12 gru 2013

,,Piaskowa góra" - Joanna Bator

Piaskowa góra - Joanna Bator 

Tytuł: Piaskowa góra
 Autor:  Joanna Bator
Wydawnictwo, rok wydania: W.A.B., 2013
Ilość stron: 488
Cena: 39, 90 zł


&&&&&&&


Na Piaskową górę prowadzi niewiele ścieżek. Jak na tyle życiorysów, to może być zastanawiające. Gdzie są ślady tych wszystkich ludzi? Wystarczy się jednak przyjrzeć bliżej, by zrozumieć. Jest kilka dróżek, których wydeptana ziemia jest zaledwie o odcień jaśniejsza od podłoża. Widać, że niewiele osób nimi uczęszcza. To niebezpieczne, tak się wychylać, chadzać własnymi ścieżkami, po co to komu? Jest też jedna, główna droga, szerokie pasmo ubitej ziemi, wybrukowanej wypowiedziami idących po niej ludzi.

,,Dziecko, kiedy ty sobie kawalera znajdziesz? Bo mi to się marzy taki co by lekarzem był…”
,,Nic nie załatwisz, nic, bo to plecy trzeba mieć!”
,,…a ci spod trójki to sobie samochód kupili, ciekawe, skąd na niego mieli?”
,,Ze mną się nie napijesz?”
,,Ty, zobacz, jak toto wygląda...”

Piaskowa góra to plątanina ludzkich losów. To właśnie tam trafia Jadzia Chmura wraz z mężem, a do nich wkrótce dołącza córka Dominika. Rodzina staje się punktem wyjściowym do opowiedzenia niezwykłej sagi o ludziach, których los rzucił wprost w historyczne zawirowania. Rozpamiętywana przeszłość wyciąga rękę do współczesności i tak obserwujemy życie mieszkańców blokowisk, żyjących w konstrukcji z utartych ścieżek i stereotypów, postawionej na marzeniach o lepszym życiu i strachu przed odrzuceniem oraz przyozdobionej egzotycznymi zawieszkami w postaci ,,innych”. 

,,Piaskowa góra” perfekcyjnie uchwyciła paradoks polskich przywar: z jednej strony są one tak oczywiste, że się o nich nie mówi, ale z drugiej są tak nieoczywiste, że zdajemy sobie sprawę z ich istnienia dopiero wtedy, gdy zobaczymy je cudzymi oczami. Okazuje się, że codzienne życie jest świetnym spoiwem do łączenia przeciwieństw i uciszania nielogiczności, a zbiorowa mentalność bardziej ceni sobie bezpieczną jednolitość niż odwagę niezbędną do opuszczenia skorupy . Oto mamy kobietę mieniącą się gorliwą katoliczką, której wiara nie przeszkadza w poddawaniu się niejednej aborcji. Mamy męża, który bardzo kocha żonę, ale miłości ma tak dużo, że aż obdarza nią drugą kobietę. Mamy społeczeństwo zafascynowane napływem nowoczesności, które palcami wytyka każdego, kto w jakikolwiek sposób nie wpasowuje się w ogólnie przyjęty styl życia. Bohaterowie ,,Piaskowej góry” mają problem w przyjęciu czegokolwiek z ,,dobrodziejstwem inwentarza” – wybiórcze podejście, czy to w stosunku do religii, czy do drugiego człowieka nie stanowi dla nich żadnego problemu. 

Jednak nie można zapomnieć o tym, że znakomita większość postaci, mimo ich wad i przywar, to poczciwi ludzie, próbujący odnaleźć się w ciągle zmieniającym się świecie. Czy są źli? Są ci źli, których wydają się poczciwi i niegroźni, a tak naprawdę motywy ich postępowania jeżą postronnym osobom włosy na głowie. Są też ci, którzy podejmują w życiu złe decyzje, których konsekwencje należą do większego bądź mniejszego kalibru. Niejedną z takich osób znamy – to nasze matki, babcie, córki, ojcowie, wujkowie… Niejedną z nich jesteśmy my sami. 

Jeśli o bohaterów i tematy poruszane w książce chodzi – to przyznać trzeba, że pisarka ma talent do opowiadania historii, splatania wątków i tworzenia powieściowych pudełek – jedna opowieść kryje w sobie następną i następną… Na szczęście mnogość tematów nie przygniata czytelnika. Autorka uczyniła z powieści językowy Babel i tak obok głębokich cięć dosadnością, graniczącą z wulgarnością, mamy literackie odwołania i poetyckie, niecodzienne metafory. 

Jest to wytrawna proza, która nie jest łatwa, ani tym bardziej prosta i przyjemna, ale swoim dopracowaniem na każdej płaszczyźnie pochłania czytelnika aż do ostatniej strony.

5 komentarzy:

  1. No proszę, gorące nazwisko i proza, która zasługuje na miano 'wytrawnej'. To musi kusić i wzbudzać zainteresowanie. Bardzo jestem ciekawa twórczości Bator,a z Twojego tekstu wynika, że zdecydowanie warto poświęcić jej czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po tym jak pani Bator otrzymała nagrodę NIKE, którą eM chciała żeby otrzymał Szczepan Twardoch (<3), eM jest zainteresowana jej twórczością.
    Z tego co piszesz, może być naprawdę ciekawie.
    Tylko eM musi znaleźć czas i pieniądze na nią.
    I poszukać wersji z nową okładką, bo te nowe (tę którą Ty prezentujesz), są przecudne!
    I zdecydować się od czego zacząć.
    Ehh, ciężkie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, wydaje mi się, że nie jest to pozycja dla mnie. Ostatnio skupiam się na powieściach lekkich i przyjemnych, dla rozluźnienia, a skoro ta do takich nie należy to raczej odpuszczę, choć okładka jest bardzo ładna i z pewnością zachęci niejedną osobę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie chyba podziękuję, bo aktualnie nie czytam zbyt wymagających pozycji, chcę się odstresować :) Jednak fabuła brzmi ciekawie, więc niewykluczone, że kiedyś jednak przeczytam
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  5. Proza Joanny Bator kusi mnie od jakiegoś czasu, z pewnością zdobędę jej książki, mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej :) Lubię od czasu do czasu sięgać po książki, które zmuszają do większego wysiłku intelektualnego :) Fajnie przedstawiłaś tę książkę, teraz mam jeszcze większą chęć poznać twórczość J. Bator :)

    OdpowiedzUsuń