8 sty 2014

,,Chmurdalia" - Joanna Bator

Tytuł: Chmurdalia
Autor: Joanna Bator
Wydawnictwo, rok wydania: W.A.B., 2013
Ilość stron: 504
Cena: 39, 90 zł


~~***~~


Joanna Bator uwięziła mnie na szczycie Piaskowej Góry i nie pozostało mi nic innego, jak tylko sięgnąć do chmur. Porwana przez wiatr, po raz kolejny przemierzałam miejsca i czasy, za kompanów mając niesamowite historie.

Opowieść rozpoczęta w ,,Piaskowej Górze” teraz toczy się dalej. Gdy w niemieckiej klinice Dominika dochodzi do siebie po tragicznym wydarzeniu, decyduje się nie wracać do Polski. Wraz z przyjaciółką, pielęgniarką Sarą Jackson, rusza w świat. Ten krok odsłania przed nią nie tylko kolejne kraje, ale przede wszystkim niezwykłe opowieści i plątaninę ludzkich losów. O ile w ,,Piaskowej Górze” świat był mały, ciasny, obracał się w kręgu mieszkańców, o tyle teraz zdecydowanie się rozrósł i jest zdolny pomieścić większą ilość bohaterów i ich opowieści. 

Polska, Niemcy, Francja, Ameryka, Anglia, Grecja… Wszędzie czekają ludzie, którzy chcą, by ich historia została wysłuchana. Wszystko zaczyna się od Grażynki Rozpuch, która pomogła załatwić dla Dominiki leczenie w niemieckim szpitalu. To właśnie te dwie kobiety stają się punktem dla rozgałęziającej się historii o opowieściach – w przypadku Grażynki sięga ona do przeszłości, której bohaterowie nieoczekiwanie wplątują się w teraźniejszą opowieść Dominiki. Mamy opowieść o fotografie, który obawiał się fotografować, bo na zdjęciach widział śmierć; o fryzjerze odurzającym się ludzkim strachem; o ciociach Herbatkach, które przygarnęły Grażynkę; o Icku Kacu, który stał się pomostem pomiędzy bohaterami; o Hotentockiej Wenus; o niezwykłym cukierniku… A to tylko kilka przykładów. Wszystko, niczym klamra, spina motyw nocnika Napoleona.

,,Chmurdalia” to powieść o wielu znaczeniach podróży: czy to do wnętrza siebie i odkrywaniu zmian, czy to w przeszłość albo do kolejnego miejsca na mapie świata. Tutaj podróżujemy jednocześnie w wielu wymiarach, przekształcając się wciąż i wciąż na nowo, a z każdej historii rodzi się następna.

Historie, rodzinne opowieści, czy nawet mity, mają dla bohaterów ogromne znaczenie. Pozwalają im wrócić do szczególnych miejsc w przeszłości i odczuć, że posiadają oni korzenie. Nic nie liczy się dla nich bardziej, niż wspomnienia, a jeśli coś w przeszłych czasach jest tajemnicą, robią wszystko, by to wyjaśnić. To przywiązanie do pamięci, do odtwarzania na nowo i wręcz ubarwiania niektórych wydarzeń, stanowi nieodłączny element budowania swojej tożsamości. Cudze opowieści również pomagają ludziom się zmieniać, wystarczy spojrzeć na Jadzię Chmurę, matkę Dominiki, która pod wpływem opowieści córki zaczyna zmieniać swoją historię.

,,Chmurdalia” to również spojrzenie na życie ludzi, którzy opuścili swój kraj w poszukiwaniu lepszego życia. Dla nich wspomnienia to azyl, do którego uciekają, gdy teraźniejszość nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań. Tak samo jak w ,,Piaskowej Górze”, tak i tutaj autorka przygląda się pewnym przywarom i zwyczajom. Zwraca uwagę na przeszczepianie swojskich elementów do krajobrazu na obczyźnie i próbuje odpowiedzieć na pytanie: skąd taka potrzeba tworzenia w obcym kraju polskich kościołów, dzielnic, sklepów czy szkół? 

Język ,,Chmurdalii” to nadal to, co znamy z ,,Piaskowej Góry” – autorka fantastycznie włada słowem, co w połączeniu z równie dobrym zmysłem obserwacji daje niezwykły efekt. Przyziemna codzienność styka się z duchowością, prosty język niepozbawiony wulgaryzmów sąsiaduje z poetyckimi metaforami. O tej powieści można napisać o wiele, wiele więcej. Można przyglądać się każdemu wątkowi, każdemu bohaterowi, każdej aluzji, każdemu poruszonemu problemowi… Samo wymienianie tego, co można w książce znaleźć, to istna litania. Zadziwiające jest to, jak przy takiej wielości elementów, wszystkie dobrze ze sobą współgrają. 

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić was do sięgnięcia po opowieść o opowieściach, po podróż pomiędzy podróżami i szkatułę pełną niezwykłych splotów wydarzeń, jaką na szlaku swojej Odysei uzbierała Dominika.

11 komentarzy:

  1. Zbierałam się do przeczytania "Piaskowej Góry", a tu już "Chmurdalia" na horyzoncie. Zdecydowanie muszę przyspieszyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli sięgnę po Piaskową Górę i mi się spodoba to na tę też się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisałaś recenzję ! Co do książki cudowna okładka i sam tytuł do tego Twoja recenzja muszę poszukać w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Rzeczywiście, wznowienia książek J. Bator mają ciekawe i cieszące oko okładki ;)

      Usuń
  4. Zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Piaskową górę" kilka lat temu, podobała mi się, ale jakoś po kontynuację dotąd nie sięgnęłam. Chętnie bym to zmieniła, ale obawiam się, że zbyt wiele istotnych szczegółów zapomniałam. Chyba, że "Chmurdalia" można bez szkody poznawać jako odrębną historię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że można czytać ,,Chmurdalia" jako odrębną historię. Nie zauważyłam, by była niezbędna wiedza na temat szczegółów z pierwszego tomu. To nowe historie, choć pojawia się kilku starych bohaterów.

      Usuń
    2. W takim razie myślę, że niedługo zabiorę się za tę książkę :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, ale skoro uważasz, że warto ją poznać, to będę o niej pamiętać w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś słyszałam o tej książce i raczej nie sądziłam, że będzie to coś dla mnie, ale twoja recenzja dała mi do myślenia, że mogę się mylić ;) Jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce egzemplarz tej książki o tak wdzięcznej nazwie, na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki Bator są na mojej liście tytułów, które koniecznie muszę poznać. Chyba najpierw przeczytam tę nagrodzoną Nike.

    OdpowiedzUsuń