19 maj 2014

,,Wszechświat kontra Alex Woods" - Gavin Extence


Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods
Autor: Gavin Extence
Wydawnictwo, rok wydania: Wydawnictwo Literackie, 2014
Ilość stron: 424
Cena: 39,90 zł 


 ~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Literackie



Gdy niebo (tak jakby) spada ci na głowę

Po lekturze powieści Wszechświat kontra Alex Woods poczułam się, jakbym to ja dostała w głowę meteorytem. Zaćmiło mnie na dłuższą chwilę a każda sformułowana opinia zostawała na końcu języka. Zaniechałam w końcu układania recenzji i zamiast tego zatopiłam się w rozmyślaniach na temat losów Alexa. Jest o czym rozmyślać – wielość zagadnień rozrzuconych po całej książce uderza odłamkami w czytelnika.

Coś wam powiem, tak na wstępie – pod całym tym humorem i sarkazmem to jest kosmicznie smutna powieść.

Brytyjczyk z blizną na głowie

Alex Woods nie ma w życiu lekko. Bliskie spotkanie z meteorytem zaowocowało nie tylko sławą, ale i chorobą. Padaczka i blizna na głowie oraz zamiłowanie do literatury i nauki czynią z niego cel dla szkolnych dręczycieli. Nie pomaga mu bycie wychowywanym przez samotną matkę, właścicielkę sklepu ezoterycznego. Świat nie ma litości dla nawet najmniejszej inności, a inność i bycie nastolatkiem zdecydowanie nie idą ze sobą w parze. Dzięki niefortunnemu wypadkowi Alex zaprzyjaźnia się z panem Petersonem, weteranem wojennym. Nietypowa przyjaźń staje się lekiem na samotność, zarówno dla chłopca, jak i starszego mężczyzny.

Najważniejszy dla Alexa jest rozum. Racjonalność i nauka to filary jego wiary i narzędzia, którymi próbuje okiełznać świat. Nic więc dziwnego, że w trakcie lektury powieści jesteśmy raczeni informacjami na temat fizyki. Dzięki swojej chorobie Alex fascynuje się również zagadnieniami dotyczącymi mózgu oraz… astronomii. Do tego dorzućmy zainteresowanie twórczością Kurta Vonneguta. Ambitny z niego chłopak, nieprawdaż?

Wszechświat kontra Alex Woods to scena dla trzech aktorów: Alexa, jego matki i pana Petersona. Reszta w dużej mierze jest milczeniem. To ich relacje są najciekawsze, stanowiąc podstawę powieści. To poprzez nich autor porusza trudne tematy, kreując słodko-gorzką, ale i inteligentną opowieść o życiu. Napisałam wcześniej, że jest to również smutna powieść – nadal tak twierdzę. Pomimo humorystycznego zacięcia, pomiędzy wierszami książki Wszechświat kontra Alex Woods pełno jest samotności, choroby i śmierci. Współczułam Alexowi, który musiał zmagać się z tym wszystkim. Czasem można było odnieść wrażenie, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niemu.

Akcja toczy się raczej nieśpiesznie. Extence daje sobie czas na dygresje i retrospekcje. Wplata w tekst informacje z różnych dziedzin nauki, kluczy pomiędzy bohaterami, by później nieco przyśpieszyć. Poprzez swoje pióro nie szczędzi humoru i ironii, którymi przyozdabia obserwacje dotyczące relacji międzyludzkich, jak i życia w ogóle.

…bo świat to za mało

Gavin Extence niestety nie wystrzegł się kilku błędów. Pierwsze, co najmocniej rzuca się w oczy, to fakt, że początkowa wielowątkowość gdzieś po połowie powieści rozpada się, pozostawiając tylko jeden wątek. Z wielu interesujących tematów wybrano jeden, a resztę posłano do diabła. Dlaczego? Odniosłam wrażenie, że autor śpieszył się, by przedstawić swoje poglądy, zanim dotrze do finału. Rozumiem, że chciał położyć nacisk na to konkretne zagadnienie, ale zapomniał, że potrzebuje ono dobrego tła.

Czy nam się to podoba, czy nie, nie da się pisać o nastolatku, nie dotykając okresu dojrzewania. Extence chyba też o tym wie, ale jednocześnie próbuje to ominąć. Z niezbyt zadowalającym skutkiem. Najwyraźniej z tego niezdecydowania powstał wątek przyjaźni Alexa z Ellie, który jest zbyt nieporadny, by był wart uwagi. Zmarnowany potencjał? Można i tak to nazwać. Motyw pierwszego, może i naiwnego zauroczenia byłby idealną przeciwwagą dla trudnej przyjaźni z panem Petersonem. Odarcie historii Alexa z typowego elementu okresu dojrzewania zubożyło książkę. Nie chodzi tylko o wątek romantyczny (tudzież jego brak). Powieść obejmuje kilka lat z życia młodego człowieka, lat metamorfozy, które zazwyczaj są określane mianem najbardziej burzliwych. U Alexa nie widać tego w prywatnym sensie, bo ogólnie jego życie jest naprawdę burzliwe. Wątek pana Petersona trochę go przyćmił.

Pomimo tych potknięć, uznaję pierwsze spotkanie z autorem za bardzo udane. Wszechświat kontra Alex Woods to nietuzinkowa powieść i, być może, zapowiedź nowej gwiazdy na pisarskim firmamencie. Gavinowi Extence jak na razie brakuje do ogłoszenia go literackim objawieniem, ale zdobywanie szczytu zaczyna z całkiem niezłym przygotowaniem. Kolejne powieści mogą albo zrzucić go w przepaść, albo pchnąć ku gwiazdom. Mam nadzieję, że Wszechświat kontra Alex Woods nie będzie jednorazowym wybrykiem autora i że w przyszłości jeszcze o nim usłyszymy.

15 komentarzy:

  1. Brzmi naprawdę ciekawie, toteż z chęcią się skuszę!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele osób chwali tę książkę :)
    Jestem jej ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm..sama nie wiem. Zastanowię się nad tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie ją przedstawiłaś. Z chęcią zagłębię się w niej w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie i chyba słusznie, z Twojej recenzji nie bije wielki entuzjazm, którego nie ukryjesz w przypadku wielkiego wow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie wow może i by było, gdybym wcześniej nie spotkała tak nietuzinkowych bohaterów jak Alex - np. Oskar z ,,Strasznie głośno, niesamowicie blisko". Jest dobrze, ale szczęka mi nie opadła z wrażenia :)

      Usuń
  6. Ta książka należy do moich ulubionych. Cudowna, mądra, pięknie napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie wiem, czy powinnam czytać tę książkę czy nie. Chyba muszę przekonać się sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście najlepiej przekonać się samemu:)

      Usuń
  8. Chyba najbardziej przyciaga mnie okładka ;) w wolnej chwili sięgnę, ale mam juz duży stosik

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam mnóstwo pozytywnych opinii odnośnie tej książki i jestem szalenie zaintrygowana, z pewnością będę musiała ją dopaść!

    OdpowiedzUsuń
  10. No, no... intrygująca powieść.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się że mimo wszystko rekomendujesz tę książkę ponieważ już niedługo będzie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem w stu procentach przekonana, ale może sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygowałaś mnie tą książką. Muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń