10 gru 2013

,,Tajemnica Diabelskiego Kręgu" - Anna Kańtoch

Tajemnica Diabelskiego Kręgu - Anna Kańtoch

Tytuł: Tajemnica Diabelskiego Kręgu
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo, rok wydania: Uroboros, 2013
Ilość stron: 512
Cena: 39, 90 zł


^~~^~~^


Diabelski Krąg ma moc. Hipnotyzuje, czyha i przywołuje, niczym najwytrawniejszy łowca. Myślisz ,,chcę tylko zobaczyć z bliska” – te powykręcane konary, tą martwą ziemię, te ostre kolce ,,przecież nic mi się nie stanie”. Naprawdę? Uważaj, bo jeśli zbliżysz się do niego, to tylko na swoją zgubę…

A teraz rękę w górę niech podniosą ci, których uwagę przyciągnęła oprawa graficzna ,,Tajemnicy Diabelskiego Kręgu”. No proszę, proszę… A co ja wyżej pisałam? Że to pułapka jest! Że zrobi ,,cap”, jakby to powiedziała jedna z bliźniaczek, i tyle was widzieli! A nęci was ta tajemnica, co? Nęci, mimo kłów, kolców i pazurów?

To dobrze, że was nęci, bo właśnie w ten sposób załatwiliście sobie bilet do miasteczka o pozytywnie brzmiącej nazwie Markoty, gdzie mieści się klasztor, wasz punkt docelowy. Łapcie obwiązaną sznurkiem walizkę i lepiej nie spóźnijcie się na pociąg!

,,Tajemnica Diabelskiego Kręgu” pozytywnie mnie zaskoczyła. Obawiałam się, że motyw dziecięcego Wybrańca oraz perypetie młodocianych bohaterów mogą być nużące, ale teraz wiem, że jest zupełnie inaczej. Oto Wybraniec, który swoją rolę wypełnia w zupełnie nieoczekiwany sposób; młodociani bohaterowie, którzy stanowią nietuzinkową zbieraninę i ich perypetie, stanowiące wir przygód, które wciągają czytelnika.

Książka, pomimo młodych bohaterów, wcale nie jest dziecinna. Dreszcz nie raz i nie dwa przebiegnie czytelnikowi po plecach – czy to od zimnego podmuchu w klasztornej piwnicy, czy od muśnięcia gałęzi w lesie. Autorka nie stroni od grozy, zagrożenie, które czyha na postacie, jest jak najbardziej realne – i krew się leje, i kości chrzęszczą, i śmierć wyciąga swoje szpony. Do tego pojawia się interesująca idea kreowania świata w świecie i związane z tym zataczanie kręgu przez magię. Wyjaśnienia związane z pojawieniem się aniołów oraz innych niezwykłości i cudów są zgoła nieoczekiwane. Nieszczególnie przypominam sobie, by w jakiejkolwiek innej książce wykorzystano podobne rozwiązanie, co sprawia, że ,,Tajemnica Diabelskiego Kręgu” staje się jeszcze bardziej interesująca. W pewien sposób, takie połączenie magii, dziecięcych bohaterów na tropie tajemnicy oraz wiszącego nad nimi, enigmatycznego Zła, przywodzą na myśl Harry’ego Pottera i jego przygody.

W budowaniu atmosfery książki swój wkład mają czarno-białe ilustracje, których jest niestety tylko pięć. Piszę ,,niestety”, ponieważ chętnie obejrzałabym ich jeszcze więcej, np. wspomniane w książce szkice i obrazy miejscowej malarki, Maury Lewickiej, które miały duże znaczenie przy rozwiązywaniu zagadki. Jednak nawet bez dużej ilości ilustracji, a dzięki plastycznym opisom, z łatwością można sobie wyobrazić poszczególne miejsca czy bohaterów.

,,Tajemnica Diabelskiego Kręgu” jest dowodem na to, że każda, nawet najbardziej wyświechtana klisza, w odpowiednich rękach może stanowić podwalinę niebanalnej historii. Anna Kańtoch odważyła się na połączenie elementów, które zazwyczaj nie są ze sobą zestawiane. W efekcie powstała całkiem oryginalna i interesująca historia. Wakacyjne przygody Niny niewątpliwie rozbudzą wyobraźnię czytelników, będących rówieśnikami dziewczynki, ale i starsi powinni docenić podszytą grozą historię i jej pomysłowe poprowadzenie.

Naprawdę warto odwiedzić Markoty, ale uważajcie na siebie – mieszczący się nieopodal klasztoru krąg tylko czeka na waszą nieuwagę…

16 komentarzy:

  1. Ohoho! Wczoraj do mnie dotarła i oczekuję czegoś naprawdę dobrego :) Okładka świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no, no- trzeba będzie przeczytać "Tajemnicę diabelskiego kręgu" w takim razie. :D :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka bardzo ładna, w dodatku przemawia na korzyść oryginalność historii. Może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia Anny Kańtoch zaintrygowała mnie już od samego początku, więc dobrze wiedzieć, że jest tak dobrze, jak tego oczekuję. Mam nadzieję, że i mnie również się ta powieść spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie jak Megajrę, już od dawna ciekawi mnie ta książka. Ucieszyłabym się bardzo, gdyby trafiła w moje łapki i mogłabym ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie sięgnę :) Zainteresowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie ;3 dodam do listy, do mojej i tak już bardzo długiej listy, 'do przeczytania'.
    xo, A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładce zwieść bym się nie dała, uznając ją za młodzieżową właśnie. Ale recenzji owszem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o niej, ale jakoś ani opis ani okładka nie skłoniły mnie do lektury - może będę musiała jej poszukać ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę dopaść ją w swoje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Podnoszę łapkę do góry :-) Grafiki Uroborosa są genialne, bardzo mi się podobają. Na ten tytuł mam olbrzymia ochotę, poza tym bardzo lubię książki tej autorki, dlatego będę polować, oj będę :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście piękna ta okładka :) Świetna recenzja, zachęciłaś mnie i chociaż normalnie nie czytam książek polskich autorów (oprócz Miszczuk), to teraz byłabym skłonna się skusić
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna poluję na tę książkę, chcę! W ogóle jakąkolwiek książkę autorki bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka niezwykle mnie przyciągnęła i cieszę się, ze to dobra książka bo mam na nią ogromną ochotę :3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że może mi się to spodobać :3 Nie przepadam za autorką, po tym jak miałam z nią styczność, ale książka może być interesująca, czemu nie. Według mnie - okładka super!

    OdpowiedzUsuń