13 cze 2014

,,Billie" - Anna Gavalda


Tytuł: Billie
Autor: Anna Gavalda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 4 czerwca 2014
Ilość stron: 224
Cena: 34,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Literackie


,,Oni [Franck i Billie] żyją życiem pokątnym. Nie nazwałabym ich społecznymi wyrzutkami, po prostu dzieciństwo ich pokaleczyło (to bardziej eleganckie określenie zamiast powiedzieć, że mieli „gówniane życie”), po czym nie doszliby do siebie, gdyby się ponownie nie spotkali. Lubię takich bohaterów. Nie chodzi o to, że to ludzie, którzy cierpią, ale że pod płaszczem ukrywają pewien skarb. Bogactwo wewnętrzne, tak się to nazywa. Bycie outsiderem to żaden wstyd. Czasem to przynależność do niewidocznego świata ludzi niepozornych, łagodnych, wrażliwych i znacznie bardziej podatnych na zranienie niż to okazują. Przekaz tej książki jest prosty: jakie to szczęście, że tacy ludzie chodzą po tym świecie!" 
ANNA GAVALDA

Anna Gavalda zaskarbiła sobie moją sympatię książką Po prostu razem. Historia o niekonwencjonalnej przyjaźni i rodzinie z wyboru złożonej z ludzi poturbowanych przez życie była po prostu niesamowita. Gdy dowiedziałam się, że pisarka po raz kolejny sięgnęła po tematykę młodych borykających się z życiem, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Tak spotkałam się z Billie. Powieść ta dedykowana jest outsiderom i to stanowi przedsmak tego, co można odnaleźć na jej kartach.

Billie i Franck. Franck i Billie. Ona już od najmłodszych lat musiała polegać na instynkcie przetrwania, sprycie i ciętym języku wiedząc, że jeśli sama o siebie nie zadba, to jej rodzina na pewno tego nie zrobi. On z kolei z jednej strony był dobrym uczniem, a z drugiej szkolnym pośmiewiskiem. Zbliżyły ich do siebie przygotowania do szkolnego przedstawienia i w taki sposób narodziła się najdziwaczniejsza przyjaźń na ziemi. Odrzuceni z różnych powodów przez środowisko, ruszyli przez życie innymi ścieżkami, ale łącząca ich więź nigdy nie wygasła. Ich losy krzyżowały się wielokrotnie, aż do momentu… W którym rozpoczyna się powieść.

Billie jest w dużej mierze monologiem głównej bohaterki, choć pojawiają się również przerywniki w postaci dialogów. Tytułowa postać snuje w gawędziarskim stylu swoją opowieść na temat życia i swojej przyjaźni z Franckiem, wspomina o szkole, rodzinie i związkach. Billie się nie kryguje, a w ślad za jej zadziorną naturą idzie język powieści. Pojawiają się wulgaryzmy, sporo jest mowy potocznej. W głosie dziewczyny pojawia się sporo goryczy, mimo że próbuje podejść do swojej przeszłości z choć odrobiną humoru. Czasem bohaterka zatapia się w biegu własnych myśli, przez co historia miejscami staje się chaotyczna.

Osoby zagubione, niekochane, opuszczone, ignorowane – to ludzie, którym Anna Gavalda najwyraźniej uwielbia się przyglądać. Zakłada, że stojący na uboczu outsiderzy widzą więcej, a widziany ich oczami obraz świata jest najpełniejszy. Poprzez nich pisarka próbuje uwrażliwić czytelników na los drugiego człowieka i uświadomić, że ocenianie czynów bez poznania stojącej za nimi historii jest łatwe, ale często prowadzi do wyciągnięcia błędnych wniosków. A przecież społeczeństwo lubi oceniać - dziewczyny w zbyt mocnym makijażu i tanich ciuchach; mężczyzn, którzy wyłamują się z życiowego schematu. W powieści jest taka scena, kiedy Billie widzi zachowanie surowego ojca względem dziecka, przez co w symboliczny sposób jeden z wątków zatacza koło. Ta sytuacja doskonale pokazuje wagę naszych czynów względem drugiej osoby.

