor, o którym od sporego czasu jest głośno. Słyszałam, że jego literatura jest bardzo warta uwagi, dlatego kiedyś chciałabym się zapoznać z jego książkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest głośno, to fakt. Szczególnie ostatnio, w niezbyt literackim i pozytywnym znaczeniu... Mimo tego zamieszania, warto sięgnąć po jego twórczość.

      Usuń
  12. Cała twórczość Karpowicza jeszcze przede mną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to drugie spotkanie i raczej na nim nie poprzestanę - wydaje mi się, że warto poznać twórczość Karpowicza.

      Usuń
  13. To jest proza na specjalny dzień, niekoniecznie od razu, niekoniecznie na już. Książki o tak trudnej tematyce czytam świadomie i odpowiednio długo się do nich zbieram, aby nie zmarnować żadnego słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo :). ,,Sońka" , mimo swoich niepozornych gabarytów, kryje w sobie słowa o naprawdę dużym ładunku...

      Usuń