11 wrz 2013

,,Croak" - Gina Damico

12176883
 Tytuł: Croak
Autor: Gina Damico
Wydawnictwo, rok wydania: Graphia Books, 2012
Ilość stron: 311

Polskie wydanie
Tytuł: Croak
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: (zapowiedź) 31 października 2013


 ~~***~~



Mwahahaha.

Croak - Gina Damico
POLSKA
Takim oto onomatopeicznym czymś podsumuję na wstępie lekturę powieści. Tajemnicze tytułowe ,,Croak” to miejsce. Miejsce niezwykłe, dodajmy, bo trzeba mieć wiele (nie)szczęścia, by do niego trafić i jeszcze więcej by w ogóle pamiętać wizytę. Właśnie tam mieszka wujek Mort, do którego na wakacje zostaje wysłana Lex. Dziewczyna myśli, że przez całe lato przyjdzie jej doić krowy i zbierać jajka. Jest święcie przekonana, że jej wuj jest farmerem mieszkającym na końcu świata.

Nie może się bardziej mylić.

Gdy w nowym domu natyka się na chłopaka o dwukolorowych oczach, wuj enigmatycznie obwieszcza jej, że wie, co stoi za jej agresywnym zachowaniem, a w czasie wypadku Lex jest świadkiem dziwacznego wydarzenia – już wie, że to ,,zesłanie” będzie wszystkim tym, czego się totalnie nie spodziewała.

Ja też totalnie nie spodziewałam się tego, co w efekcie ,,Croak” mi przyniosło. Nie spodziewałam się, że błyskawicznie wsiąknę w książkę i wprost połknę całość, nie chcąc przerywać lektury. W stosunku do książek dla nastolatków mam nadszarpnięte zaufanie i przyznaję, że dzięki Ginie Damico, zostało ono nieco odbudowane.

Ależ to sympatyczne czytadło; dawno nie czytałam powieści dla nastolatków, która w tak niewymuszony sposób łączyłaby zadziorny humor z różnym natężeniem posępności. Brzmi jak niezły miszmasz, prawda? Przyjrzyjmy się więc temu uważniej.

Wujaszek Mort i wesoła kompanija

Lex to rasowa antybohaterka. Z wzorowej uczennicy i przykładnej córki nagle stała się postrachem szkoły w czarnej bluzie. Oprócz arsenału w postaci niewyparzonego języka i ciętych słówek, nie ma ona zahamowań jeśli chodzi o przemoc fizyczną. Oj, nie warto jej podpaść, bo nie będzie się zastanawiać dwa razy, zanim podbije komuś oko. Całe szczęście, pod powierzchnią klasowej terrorystki kryje się coś więcej, a Lex naprawdę szybko zyskuje sobie sympatię czytelników. Wiem, że wnioskując po wcześniejszym opisie, druga część wypowiedzi jakby się wyklucza, ale uwierzcie mi – warto dać jej szansę ;).

Wspomniana ,,wesoła kompanija”, do której w sumie też zalicza się wujek Mort, stanowi zbiorowisko osobistości, które, tak samo jak i Lex, cierpią na ostry zespół niewyparzonego języka. Ich odcinki i przekomarzania zdecydowanie umilają lekturę. Jednak autorka, chcąc zbalansować elementy humorystyczne tymi nieco poważniejszymi, tutaj też wykorzystała ten zabieg. Każdy z nastoletnich bohaterów ma za sobą trudną przeszłość – może nie zagłębimy się zbytnio w ich życiorysy, ale  chociażby za samo zasygnalizowanie m.in. nastoletniej ciąży czy przemocy domowej, na konto Giny Damico wędruje plus. Do czego mogę się przyczepić, to fakt, że oprócz trudnej przeszłości i obecnego poczucia humoru, bohaterowie nie bardzo różnią się między sobą. Brakowało mi jakiegoś wyróżnika pomiędzy nimi, który sprawiłby, że bardziej zapadliby mi w pamięć.

Nie mogę również zapomnieć o Driggsie, bardzo ważnym bohaterze, który wraz z Lex stanowi śmiercionośnie komiczny duet. Ta para definitywnie nie słyszała o ,,romantyczności”, a ich przyjaźń zaczęła się zgoła nietuzinkowo. Wiążący się z nimi wątek romantyczny nie razi w trakcie czytania, powiem więcej – wydaje się być nawet jak  najbardziej na miejscu. Nie obawiajcie się natłoku słodkich słówek, motylków i ogólnej cukrzycy – szczytem romantyczności jest wzmianka o Titanicu ;).

Kostucha lubi żartować…

Mamy tutaj komizm sytuacyjny, słowny, duży zastrzyk czarnego humoru i równie komiczne postacie. Autorka do tematu śmierci podeszła iście przewrotnie, ale nie znaczy to, że nie ma w ,,Croak” miejsca na powagę czy odrobinę zadumy. Takie momenty też są i skutecznie łagodzą rozweselone nastroje. Można zauważyć, jak w miarę upływu stron atmosfera stopniowo zmienia się z lekkiej i wesołej na mroczniejszą. Może nieco pobieżnie, ale jednak, Gina Damico dotknęła również ciekawego tematu dotyczącego wymierzania sprawiedliwości oraz odbierania życia. Możliwe, że rozwinie ten wątek w następnej powieści.

W związku z nietypową profesją wujka Morta poznajemy strukturę świata Ponurych Żniwiarzy. Okazuje się, że biurokracja im też jest nieobca ;). Ten element jest całkiem nieźle wykreowany – autorka skupiła się zarówno na sposobie podróżowania, przedmiotach, jakich używają w pracy, ich pochodzeniu i sieci kontaktów. Tutaj też zastosowano upiorny humor i gdy jedna z metod śmieszy, druga mrozi krew w żyłach.

…ale zakasać rękawy do żniw też potrafi

W książce mamy nie tylko humor i szczyptę westchnień. Jest także miejsce na wątek kryminalny w postaci śledztwa. Nie jest może to majstersztyk kryminału i przydałoby się trochę go rozbudować – nie trzeba się przesadnie mocno wczytywać w treść, by po kolei odgadnąć, jakie będą następne tropy prowadzące do rozwiązania zagadki. Wydaje mi się też, że autorka za szybko pchnęła akcję do przodu i budowanie napięcia posypało się pod koniec powieści.

,,Croak” to prosta powieść dla nastolatków, ale czyta się ją z przyjemnością. Nie ma miejsca na nudę, ale i nie trzeba się wysilać podczas czytania. Widać, że niektóre z elementów wymagają dopracowania. Co jeszcze mogę powiedzieć - sięgnę po dwa następne tomy, bo naprawdę ciekawi mnie, jak potoczą się dalsze losy Lex i jej przyjaciół. To udana historia z czarnym humorem w tle, o jaką w dobie romansów paranormalnych wcale niełatwo.

4 komentarze:

  1. Co prawda nie miałam tej książki w planach, ale Twoja recenzja mnie wielce zaintrygowała, więc muszę teraz "Croak" przeczytać. :) :P
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, w ogóle o tej książce nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja natomiast, powiem tak: zachęciłaś mnie do tej lektury. Bardzo opierałam się tej książce, bo bałam się tanich chwytów, które kochają nastolatki. Z tego co piszesz tak nie jest, także na 100% po nią sięgnę. Ba, nawet już zaznaczyłam, że chcę ja kupić, a nie tylko przeczytać :D Aż dziwie się, że na LC dałaś tej książce tylko ocenę: 6. Z tejże recenzji wywnioskowałabym, że 8 to minimum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w sumie ilością gwiazdek nie sugeruję, raczej tym, co oznaczają dane gwiazdki. O ile się nie mylę, to oceniłam ,,Croack" jako ,,dobrą" - bo to takie młodzieżowe, proste czytadło i raczej trudno wręczyć jej odznakę ,,arcydzieła" czy ,,wybitnej" ;)

      Usuń