22 mar 2014

,,Znaki szczególne" - Paulina Wilk


Tytuł: Znaki szczególne
Autor: Paulina Wilk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 19 marca 2014
Ilość stron: 300
Cena: 34,90 zł


~~***~~


Książkę do recenzji udostępniło Wydawnictwo Literackie


Gdy dowiedziałam się o nadchodzącej premierze nowej książki Pauliny Wilk, od razu pomyślałam, że muszę ją przeczytać. ,,Lalki w ogniu” pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie i ciekawiło mnie, cóż też nowego stworzyła autorka. ,,Znaki szczególne” ze swoją tematyką pojawiają się w dość wyjątkowym czasie, bo w tym roku wolna Polska obchodzi swoje 25-lecie.

A o czym traktują ,,Znaki szczególne”? O pokoleniu transformacji, osobach, które dziś mają około trzydziestu lat i o wpływie historyczno-politycznych zawirowań na ich życie. To zapiski o wspólnym dorastaniu wraz z demokracją; nostalgicznie spojrzenie wstecz, do czasów dzieciństwa oraz następujący po nich chaos, który wywrócił do góry nogami dosłownie każdą dziedzinę życia.

Ja, choć urodzona po roku 1989, również ze swojego dzieciństwa pamiętam niektóre elementy przytoczone przez autorkę, w tym prawdziwy ,,relikt”, czyli elektroniczną grę z wilkiem zbierającym jajka w kurniku. Wtedy to było coś! Poza tym skakanie w gumę, zabawy na trzepaku, torebki z vibovitem, przesiadywanie na klatkach schodowych i słynne ,,czy Ania może wyjść się pobawić/ na podwórko?”. To, czego resztek sama nie doświadczyłam, znam z opowiadań krewnych, bądź widziałam przechowywane drobiazgi. Teraz, jako młodsze pokolenie, dzięki ,,Znakom szczególnym" mam szansę uporządkować cudze relacje i zobaczyć pełny obraz, ten obcy-nieobcy świat i to, jak się zmieniał.

,,Polityka i historia zastały nas w trakcie zabawy” 


Autorka wraca do dzieciństwa, potem przechodzi do lat nastoletnich i dorosłości, w międzyczasie, jako przerywnik, sięgając do teraźniejszości. Śledzi rozwój każdego zagadnienia, od czasów przełomu do czasów obecnych, by potem znów sięgnąć do przeszłości, rozpoczynając nową ścieżkę rozmyślań. Jej spojrzenie jest kompleksowe – pochyla się nad polityką i jej wpływem na codzienne życie, nie zapomina również o relacjach międzyludzkich, o związkach, rodzicielstwie, technologii, dorastaniu i pracy. Obserwujemy historyczne wydarzenia jakby zza kulis, z perspektywy przeciętnego człowieka.

Paulina Wilk zestawia ze sobą świat tuż ,,przed” i świat tuż ,,po”. Sentymentalna podróż w czasie miesza się z trzeźwym spojrzeniem, a autorka występuje w podwójnej roli: bohaterki i obserwatorki. Wspomnienia na temat dziecięcych lat zostają zagłuszone pędem nowego. Nagle trzeba było sięgać wyżej, mieć więcej i wybierać z morza możliwości. Gdy tylko socjalistyczna rzeczywistość ustąpiła to, jak pisze autorka, ,,Dorośli rzucili się naprzód, chcąc może w tym nagłym przyspieszeniu zgubić przeszłość. A my pędziliśmy za nimi, upuszczając gdzieś po drodze pluszowe miśki, wystrugane z sosnowej kory łódki i plastikowe lale.”*

Rozpoczął się wyścig szczurów, którego wcześniej nie było… bo nie było do czego się ścigać. Na scenę wszedł konsumpcjonizm. Rzeczy przestały służyć lata, teraz służą aż do pojawienia się nowszego modelu. Wirtualny świat zbliża ludzi, jednocześnie oddalając ich od siebie w realnym świecie. Wieloletnie sąsiedzkie znajomości zastąpił korowód bezimiennych twarzy. Po zachwycie nowym, chłonięciu wszystkiego, co do tej pory było niedostępne, nadszedł czas na rozczarowania. Zaczęto sięgać po to, co wcześniej odrzucono. ,,Odbudowujemy więzi – lokalne, niekomercyjne. Wracamy do wymiany. Uczymy się zapomnianego – pieczenia chleba i lepienia glinianych garnków (…)”.

,,Znaki szczególne” są zupełnie odmienne od ,,Lalek w ogniu” pod każdym względem, również językowym. O ile ,,Lalki…” porwały mnie swoim nurtem i z łatwością zatopiłam się w lekturze, o tyle ,,Znaki…” wymagają większego nakładu uwagi i częstszych przerw w trakcie czytania. Czasem ciężko było mi się ,,zgrać” z językiem użytym w książce, dlatego dawkowałam sobie poszczególne rozdziały. To zdecydowanie nie jest lektura na jedno popołudnie, mimo średniej objętości.

,,Znaki szczególne”, choć traktują o pokoleniu obecnych trzydziestoparolatków, to jednak powinny przypaść do gustu szerszej grupie czytelników. Obserwowanie kalejdoskopu zmian było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Jako czytelnik poprzez książkę mogłam nabrać dystansu, zrobić krok w tył i spojrzeć na szerszy obraz przemian. Autorka już przy ,,Lalkach w ogniu” udowodniła, że ma talent do obserwowania codzienności i ujarzmiania piórem jej chaotyczności. Co jak co, ale opisanie burzliwych czasów transformacji i jej skutków w życiu codziennym jest równie karkołomne, jak pisanie o społeczeństwie w Indiach. ,,Znaki szczególne” posiadają wiele trafnych i interesujących spostrzeżeń na temat ówczesnych i bieżących wydarzeń. Niektóre z nich wydają się być oczywiste, ale z ilu takich oczywistości nie zdajemy sobie sprawy, dopóki ktoś inny ich nie zauważy?

______________
*wszystkie cytaty pochodzą z książki ,,Znaki szczególne" Pauliny Wilk, wyd. Literackie

8 komentarzy:

  1. Raczej nie dla mnie. Wątpię by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. "jednak powinny przypaść do gustu szerszej grupie czytelników" - zgadzam się.
    Tematyka na razie mnie nie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym przeczytała tę książkę :) Myślę, że mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  4. OOO książka dla mnie :) Dzięki, na pewno przyjrzę się jej bliżej, jestem rocznik 88 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. urodziłam co prawda pod koniec lat 80' (rocznik 87'), ale podobnie jak Ty, mam zachowane w pamięci kilka charakterystycznych rzeczy z tamtego okresu. wydaje mi się, że lektura Znaków mogłaby być dla mnie ciekawym doświadczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Druga pozytywna recenzja, jaką dziś czytam i któraś z kolei tak w ogóle - bardzo jestem tej książki ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o autorce i o jej książkach. Myślę, że to dla tego, że to kompletnie nie moja tematyka. Mimo tak pozytywnych słów, nie jestem przekonana.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam twórczości tej autorki, ale wzbudziła moje zainteresowanie, lecz nie powyższą pozycją, tylko ,,Lalkami w ogniu', które najpierw chciałabym poznać.

    OdpowiedzUsuń