15 maj 2014

,,Wykolejony" - Michael Katz Krefeld [przedpremierowo] + zaproszenie


 Tytuł: Wykolejony
Autor: Michael Katz Krefeld
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: [zapowiedź] 5.06.2014
Ilość stron: 364


 ~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Literackie


Zostać wykolejonym wcale nie jest trudno. Czasem jedna zła decyzja w połączeniu z niesprzyjającymi okolicznościami, wywołuje lawinę konsekwencji. Niektórzy ludzie upadają na dno przez własne błędy, a inni zostają tam zepchnięci. Wie coś o tym Thomas Ravnsholdt, stróż prawa, któremu cudzy błąd roztrzaskał życie. Wie coś o tym Masza, młoda dziewczyna, która popełniła błąd, ale to ktoś inny rozerwał jej życie na strzępy. Każde z nich myśli, że od dna dzieli ich niewiele. Nie mają nawet pojęcia, przez co będą musieli przejść, zanim rzeczywiście się tam znajdą…

Wykolejony to przede wszystkim kawał interesującej i klimatycznej powieści. Początkowo odrębne historie splatają się ze sobą, tworząc wyrazisty i wstrząsający obraz świata, w którym króluje okrucieństwo, narkotyki i seks. Hasło reklamowe powieści nie kłamie - dosłownie schodzimy do piekła, stopień za stopniem, coraz niżej. Atmosfera gęstnieje, opowieść staje się mroczniejsza. Robi się duszno i klaustrofobicznie… 

Już na wstępie trzeba przyznać, że Krefeled ma dobrą rękę do kreowania pełnego niepokoju klimatu. Tutaj nie znajdziecie optymistycznych akcentów, bo szarość ustępuje miejsca tylko czerni. To samo jest z lokacjami – kluby, ulice, mieszkania czy tajemnicza Arizona – zniszczone, ciemne, po sufit wypełnione brakiem nadziei.

Niektóre rozwiązania, po które sięgnął autor, są dość wyświechtane czy też typowe, ale po wymieszaniu ich z jego własnymi pomysłami, całość nieźle się broni. Mówiąc o wyświechtaniu, mam tutaj na myśli kreację głównego bohatera. Thomas ,,Ravn” Ravnsholdt jest typowym przedstawicielem kryminalnej braci – po traumie, która go dotknęła, topi smutki w alkoholu i nie może pogodzić się z przeszłością.

Kolejny typowy element to wykorzystanie zabiegu czasowego, który znamy już z innych kryminałów – splatanie ze sobą wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości. Autor poprzez lata 1979 - 2010 - 2013 łączy ze sobą ofiarę, oprawcę i policjanta. Poprzez ofiarę, czyli Maszę, trafiamy do mafijnego świata, który jest… przerażający. Tyle. Odmawiam dalszego składania zeznań. Wydaje mi się nawet, że bardziej niż na kryminalnej zagadce, autorowi zależało właśnie na dokładnym przedstawieniu podróży bohaterki przez piekło. Sam wątek tego, kto zabija, jest bardziej wplecionym dodatkiem w ramach rozwinięcia intrygi niż daniem głównym. Czy to dobrze, czy źle? Powiem tak: jeśli nastawicie się wyłącznie na śledztwo policji związane z psychopatą, to się rozczarujecie. To zupełnie nie o to tutaj chodzi.

Czego mi w powieści brakowało? Nieco głębszego wejrzenia w psychikę czarnych charakterów: chociażby głównego gangstera oraz mordercy. Jeśli chodzi o zabójcę, to w rozdziałach mówiących o przeszłości opuszczamy go, gdy jest dzieckiem na początku wstrząsającej metamorfozy. Później wracamy do dorosłego psychopaty w rozkwicie. Brakowało mi tego dosłownego i symbolicznego okresu dojrzewania zbrodniarza. Gangster jest postacią bardzo interesującą, mogłoby się wydawać, że nie ma w sobie ani krzty dobra, za to posiada nieskończone pokłady agresji. Jest on bohaterem, którego nawet czytelnik się boi. Slavros, bo tak się zwie, sam o sobie mówi, że walczył na wojnie i robił ,,różne” rzeczy, a jednocześnie wspomina o tym, że ma rodzinę i najwyraźniej się o nią troszczy. Trudno mi uwierzyć w to, że ktoś taki jest w stanie żywić do kogokolwiek ciepłe uczucia. Właśnie dlatego chciałabym mieć lepszy wgląd w jego psychikę, zobaczyć co nim kieruje, dlaczego stał się takim dwulicowym potworem. Krefeld ma niewątpliwy talent do kreowania atmosfery niepokoju oraz sylwetek bohaterów lubujących się w przemocy i plugawości, więc wystarczyłoby, gdyby przełożył cały zewnętrzny brud świata przedstawionego na wewnętrzne mechanizmy psychiki. Ponieważ Wykolejony jest pierwszym tomem serii, liczę na to, że w następnych książkach autor pozwoli nam zajrzeć do świata najmroczniejszego ze wszystkich – myśli sadysty. 

