24 wrz 2013

,,Lalki w ogniu. Opowieści z Indii" - Paulina Wilk

Lalki w ogniu. Opowieści z Indii - Paulina Wilk
Tytuł: Lalki w ogniu. Opowieści z Indii
Autor: Paulina Wilk
Wydawnictwo, rok wydania: Carta Blanca, 2011
Ilość stron: 259
Cena: 39, 90

~~***~~


Jakie jest wasze pierwsze skojarzenie z hasłem ,,Indie”? Piękne krajobrazy? Kolorowe sari? Misterne zdobienia na dłoniach indyjskiej panny młodej? Targowiska? A czy komukolwiek Indie kojarzą się z biedą? Cóż, zgaduję, że to skojarzenie nie jest zbyt popularne. Czasem nad stertą folderów z cudami Indii przemknie określenie ,,slums”. Paulina Wilk w swojej książce ,,Lalki w ogniu. Opowieści z Indii” postanowiła skonfrontować popularny obraz kraju z rzeczywistością. Wraz z cichą przewodniczką, która oddaje głos indyjskiej codzienności, zajrzymy do miejsc, do których normalnie raczej wolelibyśmy nie zaglądać.

Obejrzymy ulice, zajrzymy do domów i sklepów. Przejedziemy się pociągiem i rikszą. Zerkniemy do hinduskiej sypialni i do kuchni. Przejrzymy ogłoszenia matrymonialne, zwiedzimy targ, a nawet… Udamy się na poszukiwanie publicznej toalety. Dowiemy się też, jak na podstawie wyglądu dowiedzieć się czegoś o Hindusce. Autorka odsłoni aspekty codzienności: od higieny, przez przygotowywanie obiadu, podróżowanie, obrządki religijne, a na małżeństwie skończywszy.

,,Lalki w ogniu” nie obejmują absolutnie całych Indii. Autorka wielokrotnie podkreśla, że Indie są zbyt skomplikowane, by utrzymać je w ryzach. To nie jest czcza gadanina – każdy aspekt, o którym traktuje książka, to istna łamigłówka dla przybysza z zewnątrz, a co tu dopiero mówić o uszeregowaniu całości. Wystarczy choćby wspomnieć, że martwy oficjalnie może być żywy, a żywy zostać martwym za życia, przynajmniej według urzędu. Policzenie mieszkańców Indii to misja bardzo niemożliwa.

Niektórzy zarzucają Paulinie Wilk, że skupiła się tylko na biedzie i brudzie zapominając o innych aspektach tego kraju. Z tym się muszę i zgodzić, i nie zgodzić. Rzeczywiście sporo miejsca poświęcono tematowi ubóstwa, brudu czy przemocy, ale za to z drugiej strony: przecież taka jest jedna z wielu twarzy Indii. Autorka przedstawia to, co widziała i nigdzie nie twierdzi, że widziała wszystko. ,,Lalki w ogniu” to nie tylko opis biedy i cierpienia – nie trzeba się zbytnio wysilić, by znaleźć elementy mówiące o pięknie i egzotyce. Te dwie odmienne płaszczyzny współgrają ze sobą i przenikają się, stanowiąc codzienność.

Indie często przedstawiane są jako feeria barw i smaków, przepiękne krajobrazy i wielkomiejski zgiełk. W folderach wycieczkowych często rysują się one jako raj na ziemi. Jednak wystarczy zerknąć do wiadomości, by usłyszeć o drastycznej ilości gwałtów, o zabijaniu dziewczynek czy ostatnio – o honorowym zabójstwie. Można zapytać – ale jak to tak, w tym raju? Paulina Wilk godzi pocztówkową wizję kraju z często szokującą rzeczywistością. Opisuje życie najbiedniejszych, średniozamożnych i tych bogatszych. Wyznawców nowego porządku i strażników tradycji. Zawartość książki bardzo dobrze oddaje ten opis: ,,Kraj, w którym politycy są posłuszni astrologom, geniusze chodzą bez butów, a miliony dziewczynek znikają bez wieści. W „Lalkach w ogniu” te dwa światy przenikają się. Autorka zagląda Hindusom do garnków, łóżek i serc. Wyjaśnia, jak załatwia się sprawy najbardziej przyziemne i najintymniejsze. Gdzie myją się miliony ludzi, którzy nie mają łazienek. Jak pójść na randkę w kraju, w którym za przedmałżeńską miłość grozi śmierć. Czym nakarmić gości, by nie wywołać wojny religijnej.”

Ta książka to fragment codzienności, którą autorka próbowała uchwycić i przelać na papier. To spacer trwający od świtu do zmierzchu, podczas którego obserwujemy życie toczące się na ulicy, a nasza niewidzialna przewodniczka raczy nas anegdotami. Lekkie pióro, jakim posługuje się autorka sprawia, że aż chce się czytać i nie odkładać lektury ,,na potem”. Warto wykrzesać z siebie nieco uwagi w trakcie czytania, ponieważ kolejne tematy zmieniają się jak w kalejdoskopie, a w każdą opowieść wpleciono religijne bądź historyczno-polityczne odwołania. ,,Lalki w ogniu” to również uważne spojrzenie na społeczeństwo. Okazuje się, że kategorie, w jakich jest ono podzielone, można wymieniać bez końca. Paradoksem jest również to, że mimo wszelkiej maści podziałów, nie ma kultu indywidualności, a rodzina to świętość stojąca ponad innymi. Jednak wewnątrz i tej świętości są pęknięcia i rysy…

Moim skromnym zdaniem, pani Wilk spisała się naprawdę dobrze, próbując uchwycić skomplikowaną codzienność Indii. By ogarnąć piórem tyle sprzeczności i ubrać je w słowa, trzeba naprawdę mieć talent i zmysł obserwacji. To kolejna cegiełka budująca obraz kraju, o którym jakby wiemy wszystko, ale tak naprawdę nic. Jeśli chcecie dowiedzieć się, do czego odnoszą się tytułowe ,,Lalki w ogniu” oraz poznać kolejną z wielu twarzy Indii, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.

8 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! Książki będę szukać, bo Indie to tak złożony "temat", że nie sposób wszystkiego przyswoić za jednym zamachem. Jestem ciekawa tego jak wygląda życie w Indiach i mam nadzieje, że pewną wiedzę przyswoję dzięki tej lekturze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie to wszystko opisałaś. Jestem pod wrażeniem. Teraz wprawdzie mam bardzo dużo innych książek do przeczytania, ale jak się z nimi uporam to postaram się poznać ,,Lalki w ogniu. Opowieści z Indii" , gdyż jej tematyka jest na swój sposób bardzo wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;) Naprawdę warto zwrócić uwagę na ten tytuł.

      Usuń
    2. Zwrócę na pewno:-)

      Usuń
  3. Oj, tym razem nie moja tematyka :) Nie mówię jednak, że kiedyś nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością sięgnę po tę książkę, zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym zajrzała do tej książki. Zapowiada się ciekawie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ciekawa propozycja :) Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń