2 kwi 2014

,,Książęta highwayu" - Marcin Baraniecki

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/194000/194489/190486-352x500.jpg

Tytuł: Książęta highwayu
 Autor: Marcin Baraniecki
Wydawnictwo, rok wydania: Zysk i S-ka, 2013
Ilość stron: 464
Cena: 39,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło wydawnictwo Zysk i S-ka
 


Opustoszałe drogi i nieokiełznana przyroda pozwalają poczuć smak wolności, ale nie zawsze są sprzymierzeńcami człowieka. Wiedzą o tym kierowcy potężnych trucków, którzy często balansują na krawędzi, gdy, pomimo złych warunków na drodze, muszą utrzymywać w ryzach wielką ciężarówkę. Tematyka truckerów nieobca jest telewizji, która co jakiś czas serwuje dokument bądź serial traktujący o ich pracy. Chociażby program ,,Ice Road Truckers”, który składa się już z siedmiu sezonów i opowiada o niełatwym życiu kierowcy. Pod tym względem literatura też nie jest gorsza i dzięki temu dziś poznamy jedno z książkowych spojrzeń na życie truckera.

Marcin Baraniecki, autor ,,Książąt highwayu”, jest również redaktorem naczelnym magazynu ,,Truck’N’Roll”. Na karty powieści, którą stworzył w oparciu o prawdziwe wydarzenia, przelał swoje ponad trzydziestoletnie doświadczenie, które zdobył jako kierowca. Przybliżył on świat, do którego nie każdy ma prawo wstępu – świat samotności, rozłąki z rodziną, godzin spędzonych w drodze, ciężkiej pracy fizycznej, dużych pieniędzy… I równie dużych długów. W książce ,,Książęta highwayu”, której akcja rozgrywa się w latach 80-tych i 90-tych, opowieści emigracyjne przeplatają się ze wspomnieniami z kraju. Kolejne truckerskie przygody stają się pretekstem do przytoczenia dawnych wojennych czy powojennych historii z życia sporej ilości bohaterów. Wydarzenia historyczne, rozgrywające się w Polsce, odbijają się echem również na pracujących w Kanadzie Polakach. My, jako czytelnicy, obserwujemy je z boku, z perspektywy osoby znacznie oddalonej od kraju i zaprzątniętej życiem ,,na miejscu”. Wraz z narratorem przemieszczamy się pomiędzy kolejnymi miasteczkami i osadami, spotykając po drodze innych kierowców bądź osoby związane w ten czy inny sposób z truckingiem.

Taka praca i takie warunki wywracają całe życie do góry nogami. Dobrze wie o tym Antek Sobótka, jeden z barwniejszych bohaterów powieści, który mógłby swoim życiorysem obdarzyć kilka osób, a i tak by mu jeszcze coś zostało. Aż trudno uwierzyć, że tyle może przytrafić się jednej osobie. A jednak. Zresztą, chyba każda z postaci może się pochwalić ogromnym bagażem doświadczeń. Czego tam nie ma! Śluby, zdrady, bogactwo, śmiertelne wypadki, okaleczenia, długi, samosądy, mrożące krew w żyłach wypadki na drodze, pobyt w więzieniu, a nawet…. Niewyjaśnione zjawiska (prawie) nadnaturalne.

Gdybym miała porównać do czegoś formę powieści, to chyba najbliższe jej byłyby gawędy snute przy ognisku czy przyjacielskie spotkanie w barze nad kuflem piwa. Narrator zgrabnie przechodzi od jednej historii do drugiej, wtrącając po drodze niezliczoną ilość anegdot, tym samym podtrzymując uwagę słuchających. W książce pojawia się wiele anglojęzycznych wtrąceń czy nazw dotyczących truckingu. Zadbano o to, by w przypisach do każdego zamieścić wyjaśnienie. Sam autor nie szczędzi opisów pracy truckera i pojazdów, dzięki czemu osoby nieobeznane w temacie nie muszą obawiać się, że lektura będzie dla nich mordęgą. Warto też wspomnieć o oprawie graficznej, która jest przecież integralną częścią książki. Kolorowa okładka zdecydowanie przyciąga wzrok i stanowi dla powieści małą reklamę – jeden rzut oka i już wiemy, że pod papierowym spodem wibruje gotowy do ryku silnik. Z kolei każdy z rozdziałów ozdobiony jest czarno-białym zdjęciem. Część ,,wspomnieniowa” jest wyodrębniona w tekście innym rodzajem czcionki, co zdecydowanie ułatwia zagłębienie się w historię.

,,Książęta highwayu” dzięki różnorodnym wątkom mogą spodobać się dużej ilości czytelników. Począwszy od fanów wielkich ciężarówek, po zainteresowanych tematyką życia na emigracji, kończąc na osobach spragnionych barwnych wspomnień. Jak widać, dla każdego znajdzie się tam coś odpowiedniego.

Arystokracja zawodu zabierze was w podróż drogami, które pokonały niejednego twardziela. Samotność oraz zmagania z mechanicznymi potworami często budzą demony przeszłości. Nie każdy ma odwagę zapuszczać się na północne szlaki, gdzie króluje surowa natura. ,,Książęta highwayu” pozwalają zajrzeć do niezwykłego świata, bez opuszczania domowych pieleszy. Jeśli kiedykolwiek marzyliście o tym, by zasiąść przed kierownicą trucka, jest to powieść dla was.

4 komentarze:

  1. To nie dla mnie, gdyż nie ukrywam, że to nie mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka nie dla mnie, więc odpuszczę sobie je czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja przeczytać chcę i planuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta książka od dawna ciekawi. Wydaje mi się ciekawa i tak zwyczajnie prawdziwa, a takie bardzo lubię - życiowe, o ludziach, którzy wiodą zupełnie inne życie od tego, które znam.

    OdpowiedzUsuń