13 maj 2014

,,Tonąca dziewczyna" - Caitlín R. Kiernan


Tytuł: Tonąca dziewczyna. Pamiętnik
Autor: Caitlín R. Kiernan
Wydawnictwo, rok wydania: MAG, 2014
Ilość stron: 288
Cena: 39 zł (oprawa twarda)



~~***~~




Dziś będzie trochę nieskładnie. Dlaczego? Bo z jednej strony uparłam się, by kilka słów o Tonącej dziewczynie napisać, ale z drugiej nie bardzo wiem, jak ubrać swoje odczucia w słowa. Poza tym, o tej powieści nie da się pisać ładnie i składnie. Proza Caitlin R. Kiernan zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie i obawiam się, że moja recenzja nawet w połowie nie odda tego, jak mocno rozszarpała moją wyobraźnię Tonąca dziewczyna.

Rozszarpała ją jak rekin. Albo wilk. Pocięła jak ciało Czarnej Dalii. Napełniła moją wyobraźnię syrenim śpiewem, którego pozbyć się nie sposób. Nawiedziła mnie jak duch.

Jak duchy – ona napisała. Ja napisałam.

7777

Historii Indii Morgan Phelps nie da się sensownie streścić. Nie wiem, czy w ogóle można ją jakkolwiek streścić. Chyba się nie da. W takim razie chwyćmy jedną nić z tego splotu. Zacznijmy od bohaterki.

Imp jest chorą na schizofrenię malarką i próbuje zapisać swoje szaleństwo słowami. Wierzy, że jeśli zamknie nawiedzające ją duchy w opowieści, w ten sposób będzie mogła je egzorcyzmować. Zapisuje swoje myśli, spostrzeżenia i wspomnienia, którym nie ufa. Różne spojrzenia na jedną chwilę. Tak powstaje pamiętnik dziewczyny tonącej w szaleństwie.

Imp w swej opowieści miesza czasy i osoby. Wybiega za daleko w przyszłość, by potem wrócić do zupełnie innej przeszłości. Pisze o sobie jako ,,ja” i jako ,,ona”. Nie dba o to, że czytelnik nie rozumie. Ona tylko desperacko chce wszystko zapisać. Zapisać, zanim zapomni, zanim jej chory umysł stworzy kolejną wersję przeszłości.

7777

Ta historia to powolne zanurzanie się w niezwykłości. Początkowo zastanawiałam się, czemu do takiej zwyczajnej powieści stworzono tak mroczną okładkę. Skąd ten mrok? Ot, mamy młodą malarkę i jej opowieści o rodzinie i znajomych. Nic szczególnego. Później zrozumiałam. Im mniej leków krąży w żyłach Imp, tym bardziej odrywamy się od rzeczywistości i dryfujemy w coraz mniej pożądanym kierunku. Rytm powieści zmienia się w zależności od tego, jak trzeźwo na świat patrzy główna bohaterka. Od codzienności przechodzimy do gęstego mroku, zalewa nas niepokój, jawa miesza się ze snem.

Imp nie jest jedyną bohaterką powieści. Jest jeszcze… Eva. Abalyn. Eva. Jedna stała i dwie zmienne. Czy którakolwiek z nich jest prawdziwa? Trudno powiedzieć. W końcu poznajemy całą historię z pamiętnika chorej dziewczyny – skąd mamy wiedzieć, któremu faktowi ufać? Wydaje mi się, że wiem, która z nich jest prawdziwa, ale pewności mieć nie mogę. Ich życiorysy mają tyle niewiarygodnych wersji.

7777

Tonąca dziewczyna. Pamiętnik to szalenie oryginalna powieść i przede wszystkim popis wspaniałej wyobraźni. Autorka łączy ze sobą elementy, które chyba jeszcze nigdy nie były ze sobą zestawiane. Dziecięca baśniowość nasiąka krwią, splata się z brutalnym morderstwem, pojawiają się syreny, wilki i duchy. Oraz mnóstwo symboli w dużej mierze związanych z malarstwem. Wielopłaszczyznowość powieści idealnie oddaje stan chorego umysłu, tak samo jak całkowicie zatarte granice pomiędzy fantastyką a realizmem.

Tonąca dziewczyna. Pamiętnik wymaga od czytelnika skupienia i zaangażowania. Są rozdziały, przez które się płynie, wysłuchując kolejnych historii Indii, a są fragmenty, fascynująco chaotyczne, które uderzają falami, próbując zatopić czytającego. Nie raz i nie dwa miałam problem, by przebrnąć przez monologi Imp, naszpikowane symbolami i tylko jej znanymi historiami. Często trzeba wytężyć wyobraźnię podczas lektury.