Billie, tak samo jak jej bohaterka, jest outsiderką – to książka, która jest nietypowa i może nie przypaść każdemu do gustu. Ponieważ jest to raczej wspominanie i streszczanie wydarzeń, niektórzy czytelnicy mogą czuć niedosyt. Historię, którą inni autorzy rozpisaliby na tom co najmniej dwa razy grubszy od Billie, Anna Gavalda zdecydowała zamknąć się w pośpiesznej opowieści, splocie powracających wspomnień. Nie spodziewajcie się też, że akcja rozwinie się zgodnie z waszymi oczekiwaniami. Sama mam mieszane odczucia odnośnie zakończenia powieści, ale z drugiej strony patrząc – jest ona dowodem na to, że autorka konsekwentnie od początku do końca trzyma się nietypowości. Ja, powiem szczerze, nie wiem, jak ocenić tę książkę. Ona wymyka się systemowi ,,gwiazdek”, plusów czy ocenie ,,?/10”.

Billie chce wam ofiarować swoją historię, która ciągle trwa. Jeśli lubicie opowieści o outsiderach i o nie zawsze łatwym życiu, które toczy się wyboistym torem, myślę, że powinniście się do niej przysiąść i wysłuchać, co ma wam do powiedzenia.

19 komentarzy:

  1. Pięknie o niej napisałaś - myślę, że to Gavalda tak właśnie nastraja. Mam u siebie kilka jej książek, dlatego 'Billie' od razu zwróciła moją uwagę. Mam nadzieję, że wyniosę z niej podobne wrażenia i znajdę się w gronie tych, których taka proza ujmuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam cichą nadzieję, że Gavalda kiedyś zdecyduje się na napisanie sagi rodzinnej, takiej z 600 stron grubej. :) Ma talent do kreowania ciekawych postaci i splatania ich losów, dlatego zawsze mi tych historii mało. :)

      Usuń
  2. Zaintrygowałaś mnie. Mam przeczucie, że bardzo polubiłabym się z Billie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła intrygująca, ciekawi bohaterowie. Jak znajdę chwilę, to z pewnością przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przeczytam :D
    Dzięki za recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... chyba nie czuję się przekonana ;) Czasem chaotyczna akcja i monologi? Twój entuzjazm, który zawsze bije z recenzji tutaj jest przygaszony, więc posłucham głosu serca i sobię odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować za to Po prostu razem, tam nie ma ani chaotycznej akcji, a i dialogów jest tyle, ile trzeba. Polecałabym zacząć przygodę z Gavaldą właśnie od Po prostu razem. :)

      Usuń
  6. Może nie teraz, ale kiedyś na pewno po nią sięgnę, bo lubię takie powieści. Na chwilę obecną książki z małą ilością dialogów mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już o niej słyszałam i bardzo chciałabym się zapoznać z tą książką.
    zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Żałuję, że nie miałam wciąż okazji poznać twórczości tej autorki, ale - jak widać - zachwyca. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie mi dane poznać jej książki, choćby właśnie "Billie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, oj warto, szczególnie Po prostu razem, ale i Billie nie można pominąć. :)

      Usuń
  9. Chętnie się zapoznam, szczególnie jeśli robi takie wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi sie forma monologu, takie spojrzenie na wydarzenia jest ciekawą odmianą. Jestem skłonna sprawdzić, czy mi sie spodoba. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i bardzo mi się podobała. Zgadzam się, że ciężko ją ocenić. To na pewno książka nietypowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna książka. To było moje pierwsze spotkanie z Anną Gavaldą ale na pewno nie ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wypada mi tylko zachęcić do sięgnięcia po inne tytuły jej pióra. ;)

      Usuń
  13. Koniecznie muszę po nią sięgnąć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chętnie się z tą książką bliżej zapoznam, od dawna poszukuję czegoś w tym stylu. Myślę, że w końcu mi się to udało. Teraz tylko pozostaje gdzieś ją dorwać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że zachęciłaś mnie bardzo do tej powieści. Tak na szybko, kiedy znajdę chwilę to lektura wyjątkowo dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń