14 lis 2013

,,Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny" - Kamila Sławińska

Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny - Sławińska Kamila


Tytuł: Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny
Autor:  Kamila Sławińska
Wydawnictwo, rok wydania: wydawnictwo W.A.B, 2010
Ilość stron: 520
Cena: 49, 90 zł

 [$$$$$$$$$$]


Miasto wielu przezwisk


File:I-love-new-york.gifWiecie, skąd wzięło się logo I ♥ NY? Wiecie, gdzie w Nowym Jorku można znaleźć dziko żyjące papugi? Wiecie, ile jest ksywek na nazwanie tego miasta? Wiecie, co kiedyś mieściło się w okolicach Wall Street? Jeśli nie i jeśli chcecie poszerzyć swoją wiedzę na temat Nowego Jorku, nie pozostaje wam nic innego, jak tylko udać się na fantastyczny spacer poprzez karty ,,Przewodnika niepraktycznego” Kamili Sławińskiej, który stanowi kopalnię informacji oraz odpowiedzi nie tylko na postawione wyżej pytania.

Dla mnie, osoby pragnącej w przyszłości zobaczyć Nowy Jork, sięgnięcie po ,,Przewodnik niepraktyczny” było czystą formalnością. Musicie też przyznać, że tytuł tej publikacji jest nader intrygujący. Teraz, będąc po lekturze, muszę wam powiedzieć, że to określenie jest dość mylące. Dlaczego? 


Bo to jest przewodnik, ale nie ten typowy, jaki znamy z półek księgarń. To przewodnik po czasie, historii, społeczeństwie i przestrzeni Nowego Jorku. Niepraktyczny to on jest, ale dla osoby, która pragnie dotrzeć z punktu A do punktu B i tyle. Z kolei szalenie praktyczny jest dla osoby, która oprócz interesujących miejsc, chce też dowiedzieć się czegoś więcej na temat Miasta, poznać jego puls i energię, zanurzyć się w zgiełku i pośpiechu.

To, że Kamila Sławińska darzy Nowy Jork niezwykłym uczuciem, widać  na każdej stronie książki. Zachwyca się ludźmi, miejscami i zjawiskami, ale jednocześnie ma do wszystkiego zdrowy stosunek. Nie boi się powiedzieć, co się jej nie podoba, co by zmieniła, a co – ku jej zaskoczeniu – zachwyciło ją dopiero po pewnym czasie. Ponieważ zalicza się już do ,,miejscowych”, zabiera czytelnika na spacer nie tylko do popularnych i typowo przewodnikowych atrakcji, ale też takich, które są omijane przez turystyczne szlaki. Podczas tych przechadzek autorka nie szczędzi fascynujących anegdot historycznych, w ten sposób nakładając na współczesne miejsca stare fotografie. Każde miejsce wiąże się z jakąś ludzką historią.


Na wzmiankę zasługuje również język, jakim posługuje się autorka. To, wbrew pozorom, wcale nie spotykana tak często w książkach około podróżniczych niemal literacka polszczyzna. W ,,Przewodniku niepraktycznym” znajdziemy również  biograficzne wtrącenia, które ubarwiają opowieść, pokazując sylwetkę zarówno autorki, jak i znanych jej osób oraz ich los w Mieście.

,,Przewodnik” generalnie składa się z prologu, epilogu, słowniczka oraz dziesięciu rozdziałów, które porządkują felietony na temat Nowego Jorku. Są wśród nich rozdziały skupiające się na życiu ogólnie, na emigracji, na ludziach, na jedzeniu, na sztuce, niezwykłych miejscach, budynkach… Opisany jest chyba każdy aspekt z punktu widzenia nowojorczyka. Dodatkowo w słowniczku otrzymujemy wyjaśnienia dotyczące pewnych nazwisk czy zjawisk, do wielu z nich dołączono krótkie i ciekawe anegdoty, dlatego warto zajrzeć i do tego działu. 


http://31.media.tumblr.com/tumblr_lygfuhKaZW1rnjcbeo1_500.gifNiezwykłe jest to, że, jak pisze sama autorka, Nowy Jork to również miasto pogrzebanych marzeń, bezdomnych, karaluchów i wysokich czynszów, ale tego nikt nie chce widzieć. W ludzkiej mentalności istnieje zupełnie inny Nowy Jork, rodzaj idei, która skutecznie infekuje kolejne pokolenia. Ludzie wierzą w tę fantazję, która jest realna – bo niby dlaczego by nie wierzyć, że uda się właśnie mnie?

Choć pani Sławińska zarzeka się, że lansowany powszechnie obraz Miasta nie jest tym, jaki można spotkać na ulicy, to jednak coś sprawia, że to JEST prawdziwy obraz. Bo jest jakaś magia w tym miejscu, wcale nie gorsza od stworzonej przez filmowców iluzji.  Może to magia codziennego życia i związanego z nim pośpiechu? Może to magia mijanych ludzi i miejsc? Nie wiem. Ja po przeczytaniu ,,Przewodnika niepraktycznego” jeszcze bardziej pragnę zobaczyć Nowy Jork, choć myślałam, że już mocniej się nie da. To chyba najlepsza rekomendacja.
__________________

http://logos.wikia.com/wiki/File:I-love-new-york.gif
http://anonymouslover7.tumblr.com/post/7180201874
http://clockworkrouge.tumblr.com/post/18178813543
http://newyorkq.tumblr.com/

3 komentarze:

  1. Też marzę o Nowym Jorku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I mnie marzy się Nowy Jork, choć zwykle na podróże wybieram miejsca słynące z pięknej natury, a nie hałaśliwe miasta. Miejsce to jednak ma w sobie jakiś czas, który przyciąga. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu zniosą wizy i uda mi się tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. marzy mi się podróż do tego miasta i chętnie w taki przewodnik się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń