21 lut 2013

,,Podzieleni" - Neal Shusterman


Podzieleni (Podzieleni, #1)

Tytuł: Podzieleni
Autor: Neal Shusterman
Wydawnictwo, rok wydania: Papierowy Księżyc, 2012
Ilość stron: 445
Cena: 36,90 zł


+___+


Właściwie moja recenzja mogłaby rozpocząć i zakończyć się w ten sposób:

,,Czytaliście ,,Podzielonych”? Jeśli nie, to idźcie i czytajcie, bo to naprawdę dobra powieść jest.”


Ile jest warta twoja nerka?

Świat ,,Podzielonych” to świat, w którym wypaczono idee dawstwa organów. Tutaj nikomu nie kojarzy się to ze słowem ,,szlachetność”, a wręcz przeciwne: to strach, cierpienie i żal. Gdy w normalnym świecie oddaje się szpik, krew czy własny narząd, robi się to z potrzeby serca, by ratować ludzkie życie. Sprzedawanie i handlowanie ludzkimi organami jest nielegalne i surowo karane.
W tej powieść osoby pomiędzy trzynastym a osiemnastym rokiem życia mogą decyzją rodziców lub opiekuna prawnego zostać podzielone, czyli… Ich ciało zostanie rozczłonkowane i poszatkowane, by za odpowiednią sumę zostać sprzedane i przeszczepione innemu pacjentowi. Wystarczy, że dziecko nie jest wybitnie utalentowane czy sprawia problemy wychowawcze, a odpowiednia osoba podpisuje papierek i… Już. Ciało zostaje zważone, zmierzone, wartość narządów oszacowana.
Na ma już listy oczekujących na organy, bo przetrzymuje się Podzielonych w specjalnych ośrodkach donacyjnych i gdy dostają sygnał o zapotrzebowaniu na dane tkanki, wtedy po prostu biorą je od dzieci. Zgodnie z prawem, muszą znaleźć nowych ,,właścicieli” dla ponad 90% tkanek pochodzących z jednego ciała.
By dopasować religię do nowego systemu, pocięto Biblię i poskładano tak, by znaleźć usprawiedliwienie i pochwałę dzielenia ciała. Tak powstało nowe wyznanie, którego wierni oddają Kościołowi dziesiątą część tego, co posiadają. W tym dzieci. Dziesięciorodni, jak ich zwą, w wieku trzynastu lat zostają ofiarowani na podzielenie w imię Boga.


Całkowicie bezużyteczni?


W takim świecie żyją Connor, Risa i Lev, trójka nastolatków skazanych na podzielenie. Krnąbrny Connor sprawiał swoim rodzicom zbyt wiele problemów. Wychowywana w domu dziecka Risa nie była dość utalentowana muzycznie i padła ofiarom redukcji populacji nastolatków w sierocińcu. Pochodzący z religijnej rodziny Lev już od urodzenia wiedział, że przeznaczono go na wyższe cele jako dziesięciorodnego.
Connor nie zamierza poddać się bez walki. Podczas swojej ucieczki przypadkowo uwalnia Risę oraz bierze na zakładnika Leva, którzy również byli transportowani do ośrodka donacyjnego. Podczas gdy Risa i Connor chcą za wszelką cenę uniknąć zabiegu, Lev pragnie tylko wrócić i dopełnić święty obowiązek. Jednak gdy to, w co wierzył, zostaje starte na proch, musi na nowo przewartościować swoje przekonania.
Troje zbiegów musi rozpłynąć się w powietrzu na kilka lat. Jeśli dotrwają do osiemnastych urodzin, będą mogli zachować swoje ciała. Czy im się to uda?


Po części wielcy 


Historię poznajemy z wielu punktów widzenia. Poszczególne rozdziały przeskakują między bohaterami, niektórzy z nich zabierają głos tylko raz a inni towarzyszą nam od początku do końca. Autor zadbał o poszczególne wątki, dzięki czemu historia jest pełna, dość szeroko przedstawiając zagadnienie podzielenia oraz jego konsekwencje.
Bohaterowie są całkiem nieźle wykreowani. Connor to silny i dość konfliktowy charakter, choć są momenty, gdy potrafi trzymać swoje nerwy na wodzy. Kilka wydarzeń ujawnia, że za fasadą twardziela skrywa wielkie serce. Nie jest ślepy na cudze cierpienie nawet gdy sam jest w wielkich tarapatach. Risa jest w sumie dziewczęcą wersją Connora, minus jego wybuchowość i skłonność do bójek. Tak samo jak on jest odważna i z całych sił walczy o przetrwanie. W brutalnym świecie, w jakim przyszło jej żyć, nie traci swojej wrażliwości. Nawet w najtrudniejszych sytuacjach nie porzuca swoich przekonań. Trudno mi jednoznacznie przyznać, którego z bohaterów darzę największą sympatią, ale postawię na Leva. Przechodzi on największą metamorfozę spośród całej trójki. Początkowo zaślepiony prawdami wpojonymi mu przez rodziców, w miarę upływu czasu zaczyna mieć coraz szersze horyzonty. Początkowo faktycznie jest małym, egoistycznym wrzodem na tyłku, ale na całe szczęście mężnieje w trakcie podróży i pomaga napotkanym osobom. Poświęca swoje życie walce z systemem, w który do tej pory bezkrytycznie wierzył.
W trakcie lektury nie wysnuwajcie zbyt pochopnych wniosków na temat żadnego z bohaterów. Autor kilkukrotnie wywraca do góry nogami całą historię. Gdy już, już nam się wydaje, że wiemy co mamy sądzić o danej postaci, pojawia się coś, co sprawia, że widzimy wszystko w innym świetle.


I wszyscy konni i wszyscy dworzanie
Złożyć do kupy nie byli go w stanie


Pomysł na powieść? Wow, wow, wow. Co prawda tematyka dotycząca oddawania narządów była już poruszana w filmach czy książkach, ale Neal Shusterman połączył to z tematyką aborcji, przez co książka jest jeszcze mroczniejsza i bardziej wstrząsająca. Właściwie to mówimy tu o aborcji wstecznej, czyli ochronie życia dziecka do trzynastego roku życia i możliwością późniejszego oddania go na podzielenie.
Tutaj muszę wspomnieć o małej niekonsekwencji, która rzuciła mi się w oczy. Mianowicie raz bohaterowie podkreślają, że podzielenie nie zabija człowieka, tylko sprawia, że będzie on żył w ,,odmiennym stanie” i formalnie nie umrze, ale z drugiej strony nazywa się to ,,aborcją”, czyli całkowitym zakończeniem życia.
Pomimo tej pokrętnej logiki, powieść wciąga, szokuje i mrozi krew w żyłach. Podroż Connora, Leva i Risy obfituje w wydarzenia straszne, ale również i takie, które niosą nadzieję. Skreśleni przez własne rodziny i społeczeństwo, próbują udowodnić swoją wartość. Wraz z nimi będziemy świadkami strasznych konsekwencji podzielenia.
A jak już przy tym zabiegu jesteśmy - uporczywie dręczy mnie jedna myśl: jak ci wszyscy rodzice i opiekunowie mogli pozbywać się dzieci, nawet jeśli ich przewinienia były poważne? Czy w tej ,,utylizacji odpadów” podjęcie decyzji ułatwiał fakt, iż ponoć te dzieci nie umierały, tylko żyły rozczłonkowane w ciałach innych?
Trudno uwierzyć w takie ,,odczłowieczenie” rodziców, choć przecież z własnej woli oddawali dzieci na podzielenie, nikt ich do tego nie zmuszał. Ktoś ustanowił prawo, a ktoś inny postanowił z niego skorzystać – proste. Szkoda, że autor nie zagłębił się bardziej w instancję Klakierów i ruch oporu, bo zarys, jaki przedstawił, jest niesłychanie ciekawy. Szczególnie mam tutaj na myśli sposób, w jaki dokonywano zamachów.
Wstrząsający jest obraz dzieci, które praktycznie były niewolnikami. Do osiągnięcia pełnoletniości nie mogły decydować o swoim ciele, a jeśli nie były dość dobre, stawały się częściami zamiennymi dla innych. Ta powieść dosadnie pokazuje, że dorośli nie zawsze są nieomylni w stosunku do dzieci, a odmawianie dziecku prawa głosu w sprawie, która go bezpośrednio dotyczy, może być tragiczne w skutkach.
Chyba właśnie ta bezrefleksyjność dorosłych jest najbardziej przerażająca. Rodzice pozbywają się niewygodnych pociech, lekarze zamiast leczyć złamaną rękę czy zawał serca, z marszu proponują wymianę narządu na nowy. Nikt nie myśli o konsekwencjach, nikt się nie zastanawia nad losem Podzielonych. Ludzkie życie miało być chronione przez Kartę Życia, a w efekcie powstała jej chora parodia – ciało w całości jest mniej warte niż jego podzielony odpowiednik.
Rozdział poświęcony podzieleniu pewnie nie tylko u mnie wzbudził wiele emocji. Nawet nie trzeba zbyt mocno uruchamiać wyobraźnię podczas czytania opisów, by poczuć grozę w najczystszej postaci. Mnie do tej pory na samo wspomnienie tego zabiegu żołądek zaczyna Se niebezpiecznie ściskać. W sumie scen, które powodują, że dreszcze przebiegają po karku, jest zdecydowanie więcej. Warto wspomnieć chociażby pewne przyjęcie organizowane przez tajemniczego Admirała oraz jego następstwa czy podróż bohatera imieniem CyFi do miasteczka Joplin.
To książka zmuszająca do refleksji. Neal Shusterman nie stworzył kolejnej antyutopii, która tak naprawdę nic nie wnosi. Jego powieść trzyma w napięciu do ostatniej strony, szokuje i porusza bardzo ważny temat: czy można w jakikolwiek sposób oszacować wartość ludzkiego życia?

Po kilku latach istnienia jako jednotomowa historia, ,,Podzieleni” doczekali się kontynuacji zatytułowanej ,,UnWholly” (w której, oprócz znanych już postaci, pojawi się chłopak w całości złożony z części ciał pochodzących od różnych podzielonych), planowany jest także trzeci tom pod tytułem ,,UnSouled”.

6 komentarzy:

  1. Muszę w końcu ją przeczytać bo aż wstyd:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo, bardzo podobała mi się ta książka. Świetna fabuła, która przyprawiała mnie o gęsia skórkę i ciągłe napięcie (podzielenie - makabryczny zabieg)sprawiało, że czytałam jak zaklęta, ale w przeciwieństwie do Ciebie nie przepadałam za Levim. Brawo za dopatrzenie się niekonsekwencji,ja się tego dopatrzyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro tak zachęcasz, to trzeba po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała, choć niezwykle przerażająca ksiązka. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń