25 lut 2014

,,The Darkest Minds/ Mroczne umysły" - Alexandra Bracken


17428644

Tytuł: The Darkest Minds
Autor: Alexandra Bracken
Wydawnictwo, rok wydania: Hyperion Books, 2013
Ilość stron: 488


Polskie wydanie

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/213000/213059/249189-352x500.jpg

Tytuł: Mroczne umysły
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: [zapowiedź] 2 kwietnia 2014
Ilość stron: [przewidywana] 460




~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~


The Darkest Minds by compoundbreadd
.1.


Kto ostatnio szczęście do młodzieżówek ma? Tak, właśnie ja ;) Najpierw ,,Krwawy szlak" a teraz ,,Mroczne umysły".


mrs-ruby-stewart:

the Darkest Minds animated movie poster 
.2.
Kiedy Ruby budzi się w dniu swoich dziesiątych urodzin, coś się w niej zmienia. To coś jest na tyle niepokojące, że rodzice zamykają ją w garażu i dzwonią po policję. To coś sprawia, że zostaje umieszczona w Thurmond, rządowym i brutalnym ,,obozie rehabilitacyjnym". Ruby może i przeżyła tajemniczą chorobę, która zabiła większość dzieci w Ameryce, ale w zamian u niej i u innych ocalałych pojawiło się coś o wiele gorszego: przerażające zdolności, których nie są w stanie kontrolować.

Teraz, w wieku szesnastu lat, Ruby jest jedną z najbardziej niebezpiecznych osób.

Gdy prawda wychodzi na jaw, Ruby ledwo udaje się uciec z obozu. Jest zdesperowana, by odnaleźć bezpieczne schronienie dla dzieci takich jak ona, zwane East River. Dołącza do grupy uciekinierów z innych obozów. Liam, ich przywódca, zaczyna żywić do dziewczyny coraz cieplejsze uczucia. Ruby pragnie je odwzajemnić i zbliżyć się do chłopaka, ale pod żadnym pozorem nie może tego zrobić. Nie po tym, co stało się z jej rodzicami.

Gdy przybywają do East River, okazuje się, że nic nie jest takie, jak to sobie wyobrażali, w tym tajemniczy przywódca schronienia. Dzięki swojej mocy Ruby staje się cenną zdobyczą dla różnych ugrupowań, które chcą użyć jej w walce z rządem. Dziewczyna będzie musiała podjąć trudną decyzję, która może odebrać jej szansę na życie warte przeżycia...



“But don’t you want to be around just in case it does?”

This is perfect. What amazing attention to detail!
.3.
,,Mroczne umysły" to pierwszy tom trylogii o tej samej nazwie. Ciekawostką jest fakt, iż wcześniej książka nosiła inny tytuł: Black is the Color (Czarny to kolor). Prawami do sfilmowania powieści zainteresowała się wytwórnia Twentieth Century Fox, ale jak na razie niewiele wiadomo o pracach nad filmem.

Ameryka popada w ruinę, gdy tajemnicza choroba stopniowo zabija najmłodsze pokolenie. Jak gdyby tego było mało, garstka ocalałych zyskuje niezwykłe moce, które nieokiełznane, są w stanie zniszczyć wszystko. Rząd, według oficjalnego oświadczenia, chce pomóc dzieciom zapanować nad tym niechcianym darem i je uleczyć. Okazuje się jednak, że ta pomoc wygląda zupełnie inaczej, niż głosi propaganda. Dzieci stają się więźniami obozów, gdzie znęcają się nad nimi dorośli należący do Sił Specjalnych Psi. Żołnierze nie mają litości, traktując małych więźniów jak podgatunek stojący niżej niż robactwo. Dzieci są klasyfikowane według kolorów, z których każdy oznacza nadnaturalne uzdolnienie.W świecie Thurmond to najjaskrawsze kolory najszybciej przyciągają śmierć...
 
Co musicie wiedzieć już na początku, to to, że akcja nie rozgrywa się w całości w obozie. Wręcz przeciwnie, część obozowa zajmuje ¼ książki, a może nawet mniej. Nie jest tego tyle, ile spodziewałam się dostać, czytając oficjalny, polski opis powieści. Stąd też zamieściłam powyżej własne tłumaczenie z wersji anglojęzycznej, która, według mnie, lepiej przybliża fabułę książki. 

Pierwszy zarzut względem ,,Mrocznych umysłów” jest taki: autorka zbyt mocno streściła pobyt Ruby w obozie. Sześcioletnie uwięzienie, podczas którego z dziecka stała się nastolatką, na pewno zawierało w sobie jakąś metamorfozę. Dorastanie w taki nienaturalnych warunkach zostawiło ślady na ciele i umyśle, ale nie dane jest nam obserwować ten proces. Zdecydowanie można było uszczknąć coś z kolejnej części książki, czyli podróży, która miejscami mnie nudziła. Owszem, ma ona kilka naprawdę dobrych momentów, gdy akcja znacznie przyśpiesza, ale po drugiej stronie czyhają naprawdę nudne fragmenty. 

Alexandra Bracken stworzyła świat, którego nie poznajemy od razu. Wszelkie informacje na temat choroby, obozów, polityki oraz historie bohaterów są stopniowo ujawniane, przez co czytelnik nie musi obawiać się, że już w pierwszych rozdziałach zostanie zalany morzem definicji, nazwisk i intryg, w których prędzej by się utopił niż zechciał dalej płynąć wraz z postaciami. Ale z drugiej strony wydaje mi się, że są informacje, których autorka zapomniała ujawnić, bądź zamierza to dopiero zrobić w następnych tomach. Z perspektywy pierwszej części trudno powiedzieć, czy to rzeczywiście niedopatrzenie czy może taktyka trylogii, tak więc na razie milczę i się nad tym nie rozwodzę.




YA Meme (7/10 series or books) ↪ The Darkest Minds by Alexandra Bracken
She didn’t know that there were two of me now; split between everything I had wanted, and everything I would now have to be. One of me, the hardest, angriest part, would stay with these monsters and slowly find herself twisting into their shape. But there was another, secret Ruby. This one was as thin as a wisp of air, and had struggled for so long just to be. This was the one that Liam carried with him, without knowing. The one that would ride in his back pocket, whisper words of encouragement, tell him that he was born to chase the light. [x] [x]
.4.
Poza tymi wpadkami czuję się usatysfakcjonowana z lektury. ,,Mroczne umysły” wciągnęły mnie w swój świat i po każdej przerwie ochoczo podejmowałam dalszą wędrówkę wraz z bohaterami. A musicie wiedzieć, że Ruby, Zu, Liam i Chubs to fantastyczna paczka. Przebywanie w ich towarzystwie nie jest udręką dla czytelnika, powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie. Każde z nich ma własne cechy, własną osobowość a nawet własny sposób wyrażania się. Ruby próbuje pogodzić dwie strony swojej natury, co w normalnych warunkach nie byłoby łatwe, a co dopiero po tak traumatycznych przeżyciach. Z jednej strony jest nastolatką, która pragnie tego, co każda nastolatka, ale z drugiej – sześć lat pobytu w obozie zostawiło w niej skazę i dziewczyna nie potrafi tych pragnień uporządkować. Mnie chyba najbardziej poruszyła postać Zu. Nie trzeba wiele, by zrozumieć, jak wyobcowana i zaszczuta była ta dziewczynka. Jeśli chodzi o męskich bohaterów, czyli między innymi Liama i Chubsa, to autorka na całe szczęście uniknęła się głównego grzechu Young Adult w domyśle kierowanego do nastolatek, czyli tłumaczenia w kółko, jak przystojny/gorący/słodki/boski jest bohater. Ruby nie rozpływa się i nie ślini na widok każdego rozporka i nie molestuje go w myślach. Brzmi to brutalnie, ale po wielu zderzeniach z płytkością żeńskiej części bohaterek, docenia się takie dziewczyny jak ona. Alexandra Bracken słusznie skupiła się na tym, by postacie były rozpoznawane po czymś więcej niż tylko urodzie – tutaj mamy i wielkie serce, i nietypowe zainteresowania, i cięty humor, odwagę oraz różnego rodzaju przywary. Bo powiedzmy sobie szczerze, o ilu książkowych chłopakach jesteście w stanie powiedzieć coś więcej niż tylko to, że byli zaborczy i przystojni? Tak właśnie myślałam. Jasne, nie mamy tutaj wybitnie głębokich portretów psychologicznych, ale jak na ,,młodzieżówkę” to i tak autorka poradziła sobie całkiem dobrze.

Co jest jeszcze ciekawe to fakt, że w ,,Mrocznych umysłach” pozbawiono bohaterów bezpiecznej przystani. Rodzina przestała być ostoją, rząd chce ich po cichu wytępić, a ruch oporu… Zazwyczaj w tego typu książkach podział jest jasny – mamy sojuszników i wrogów. System i tych, którzy z nim walczą. Tutaj okazuje się, że dewiza ,,wróg mojego wroga jest moim przyjacielem” wcale nie jest taka oczywista. 


try to imagine where we’d be without you, darlin’, and then maybe you’ll see just how lucky we got.
.5.

