17 cze 2014

,,Niedziela, która zdarzyła się w środę" - Mariusz Szczygieł


Tytuł: Niedziela, która zdarzyła się w środę
Autor: Mariusz Szczygieł
Wydawnictwo, rok wydania: Czarne, 2011
Ilość stron: 256
Cena: 47,60 zł - wersja papierowa
29,90 zł - ebook



~~***~~


1994: Niedziela, która zdarzyła się w środę
1993: Polska w ogłoszeniach
1994: Poczet pokrzywdzonych w III RP
1995: Miliard w rozumie, czyli jak ciotka oparła się o Łomżę 

Niedziela, która zdarzyła się w środę jest swoistym alfabetem Polski lat 90. Od Amwaya zaczynając… na zabójstwach kończąc. Szesnaście reportaży skupia się na chyba każdej dziedzinie życia: pracy, seksualności, religii, rozrywce, mowie i języku, przestępstwach i prawie. Tematy spięte codziennością zwykłego człowieka tworzą wnikliwy obraz tamtych czasów, czasów niełatwych, bo pełnych zmian. ,,Nowa Polska po upadku komuny postawiła przed przeciętnymi nieprzeciętne zadanie. Dlatego proszę potraktować tę książkę jako relację z zawodów w utrzymywaniu się na powierzchni” – takimi słowami Mariusz Szczygieł podsumowuje swoją książkę. W czasie lektury kolejnych reportaży można zauważyć, jak trudne było utrzymywanie się na powierzchni, podczas gdy uderzały kolejne fale zmian. Jedni trzymali się starych przekonań, inni próbowali łapać kolejne fale licząc, że zaniosą one ku lepszemu życiu.

1995: Radio dla Ciebie
1993: Przez zęby
1994: Mord polski
1992: Wiem, na jakiej nucie

Reportaże te nie są ,,surowe”, jeśli mogę to tak ująć. W trakcie recenzowania powieści często wspomina się o tym, że bohaterowie są ,,papierowi” bądź ,,pełnokrwiści”, a czy taką kategorię można przełożyć na reportaż? Wydaje mi się, że tak. Mariusz Szczygieł potrafi nas, czytelników, zafascynować osobami, które spotkał, wie, jak słowami przekazać okoliczności, sylwetkę człowieka i jego przeżycia; jak uczynić z każdego bohatera jednostkę. Którekolwiek zagadnienie by nie poruszał, najpierw szuka w nim człowieka i słucha jego historii, a my słuchamy razem z nim. Jednocześnie serwuje nam mnóstwo ciekawostek, perełki z tamtych lat, o które byśmy nigdy nie zapytali w kontekście tego okresu, bo by nam to do głowy nie przyszło (jak chociażby reportaże o disco polo, seksualności czy morderstwach). 

1992: Klatka
1995: Usta są zawsze gorące
1993: Onanizm polski
1995: Niech będzie wola ludu

W wypowiedzi autora, w której przytacza on słowa swojego ojca, pojawia się zwrot ,,to pięknie być przeciętnym”. Trzeba przyznać, że kryje się w tym wiele prawdy. Zazwyczaj tępi się przeciętność, uwiera myśl, że jest się takim, jak inni, utożsamia się to ze słabością, nudą, bylejakością. Za to przeciętność w reportażach Mariusza Szczygła budzi ciekawość, wywołuje rozbawienie na przemian ze smutkiem, uderza barwnością, choć rozgrywa się w świecie, który kojarzymy z szarymi blokowiskami. Tak, zwyczajność tego życia ma w sobie piękno. Na nudę i bylejakość nie ma tu miejsca. Z drugiej strony nie brakuje gorzkiej refleksji, że mimo ciągłych zmian, wiele rzeczy pozostaje niezmienne. Nadal ludzie borykają się z bezrobociem, nadal ,,kombinowanie” jest dla wielu osób metodą na życie. Niby tyle się zmieniło, ale ciągle istnieją elementy codziennego życia, które jakby zignorowały pęd do zmian.

1996: Zabierz nas do diamentu
1995: Pokaż język
1996: Wielki temat
1999: Z kulą ziemską na piersiach

Niedziela, która zdarzyła się w środę jest świetnym zbiorem wciągających reportaży, który mogę polecić wszystkim, a w szczególności osobom zainteresowanym fascynującą podróżą do codzienności wrzuconej w wir zmian. Ja już planuję zapoznać się z kolejnymi książkami pana Szczygła, bo skoro debiut jest tak dobry, to dalej, wraz z nabywanym doświadczeniem, może być tylko lepiej.

8 komentarzy:

  1. 30 zł za ebooka, chyba kogoś pogięło... już za samą cenę odechciewa mi się sięgać po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak jest niska cena, wzięłam ją ze strony wydawnictwa. Na empik.com liczą sobie 35 zł za ebooka...

      Usuń
  2. Zdecydowanie dla mnie! Ale oczywiście w wersji papierowej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja papierowa niestety zbyt słono kosztuje, ja zadowoliłam się ebookiem, zresztą i tak wygranym. :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze do tej pory żadnych reportaży, gdyż nigdy mnie nie ciekawiły, ale z drugiej strony, cenię pana Szczygła za jego postrzeganie świata, dlatego będę mieć na uwadze powyższą pozycje. Mam tylko nadzieję, że będzie w jakiejś promocyjnej cenie, bo ta jest kosmiczna jak na ebooka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Reportaże to raczej gatunek, którego unikam - w sumie sama nie wiem czemu. Czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam zbyt wielu reportaży, ale chętnie sięgnęłabym po tę książkę. Szkoda tylko, że cena jest taka szalona, raczej poczekam na jakąś promocję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to szczęście, że udało mi się wygrać ebooka w konkursie, bo tak to pewnie ominęłabym ten tytuł :)

      Usuń