10 wrz 2012

,,Magiczne lata" - Robert McCammon


Tytuł: Magiczne lata
Autor: Robert McCammon
Wydawnictwo, data wydania: Papierowy Księżyc, 2012 r.
Ilość stron: 652
Cena: 44, 90 zł

~~***~~



Witajcie w Zephyr.

Tutaj po ulicach hasa Lucyfer, w rzece mruczy Stary Mojżesz, rewolwerowiec mówi ci dzień dobry a większość mieszkańców truchleje ze strachu przed Damą i Księżycowym Człowiekiem. Szklanki grają na instrumentach w czasie mszy, w lesie z kolei możecie znaleźć grot należący do Wielkiego Wodza.

Zapomniałabym o trupie w samochodzie, który spoczywa na dnie jeziora – bezimienna ofiara tajemniczego morderstwa.

Witajcie w Zephyr.

Waszym przewodnikiem zostanie Cory Mackenson.

,,Magiczne lata” to właściwie kronika Zephyr, po brzegi wypełniona niezwykłymi wydarzeniami i intrygującymi bohaterami. Jeśli chcecie wiedzieć więcej – zerknijcie na tylną część okładki. Ale uprzedzam – tak naprawdę mało się dowiecie. Jakakolwiek próba opisania fabuły to dość trudne zadanie. Praktycznie nie da się jej okiełznać i zamknąć w kilku zdaniach.

O ,,Magicznych latach” słyszałam wiele dobrego. Czytając kolejne recenzje, utwierdzałam się nieśmiało w przekonaniu, że nie pożałuję zakupu tej książki. Powieść odstała swoje w kolejce na półce i w końcu trafiła w moje ręce.

Bawiłam się ze Zbójem na trawie, grałam z chłopcami na boisku, ścigaliśmy się wspólnie na rowerach, przeżywaliśmy kinowy seans i pozwoliliśmy się ponieść wyobraźni - powieść tak mnie pochłonęła, że nie zauważyłam umykających stron. Kolejne rozdziały szeleściły pod palcami i niepostrzeżenie dotarłam do podziękowań. Wiecie co? Uwierzcie na słowo, że łzy zakręciły mi się w oczach. ,,Koniec? Jak to? Już? Nie... Tak się nie robi. Nie! Nie! Nie!” – aż miałam ochotę tupnąć nogą. Pożałowałam wręcz swojej łapczywości, która sprawiła, że spędziłam w Zephyr niecałe dwa dni. Z drugiej strony, myślę, że ,,Magiczne lata” to nie jest powieść, którą można sobie rozkładać na raty. Wiecie, coś w stylu ,,dziś przeczytam dziesięć stron, jutro kolejne dziesięć”. Wir wydarzeń i klimat miasteczka wciągają jak Stary Mojżesz (Stary Mojżesz jak już wciągnie, to nie wypuści. Chyba, że... Tss! Nic wam nie zdradzę! Sami szukajcie odpowiedzi, Cory wam pomoże).

Powiedzieć, że w powieści dużo się dzieje, to nie powiedzieć nic. W tym miejscu muszę wyrazić podziw dla kunsztu pisarza – wpleść tak wiele barwnych wydarzeń w rok życia i równie umiejętnie nimi balansować, to wielka sztuka. Łatwo jest przedobrzyć i zaniedbać stare wątki na rzecz tworzenia nowych czy kosztem kreacji bohaterów skupić się na intrydze. Autor perfekcyjnie utrzymuje rozbrykane wątki w ryzach. Również bohaterowie to w większości przesympatyczne postacie, dopracowane i wielowymiarowe. Cory to kumpel jakiego wielu z nas pamięta z dzieciństwa, a jeśli nie – to na pewno chciałoby się mieć takiego przyjaciela. Jest inteligentny, wrażliwy i pełen fantazji, a do tego utalentowany.

Krótko mówiąc: w ,,Magicznych latach” mamy wszystko: namacalnie realny świat, różnorodnych i ciekawych bohaterów oraz wartką akcję.

W powieści nie brakuje również tak zwanych trudnych tematów. Pojawia się przemoc, rasizm, znęcanie nad zwierzętami, depresja, śmierć, rozliczenie z przeszłością oraz próba odnalezienia się w zmieniających się czasach. Można pomyśleć, że przy takim miszmaszu nie da się wpleść już niczego więcej, a jeśli ktoś spróbuje – to zostanie to bardzo pobieżnie potraktowane. Błąd. Pisarz pokazał, że da się to zrobić i to zrobić dobrze.

Niejako naturalną konsekwencją dorastania Cory’ego jest coraz większa świadomość otaczającego go dorosłego świata. Autor wykorzystuje to, by z perspektywy chłopca pokazać na małomiasteczkowej płaszczyźnie problemy dotyczące każdego. Pojedyncze sytuacje stanowią tylko przykłady, wycinki większych problemów, ale mają swoją siłę przebicia i idealnie wpasowują się w fabułę.

,,Magiczne lata” mają kilka punktów wspólnych z ,,TO” Kinga. Na szczęście te elementy stanowią punkty, na których zbudowano dwie odmienne historie. Bardzo pobieżnie rzecz ujmując, ,,TO” zdecydowanie skłania się w stronę horroru, więcej w nim makabrycznych scen. Nie ma jako takiej zagadki do rozwiązania i nie da się ukryć, że większość osób jest zainfekowana złem. Dorastanie bohaterów umyka pod naporem strachu i przemocy, która jest wyeksponowana. ,,Magiczne lata” stoją w pewnym sensie po drugiej stronie barykady. Kryminalne zacięcie i elementy grozy nie kłócą się z pozytywnym ładunkiem emocji i ciepła. Jeśli patrzeć przez pryzmat powieści o dorastaniu, to książka McCammona według mnie jest lepsza. Autor perfekcyjnie zrównoważył chwile grozy z dziecięcą beztroską, szalone przygody z zadumą i powagą. Po prostu stworzył życie.

Wady? Przepraszam, co? Nie natrafiłam nawet na ich najmniejszy okruch (wcale tak nie mówię, bo się obawiam Damy, co to, to nie!). To jest naprawdę powieść dopracowana od A do Z, niczego już chyba nie można dodać, by była pełniejsza.

Zdecydowanie nie jest to powieść ,,na raz”. Może sięgnę po nią za rok, dwa lata albo dziesięć. Wiem jedno – wrócę nad jezioro, na polanę czy do pokoju o ścianach wyklejonych podobiznami słynnych potworów. I to nie jeden raz. Do książki dołączono zapowiedź kolejnej powieści McCammona ,,Łabędzia pieśń”. Mam zamiar sięgnąć po nią nawet w ciemno.

Gorąco polecam. Wpadnijcie koniecznie do Zephyr i ,,Wirującego koła” na koktajl.

8 komentarzy:

  1. Czytałem już kilka dni temu o tej książce i przyznaję, że chętnie po nią sięgnę przy najbliższej okazji :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ją w planach, choć niestety nie wiem, kiedy dane mi będzie ją przeczytać
    jednak mam zapisany od dawna tytuł tej książki i z pewnością prędzej czy też później, ale przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona tą książką, jej czytanie było niesamowicie wzruszającą przygodą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam wiele dobrego o tej książce,mam nadzieję,że już niedługo będę miała okazję ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam chrapkę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś o książce słyszałam, i może nawet sięgnę :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie. Może w końcu dam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie przeczytam :) dodaję do listy na przyszłość :) P.S. cena trochę mnie zaskoczyła!

    OdpowiedzUsuń