7777

Napisanie, że jest to historia o duchach, syrenie i wilku to mijanie się z celem, bo tak naprawdę to nie przygotuje was na to, co czeka na stronicach powieści. Napisanie, że jest to historia o Czerwonym Kapturku, Alicji w Krainie Czarów i Czarnej Dalii to mijanie się z celem, bo tak naprawdę to nie przygotuje was na to, co czeka na stronicach powieści.

Napisanie, że jest to historia o szaleństwie, to tak naprawdę…

7777 

To jest opowieść o duchach.

19 komentarzy:

  1. Szkoda, że zdjęcia się nie wczytują. Recenzja bardzo zachęcająca. Już od dłuższego czasu planuję się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała recenzja! Hmm...książka wydaje się być bardzo interesująca!;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ okładka! A recenzja tak mnie zachęciła, że Tonąca dziewczyna leci na LC :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę tę książkę! Jedyne, czego się obawiam, to właśnie tych wszystkich trudnych fragmentów, w których nie sposób się połapać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że podczas tych fragmentów warto ,,odpuścić" - płynąć ze słowami i nie próbować pojąć wszystkiego od razu. W końcu to majaczenia chorego umysłu, którego raczej nie mamy zrozumieć, tylko obserwować.

      Usuń
  5. Już od dawna mam na nią ochotę, ale mroczna okładka wzbudziła we mnie mroczne i niekoniecznie pozytywne skojarzenia. Po Twojej recenzji nadal nie wiem co myśleć, a jak się nie otrząsnę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... o tym można się przekonać, tylko sięgając po powieść :) Rzeczywiście jest mrocznie, bardzo niespokojnie - dark fantasy z chorobą psychiczną na pierwszym planie może nie każdemu przypaść do gustu.

      Usuń
  6. Okładka jest mega mroczna i przerażająca okładka. Jestem zachwycona, bo lubię takie klimaty. Fabułą również brzmi ciekawie, więc mam nadzieję, że niebawem dorwę tę książkę w swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojeny... Wyszła Ci naprawdę genialna recenzja! Przeczytałam z ogromną przyjemnością! :))
    Muszę koniecznie zdobyć tę książkę!
    P.c.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce i nawet chciałam przeczytać, ale nie byłam pewna, po tym jak przeczytałam inna książkę z Uczty Wyobraźni i nie byłam przekonana w 100% na tak. Jednak bardzo mnie skusiłaś. Uwielbiam takie mroczne klimaty, w dodatku otoczki chorób psychicznych w książkach które nie są podręcznikami a mrożącymi krew w żyłach powieściami... Myślę, że tak bardzo zachęcona zdecydowanie się skuszę, jeśli tylko nadarzy się okazja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo specyficzna i w gruncie rzeczy niełatwa powieść. Nie czytałam innych tytułów z Uczty Wyobraźni, więc nie mam żadnego porównania, ale to pierwsze spotkanie uznaję za bardzo, bardzo udane.

      Usuń
  9. miszmasz i ilość wykorzystanych tutaj pomysłów nie wzbudzają mojego entuzjazmu, ale skoro tak zachwalasz to nie będę się zapierać. czas pokaże czy sie skuszę, jednak pozostawiam umysł otwarty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, ilość pomysłów, jakie splotła razem autorka, może budzić obawy, ale w mojej skromnej opinii - wyszło jej to naprawdę dobrze i niebanalnie :)

      Usuń
  10. Mam ją od jakiegoś czasu na półce i po Twojej recenzji chyba będę musiała w końcu ją przeczytać, bo książka wydaje się być fantastyczna! Historie o duchach to jedne z moich ulubionych, a w takiej oprawie to wydaje się miodne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi bardzo ciekawie - szczególnie te baśniowe motywy i do tego jeszcze morderstwo, czyli też kryminał? A może i horror? Lubię opowieści o duchach. Nie wiem tylko czy nie zniechęcą mnie te bardziej chaotyczne momenty opowieści. Z całą jednak pewnością wypożyczę z biblioteki, jeśli ją tam spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurczę, brzmi tak super. :D Brzmi jak coś, co pewnie przypadnie mi do gustu. Niemal na pewno przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ mnie zainteresowałaś! Ogromnie ciekawa tematyka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka jest - lekko mówiąc - niecodzienna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka mnie strasznie interesuje i mam w planach przeczytać ją w wakacje :)
    PS. świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń