27 mar 2014

,,The edge of always/ Na krawędzi zawsze" - J.A. Redmerski


Tytuł: The edge of always
Autor: J.A. Redmerski
Wydawnictwo, rok wydania: Forever, 2014
Ilość stron: 412


Polskie wydanie


Tytuł: Na krawędzi zawsze
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: [zapowiedź] 14.05.2014



 ~~***~~


Podróż własnymi śladami



<3
,,Na krawędzi nigdy” podbiło moje serce, o czym możecie przeczytać TUTAJ. Gdy autorka obwieściła, że zamierza kontynuować losy Camryn i Andrew, z jednej strony ucieszyłam się, ale z drugiej miałam pewne obawy. Przeskoczenie tak wysoko zawieszonej poprzeczki wydawało się naprawdę trudnym zadaniem. Czy ta sztuka udała się pisarce? O tym dowiecie się w dalszej części recenzji.

Pięć miesięcy temu Camryn i Andrew, zmagając się z osobistymi problemami, spotkali się w autobusie Greyhound. Zakochali się w sobie i udowodnili, że gdy dwoje ludzi jest sobie pisanych, los znajdzie drogę, by ich połączyć.

Teraz, w niecierpliwie oczekiwanej kontynuacji ,,Na krawędzi nigdy”, Camryn i Andrew realizują swoją miłość do muzyki i żyją w pełni, tak, jak sobie obiecali. Niespodziewana tragedia wystawia ich związek na próbę. Gdy Camryn próbuje uśmierzyć swój ból, Andrew podejmuje odważną decyzję: aby odzyskać dawne życie, wybiorą się w kolejną podróż przez kraj.

Wspólnie odnajdą ekscytacje, pasję, przygody – i wyzwania, których nie mogli przewidzieć.

Opis jest bardzo ogólnikowy, ale inny być nie może, by nie zdradzić najważniejszych wydarzeń. Tak naprawdę w ,,Na krawędzi zawsze” sporo się dzieje. Historię poznajemy z dwóch perspektyw: Camryn i Andrew. Ich spojrzenia uzupełniają się i nawzajem kontynuują opowieść. Wcześniej główni bohaterowie skupiali się wyłącznie na sobie, odurzeni miłością i życiem w drodze. Teraz zatrzymali się i stoją na rozdrożu, a w ich życiu coraz większą rolę odgrywają inni ludzie. Próbując pogodzić swoje plany i marzenia, zastanawiają się nad losem. Niegdyś spychane na dalszy plan demony przeszłości powracają.

<3Motyw podróży nadal odgrywa w powieści niebagatelną rolę, choć teraz jest on ukazany w nieco innym świetle. Ważniejsze stają się dylematy bohaterów, którzy próbują nadać swojemu życiu tor. Imają się oni różnych zajęć, próbując wrócić na dawną drogę i testują kilka opcji. Wraz z nimi zaznamy zarówno domowych pieleszy, jak i życia w drodze. Ich przygody czasem rozśmieszają, czasem wzruszają, a nawet... potrafią zmrozić krew w żyłach.

Jedną z najmocniejszych strony powieści jest jej różnorodność – zarówno pod względem podejmowanych tematów, jak i zmiennej atmosfery. Bywa poważnie, wręcz dramatycznie, z chwilami zadumy i smutku, nie brakuje refleksji na temat życia i radzenia sobie z tragedią; jest również romantycznie, onieśmielająco i gorąco, gdy dochodzi do zbliżeń; nie można również pominąć zwyczajności i codzienności. To zdecydowanie dodaje powieści barw, a wyważone przejścia pomiędzy często skrajnymi stanami budzą w czytelniku całą gamę emocji.

Two words to live by :-)Okazuje się, że to już nie jest ta sama Camryn i ten sam Andrew. Trudne przejścia pozostawiły w nich kilka blizn i rys. Stali się bardziej dojrzali i świadomi. Również ich związek się zmienił. W pierwszym tomie wszystko było dla nich świeże i nowe, romans toczył się wręcz bajkowo. Teraz przyszedł czas na to, by odkryć, co kryje się pod tą bajką. 

Dobrze, że pisarka nie zdecydowała się na cukierkowy romans i nie spłyciła portretów psychologicznych postaci. Nie mamy tutaj problemów rozwiązywanych pstryknięciem palca a życie nie układa się wyłącznie cudownie. Los testuje ich związek, udowadniając, że miłość to nie tylko motylki w brzuchu, jak lubią sugerować niektóre książki z gatunku New Adult. Jako ciekawostkę można dodać, że w powieści pojawia się inna para, której autorka poświęciła swoją kolejną książkę ,,Song of the Fireflies".

Ten tom oceniam nieco niżej, bo po drodze często brakowało mi tej magii, jaką oferowała jego poprzedniczka. Cóż, trudno byłoby autorce w ogóle przebić rewelacyjne ,,Na krawędzi nigdy”. Kontynuacja jest nieco słabsza od poprzedniczki, ale, na szczęście, to nadal bardzo dobra i klimatyczna powieść.

.
,,Na krawędzi zawsze” podejmuje nowy etap podróży, przynosząc wiele niespodzianek. Od całkowitej dewastacji do uleczenia, od zagubienia do wolności, historia Camryn i Andrew zatacza koło, a ich szalona miłość dojrzewa. Zmagania z tragedią oraz następującą po niej codziennością mogą umocnić związek, bądź doprowadzić do jego rozpadu, o czym na własnej skórze przekonują się bohaterowie.

,,Na krawędzi zawsze” udowadnia, że po szczęśliwym zakończeniu rozgrywają się równie piękne, choć trudne historie. Ta książka trafi do serca każdego, kto szuka wzruszającej, ale nie cukierkowej opowieści o miłości oraz podejmowaniu niełatwych decyzji. Szukanie własnej drogi w życiu często prowadzi do ślepych uliczek i błędnych adresów, ale kiedyś w końcu wychodzi się na prostą. ,,Na krawędzi nigdy” było zaledwie początkiem podróży, ,,Na krawędzi zawsze” pokaże wam zaskakującą trasę życia Camryn i Andrew.









_______
żródła:
http://www.pinterest.com/pin/52002570669123835/
http://www.pinterest.com/pin/52002570671488478/
http://www.pinterest.com/pin/52002570671623026/
http://www.pinterest.com/pin/52002570671149336/

19 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytam tę pozycję :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanka właśnie dzisiaj dostała "Na krawędzi nigdy" jako prezent urodzinowy, dlatego cieszę się, że to dobra książka - na pewno przeczytam, a za jakiś czas sięgnę także po kontynuację. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. MMM, to chyba książka idealna dla mnie, oczywiście najpierw sięgnę po pierwszą część NKN, którą zobaczyłam jeszcze w zapowiedziach i od tamtego czasu nie daje mi ona spokoju. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety pierwsza część nie przypadła do gustu, więc za kontynuacje podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część podobała mi się, jednak aż tak wielkich zachwytów jakie wzbudziła nie rozumiem. Oczekuję, że druga część zrobi na mnie lepsze wrażenie i napewno przeczytam. Rozumiem, że Ty przeczytałaś wersję oryginalną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, obydwie części czytałam w języku angielskim ;)

      Usuń
    2. zazdroszczę... A czytałaś to: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/159638/captive-in-the-dark?
      świetna, odważna, kontrowersyjna, będzie śnić Ci się po nocach. Ja czytałam tłumaczenie, bo nie znam angielskiego, ale oryginał na pewno jest lepszy.

      Usuń
    3. Okładka ,,obiła mi się o oczy", ale jeszcze nie czytałam. Ogólnie mam ją w planach, bo też słyszałam same dobre opinie ;)

      Usuń
  6. Co tu dużo mówić. Muszę przeczytać. Pierwsza część bardzo mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na zapoznanie się z tym cyklem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja osobiście nie mogę się doczekać tej książki :) Pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi niesamowicie, pierwszą część mam w planach, zapewne z drugą zmierzę się też z największą przyjemnością, Twoja recenzja tylko mnie w tym upewnia :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Na krawędzi nigdy jeszcze przede mną ale po tylu pozytywnych recenzjach nie może mi się nie podobać :) A jak się tak stanie sięgnę po kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie musze przeczytać "Na krawędzi nigdy" !

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam pierwszej części. W sumie chyba z braku czasu. Ale patrząc na okładkę podoba mi się. Ogólnie lubię literaturę tego typu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. No, nie! Zaraz premiera następnej części a ja nadal nie zabrałam się za tom pierwszy (mam nadzieję, że przy okazji premiery II może i jedynka będzie po promocji).

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie. Jeśli będę miała okazję to zacznę od pierwszej części

    OdpowiedzUsuń
  15. Już przeczytałaś! Ja czekam na swój egzemplarz. I mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo pierwszy tom zauroczył mnie bez reszty.

    OdpowiedzUsuń