Podczas lektury w moim umyśle narodziła się pewna refleksja, mianowicie: Young Adult coraz śmielej poczyna sobie z przemocą. Coraz młodsi bohaterowie coraz częściej sięgają po broń – czy to w postaci fizycznej, czy nadprzyrodzonych zdolności i stawiają opór dorosłym. Równie śmiało, acz bezlitośnie kreuje się dorosłych na potworów bądź ludzi całkowicie biernych. To młodzież musi brać sprawy w swoje ręce i naprawiać system. Jasne, motyw dziecięcego bohatera istniał już wcześniej, ale z roku na rok, książki podejmujące ten wątek umieszczają go w coraz mroczniejszym krajobrazie. Young Adult ma chyba monopol jeśli chodzi o czarnowidztwo dotyczące przyszłości. Biedna, wojny, obozy śmierci, całkowite wyniszczenie natury… I niewyobrażalny terror w stosunku do młodzieży i dzieci. Już w ,,Battle Royale”, czy ,,Igrzyskach śmierci” zmuszano je do mordowania siebie nawzajem, w ,,Podzielonych”  dzielono je na narządy wbrew ich woli. Teraz są bite i trafiają do obozów. Okrucieństwo dorosłych jest jak zaraza.




Mroczne umysły nie zawsze należą do tych, których się o to oskarża. Najpiękniejsze słowa i głoszenie najwznioślejszych idei nie musi iść w parze z dobrymi czynami. ,,Mroczne umysły” odsłaniają brutalny świat, któremu to kolory dodają szarości, a na dzieci czeka niewola bądź śmierć. Dzięki tej książce dowiecie się, co skrywa się w zakamarkach mrocznych umysłów. Pamiętajcie jednak, że poznając ich myśli, możecie też paść ofiarą ich mocy.


A wtedy wasz umysł będzie posłuszny komuś innemu.

I już nie będzie ratunku.

 ____________________
źródło:
1. http://compoundbreadd.deviantart.com/art/The-Darkest-Minds-387131073
2. http://alexbracken.tumblr.com/post/73420861256/mrs-ruby-stewart-the-darkest-minds-animated
3. http://alyssagardners.tumblr.com/post/53792069194/ya-meme-7-10-series-or-books-the-darkest-minds
4. http://alexbracken.tumblr.com/post/77701655396/but-dont-you-want-to-be-around-just-in-case-it
5. http://alexbracken.tumblr.com/post/72457642296/try-to-imagine-where-wed-be-without-you-darlin

9 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tym tytułem, ale ostatecznie odpuściłam sobie- bo czy jest w tej książce coś na tyle oryginalnego i nowatorskiego, by zawracać sobie nią głowę? podoba mi się Twoje spostrzeżenie na temat coraz większej przemocy w tego rodzaju lekturach - mierzi mnie to strasznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony to nie jest duży powiew oryginalności - mamy elementy, które pojawiały się już w innych historiach, ale z drugiej strony powieść jest na tyle wciągająca, że z zainteresowaniem czytałam ją aż do końca. Zależy też, czy ktoś jest weteranem kategorii Young Adult, czy czytuje te książki sporadycznie - wiadomo od razu, dla kogo ,,Mroczne umysły" będą oryginalne, a dla kogo niekoniecznie ;)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać. Wczoraj dowiedziałem się o planach wydania tej książki i bardzo się na nią nakręciłem. Póki co para nie schodzi, na pewno się zaopatrzę w egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tytuł ostatnimi czasy pojawia się coraz częściej na blogach :)
    Jeżeli czułaś się usatysfakcjonowana lekturą - to aby się cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem jej coraz bardziej ciekawa. Okładka zagraniczna ładniejsza od naszej :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Do młodzieżówek przestałam mieć szczęście, kiedy przestałam być młodzieżą. :P Teraz rzadko sięgam po takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ten tytuł skusiłam się niedawno, niejako przez fakt że uwielbiam takie książki i stale poszukuję czegoś co mnie oszołomi i zachwyci. W tym przypadku jednak się zawiodłam.
    Pomysł był dobry, ale wydaje mi się że realizacja tego pomysł trochę zawiodła. Książka była przydługa, w połowie znudziłam się podążaniem za akcją, która miała dla mnie coraz mniejsze znaczenie, a przeczytałam ją do końca tylko dlatego, że nienawidzę zostawiać nie dokończonych książek.
    Jedynym według mnie atutem tej książki jest bohaterka, która jak wyżej stwierdziłaś " nie rozpływa się i nie ślini na widok każdego rozporka i nie molestuje go w myślach".
    Płytkie bohaterki to plaga. Dosłownie. Średnio w co piątej książce, po jaką sięgam, jestem skazana na mordowanie się z bezsensowną paplaniną, która tak naprawdę nic nie wnosi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przeczytać! zaciekawiła mnie ta recenzja :) A co to za symbol na oryginalnej okładce ? Gdy czytałam dyskusję na temat polskiej okładki, to ludzie właśnie pisali, że powinien być on bardziej rzucający się w oczy jak w oryginale.

    OdpowiedzUsuń