28 lip 2014

,,Wyspa na prerii" - Wojciech Cejrowski


Tytuł: Wyspa na prerii
Autor: Wojciech Cejrowski
Wydawnictwo, rok wydania: Zysk i S-ka, 2014
Ilość stron: 300
Cena: 45 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Zysk i S-ka


Do tej pory Wojciech Cejrowski zabierał nas w książkowe podróże do Amazonii. Tym razem zaprasza nas do… Arizony. Dawny Dziki Zachód – to coś nowego. Co tam robi autor, którzy przecież słynie z opowieści o zakątkach dzikich i egzotycznych? Na prerii ,,nicnierobienie” jest stanem bardzo pożądanym z pewnych względów. Co tam robi niestrudzony podróżnik, którego zupełnie nie kojarzymy z brakiem działania? Okazuje się, że preria również jest zakątkiem dzikim i egzotycznym, a ,,nicnierobienie” wcale nie idzie w parze z nudą i brakiem wrażeń, nie tam, co udowadnia Wyspa na prerii.

Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii – było dziko i egzotycznie. Ta jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie. Południe Stanów Zjednoczonych oraz dawny Dziki Zachód są zupełnie inne niż Nowy Jork, Chicago, Floryda czy Kalifornia. Preria zadziwia nawet tych, którzy dobrze znają Amerykę.
A gdyby ktoś chciał sprawdzić osobiście, czy jest tak jak tu opisałem, drogę znajdzie łatwo: wystarczy zjechać z autostrady, potem jeszcze raz zjechać, i znów zjechać, i tak do skutku – aż skończy się mapa i wylądujesz na polnej drodze, prowadzącej na jakieś rancho.
Rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, tuż przy granicy z Meksykiem. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Preria jest trochę dzika, trochę niepiśmienna. Nie jest zacofana! Po prostu poszła w inną stronę niż nasza cywilizacja.
Posłuchajcie... 
opis: wyd. Zysk i S-ka

Pan Cejrowski w swoim barwnym, gawędziarskim stylu snuje opowieści o prerii i jej mieszkańcach. Z jego słów można wywnioskować, że darzy miłością tamtejszą naturę i społeczność – wystarczy posłuchać, z jaką sympatią o nich mówi, jak przymyka oczy na wady i współistnieje ze światem, nie szarpiąc się z nim. Jako osoba, która już wrosła w krajobraz Arizony, przytacza w książce historie z przeszłości, które zdumiewają, bawią, czasem szokują, czasem zakręcą łzą w oku i przede wszystkim zasiewają myśl: chciałabym tam zajrzeć, choć na chwilę. Wydaje mi się, że to też stanowi o wartości książki podróżniczej – nieważne, że opisuje trudną i czasem niebezpieczną drogę, ale i tak budzi choćby mały zew przygody u czytelnika. 

Na początku autorowi wcale nie było łatwo, bo preria rządzi się swoimi prawami i nieuważnego gościa może mocno poturbować. Kraina ,,nicnierobienia” przecież tętni życiem i wymaga od swoich mieszkańców niesłabnącej czujności. Trudne warunki pogodowe, dzikie zwierzęta, pustkowia, przeżarte przez termity meble i deski, które lubią rozpadać się w najmniej oczekiwanych momentach, pożerająca prawie wszystko rdza i docierający praktycznie wszędzie kurz – to elementy codzienności, które potrafią dać w kość. Autor odczuł to na własnej skórze i ochoczo dzieli się wspomnieniami z czytelnikami, robiąc to we właściwym sobie, dowcipnym tonie. Tak samo jak w poprzednich książkach, tak i w Wyspie na prerii nie brakuje wielu anegdot związanych z codziennym życiem - tym samym książka jest wręcz naszpikowana ciekawostkami. Na prerii czynności tak prozaiczne jak pranie i suszenie ubrań czy sprzątanie domu wymagają użycia odpowiedniej metody, bo inaczej wszystko może skończyć się fiaskiem. Zapoznawanie się z miejscowymi i odwiedziny u sąsiada również mają swoje małe ceremoniały, których lepiej przestrzegać, bo w tak trudnych warunkach przynależność do wspólnoty to skarb.

Skoro już o wspólnocie mowa – Wojciech Cejrowski przedstawia znane mu osoby, które spotyka w barze, na poczcie czy w sklepie. Zaprawieni przez życie w trudnych warunkach mieszkańcy prerii ponad wszystko cenią sobie międzyludzkie relacje, choć te nie zawsze i nie z każdym układają się perfekcyjnie. Stado – bo takim mianem określana jest ta społeczność – zna każdego swojego podopiecznego na wylot, jego nawyki, zwyczaje. Choć to twardzi ludzie, którzy wiedzą, kiedy sięgnąć po broń, to z drugiej strony nieobce są im żarty oraz wyczulenie na potrzeby drugiego człowieka. Związane ze ,,stadem” historie są jednym z najciekawszych elementów książki – śledzimy barwne życiorysy, romanse, rękoczyny, zabawy, niewybredne żarty, wypadki, pomysły, na które nikt inny by nie wpadł.