Michael Katz Krefeld ma szansę podbić serca miłośników kryminału. Wie, jak połączyć interesującą historię i wykreować odpowiadającą jej atmosferę. Co prawda musi jeszcze popracować nad rozwojem psychiki bohaterów, ale ma ku temu okazję – w końcu Wykolejony to zaledwie początek serii.

Czy będąc na dnie piekła, można upaść jeszcze niżej? Wykolejony udowadnia, że nie ma czegoś takiego, jak dno. Zawsze może być jeszcze gorzej, jeszcze brutalniej, jeszcze straszniej. W świecie pozbawionym litości, oczekiwanie na pomoc wydaje się być zbędnym luksusem.

Krew ścina się w żyłach na samą myśl, że ta fikcja wcale nie leży tak daleko od prawdy…  

 
~~***~~ 


fot. Thomas A.
Międzynarodowy Festiwal Kryminału i Wydawnictwo Literackie zapraszają na spotkanie z debiutującym w Polsce, uznanym w Skandynawii, duńskim autorem

MICHAELEM KATZEM KREFELDEM

29 maja (czwartek), godz. 20.30,
Mediateka, pl. Teatralny 5, Wrocław.

Z autorem Wykolejonego rozmawiał będzie Piotr
Bratkowski (Newsweek).
Michael Katz Krefeld w rodzinnym kraju nie musi już nikogo przekonywać do swego kunsztu pisarskiego. W 2007 roku jego powieść Before the Storm otrzymała nagrodę za najlepszy debiut w kategorii literatury kryminalnej, kilka lat później czwarta książka Krefelda Black Snow Halling została wyróżniona statuetką najlepszej powieści tego gatunku.


11 komentarzy:

  1. Pozycja ląduje na mojej niekończącej się liście "must read" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcająca recenzja:) Wrzucam książkę na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ,,Wykolejony'' to początek serii, ponieważ wolę jednotomowe powieści, ale muszę przyznać, że ogromnie mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie zaciekawił mnie dość mocno, głównie ze względu na klimat :)

      Usuń
  4. Czasem aż dziwię się, że jest tylu dobrych autorów, których jeszcze nie znam. To pozytywne. Tego pana nie znam i może niekoniecznie wszystko mi by przypasowało, chyba mnie trochę zachęciłaś... Poza tym zaczynam lubić serie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię serie albo chociaż grube jednotomowe księgi. Nie lubię rozstawać się z interesującą historią i jej bohaterami zbyt szybko :)

      Usuń
  5. świetny blog ♥
    Jestem tutaj po raz pierwszy i na pewno nie ostatni :*
    zapraszam do mnie :)
    może obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kryminały. Widzę, że ten zapowiada się bardzo ciekawie. Szkoda tylko, że mają być kolejne części. Ostatnio ciągle rozpoczynam serie i nie kończę... Co do spotkania - niestety mam za daleko do Wrocławia :(.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałem już jedną recenzję tej książki, a po Twojej mam jeszcze większą chrapkę na tę pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam "Wykolejonego", przyznam, że na mnie zadziałał chwyt Krefelda, by na strony książki wprowadzić detektywa po przejściach, lubię Ravna. I jeśli to zaczątek serii, to dla Ravna sięgnę po następną pozycję. Doskonała recenzja, choć oczekiwanych myśli sadysty to już się boję.

    OdpowiedzUsuń