W przypadku Wyspy na prerii nie można zapomnieć również o oprawie graficznej. Po wewnętrznej stronie twardej okładki umieszczono ogólną mapę Arizony. Poszczególne duże rozdziały, księgi, zaznaczono zróżnicowaną czcionką oraz małym rysunkiem stanowiącym symbol prerii. Beżowe strony są zbrązowiałe na brzegach, tym samym imitując papier, nad którym nie ulitował się preriowy kurz. Dołączone zdjęcia cieszą oczy i aż szkoda, że nie ma ich więcej.

Wyspę na prerii czyta się – nie, pochłania! – z niesłabnącym zainteresowaniem. To chyba nic nowego, biorąc pod uwagę poprzednie książki tego autora: Gringo wśród dzikich plemion i Rio Anaconda. Co prawda Wyspa na prerii w niczym nie przerasta swoich poprzedniczek, ale im dorównuje. Zamiana dżungli na Dziki Zachód odbyła się bez uszczerbku, oferując równie fascynujące i barwne opowieści.

19 komentarzy:

  1. Moja mama uwielbia Cejrowskiego. Chyba znalazłam jej prezent na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uwielbia - to Wyspa na prerii powinna przypaść jej do gustu. :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię Cejrowskiego więc książka będzie dla mnie obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię gawędy Cejrowskiego, książkę na pewno zdobędę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Cejrowskiego, dość dawno poznałam książkę "Rio Anaconda", a ostatnio "Gringo..." i muszę przyznać, że potrafi pisać i robi to w świetnym stylu. Chętnie przeczytałabym i tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście świetnie pisze - ja już liczę na kolejny tytuł z podróżniczej serii.

      Usuń
  5. Cejrowski jest ciekawym człowiekiem i uwielbiam jego monologi ale żadnej książki nie miałam dotąd w ręku. Nie wiem, czy słowo pisane urzeknie mnie tak samo, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie urzekło nawet bardziej niż programy pana Wojciecha, te książki mają ,,to coś".

      Usuń
  6. Bardzo lubię książki Pana Wojtka i właściwie mam je wszystkie ... ta czeka już na odbiór w księgarni. Nie mogę się doczekać kiedy sama ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż, jak za Cejrowskim nie przepadam, to akurat ten tytuł mnie niezwykle zainteresował. No i okładka, niczego sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogłabym przeoczyć Cejrowskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W ogóle nie czytuję takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już Bartek nakręcił mnie na ten tom, a Ty tylko dołożyłaś kolejną cegiełkę do mojego gigantycznego zainteresowania najnowszą książką Cejrowskiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie - warto, bardzo warto. :)

      Usuń
  11. Czytam już drugą recenzję tej książki i muszę przyznać, że obie są bardzo pozytywne. Nie przepadam za Cejrowskim, ale mimo to jego programy są bardzo wartościowe, więc książki pewnie też. Właśnie dlatego mam zamiar ją przeczytać. Nawet dzisiaj jak byłam w sklepie, widziałam tę książkę. Chciałam kupić, ale niestety rzeczy do szkoły zbyt dużo kosztowały :/
    Pozdrawiam ;)

    Ps: Zapraszam do mnie: lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię program "Boso przez świat" Cejrowski przedstawia w nim ciekawostki i kulturę na luzie, bez owijania w bawełnę. Jednak nie miałam przyjemności czytać żadnej jego książki. Książki podróżnicze jakoś nigdy mnie nie ciekawiły, ale może warto spróbować. Podoba mi się to wejście w życie człowieka tam żyjącego, naturalne zachowania i ukazanie natury tamtejszych ludzi.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz Boso przez świat to koniecznie powinnaś sięgnąć po którąś z książek Cejrowskiego. Od siebie polecam Rio Anaconda i Gringo wśrod dzikich plemion oraz powyższą Wyspę na prerii. Taki sam gawędziarski styl i ciekawostki jak w programie :)

      Usuń
  13. Czytałam jego Gringo wśród dzikich plemion i bardzo mi się podobała ta książka. O tej czytam same pochlebne opinie i też mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham twórczość pana Cejrowskiego. Przeczytałam wszystkie jego książki, włącznie z tą. I z niecierpliwością czekam na kolejne. Szkoda tylko, że pojawiają się one na rynku literackim tak rzadko. Ale warto długo czekać ;)

    OdpowiedzUsuń