31 sie 2012

,,Fioletowy hibiskus/ Purple Hibiscus " - Chimamanda Ngozi Adichie


Tytuł: Fioletowy hibiskus
Autor: Chimamanda Ngozi Adichie
Wydawnictwo, data wydania: Amber, 2004
Ilość stron: 204


~~***~~ 


[PL]


Światopogląd Eugene zamyka się w stwierdzeniu: religia ponad wszystko. Gorliwy katolik nie szczędzący pieniędzy na kościół oraz wspierający jałmużną biednych, właściciel gazety oraz kilku fabryk i laureat prestiżowej nagrody – oto pan Achike. Według większości – kochający mąż i ojciec. Według nielicznych – fanatyk religijny, tyran i sadysta.

Zgadnijcie, która ze stron ma rację?

Piętnastoletnia Kambili, jej brat Jaja i ich matka codziennie znoszą upokorzenia i cierpienie z ręki zwyrodniałego męża i ojca. Potwór w skórze bohatera ma mnóstwo ,,wyrafinowanych” pomysłów na ukaranie rodziny w imię dobra. Głuche trzaski dobywające się zza drzwi ich eleganckiego domu, strużki krwi spryskujące beżowy dywan w salonie, siniak pod okiem w kolorze dojrzałej śliwki – to ich codzienność.

Przełomowym punktem dla rodzeństwa jest wyjazd do ciotki Ifeomy i kuzynostwa: Amaki, Obiory i Chimy. Opuszczając szklany klosz poznają nowe życie.

Jednak Ifeoma również ma poważne problemy: jako wykładowczyni na uniwersytecie czuje się niedoceniona a przez trwające właśnie studenckie manifestacje i niepokoje ogarniające kraj zagrożone jest również jej życie. Chce opuścić rodzinny kraj by zacząć od nowa w USA.

A wszystko na tle Nigerii ogarniętej rewolucją.

Genialna powieść.

To główna myśl, która towarzyszyła mi podczas lektury niewielkiej objętościowo dwustustronicowej książki. Potrzeba mi było niecałego popołudnia, by zagłębić się i zapoznać ze światem wykreowanym przez panią Adichie. Co najbardziej świadczy o genialności tej powieści? Emocje jakie wzbudza, zdecydowanie.

Jednak zacznijmy po kolei...

Często dziwimy się ofiarom przemocy, że nawet latami trwają przy swoim oprawcy i choć są krzywdzone, to nie potrafią wyzwolić się z tych więzów. Toksyczne związki przeplatają się z miłością, która graniczy ze ślepym posłuszeństwem.

Pisarka w ,,Fioletowym hibiskusie” przedstawia właśnie taką sytuację. Kambila boi się swojego ojca, okazuje mu szacunek wymuszony przez strach. Obsesyjnie rozmyśla o tym, jak przypodobać się ojcu i czy jej działania nie sprawią, że on się zezłości.

To powieść, która budzi nie tylko emocje jako całość, ale również odrębnymi fragmentami. Czytelnik całym sobą współodczuwa strach i niepokój bohaterów, który podskórnie zakorzenia się i nie znika nawet w chwilach szczęścia. Sceny przemocy sprawiają, że włos się jeży i wprost pragnie się, żeby takie sytuacje były jedynie owocem wyobraźni. Niestety, dobrze wiadomo, że są one jak najbardziej na porządku dziennym. Wewnętrzny niepokój o to, co stanie się z bohaterami, sprawił że łapczywie połykałam kolejne strony, dopóki nie dotarłam do podziękowań.

Bohaterowie? Trochę nijacy, wyblakli... Mówię poważnie. Jest to celowy zabieg w początkowej części historii. Cała rodzina każdy dzień ma zaplanowany przez ojca. Lekcje, nauka domowa, msze, modlitwy, wspólne posiłki i czytanie gazet. Żadnych ,,grzesznych” rozrywek. Żadnych zajęć, dzięki którym można poczuć się jak indywidualność. Żadnych znajomych. Grzeczne roboty ukształtowane przez strach – nic dziwnego, że trudno w nich znaleźć coś, co nadałoby im wyrazistości. Również otoczenie postrzega dzieci jako zadzierających nosa bogaczy.

Dopiero wspomniany przełom nadaje kolorytu Kambili i Jaja. Buntują się i zyskują ludzkie twarze, stają się czymś więcej niż tylko wzorowymi uczniami i idealnymi dziećmi. Widzimy ich przemiany, choć ciągle są zastraszeni i okaleczeni przez wydarzenia z przeszłości.

Również tytułowy fioletowy hibiskus odegrał niebagatelną rolę w powieści. To symbol wolności, ale i przede wszystkim zmian, które zagościły w domu Kambili. Sadzonki zakwitają w domu państwa Achike, tak samo jak zakwita w Kambili i Jaja odwaga i świadomość wartości, o które chcą walczyć.

Żałuję tylko, że powieść nie była dłuższa, że nie mogłam zagłębić się w psychikę tyrana. Chętnie przeczytałabym też o tym, czy i w jaki sposób Kambila, jej brat i matka przywrócili się wzajemnie światu. Trochę brakowało mi lokalnego kolorytu afrykańskiej przyrody.

Jednak mimo drobnych wad jest to wstrząsająca książka, którą naprawdę warto poznać.

[ENG]

Eugene’s worldview can be included in only one sentence: religion above everything. Zealous Catholic who doesn’t spare money for the church and gives alms to poor, owner of the newspaper and several factories also laureate of the prestigious award - this is Mr Achike. According to the most - a loving husband and father. According to the few - a religious fanatic, a tyrant and a sadist. Guess which side is right?
Fifteen year old Kambila, her brother and their mother endure suffering from the hand of degenerate father and husband every day. Monster in the hero’s skin has a lot of ,,sophisticated” ideas to punish family in the name of God. Hollow cracks carry outside the door of their elegant home, pools of blood on the beige carpet in the living room, bruise under the eye in the color of ripe plums - that their everyday life.
Crucial moment for sibling is a trip to aunt Ifeoma and cousins: Amaka, Obiora and Chima. They are leaving the glass bell and getting to know a new life.
However, Ifeoma also has serious problems: as a lecturer at university she feels unappreciated. Because of student's demonstrations and unrest engulfing country, her life is in danger. Ifeoma wants to leave her native country to make a fresh start in the USA.
The whole story takes place in Nigeria which is seized by the revolution.

Brilliant novel.
This is the main thought which accompanied me while reading this small book. I needed less than afternoon to enter to the world created by Ms Adichie. Why this book is brilliant? Definitely because of emotions that it wakes.
People often wonder why victims of violence for years and years stay with their torturer. Although they are harmed, they can’t break out of the bonds. Writer in ,,Purple hibiscus” describe such situation. Kambila is afraid of her father and shows him respect forced by fear. Obsessively thinks about how to please her father and don't make him angry.
Reader feels fear and anxiety which take root subcutaneously and don’t disappear even in the moments of happiness. The scenes of violence make reader's hair stand on end. Internal anxiety about characters made me devour greedily next pages until I reached the acknowledgements.
Characters? Indeterminate, faded... Yes, I'm serious. It is writer’s intentional action in the first part of the story. Family live according to plan: lessons, homeworks, masses, prayers, meals and reading newspapers. No ,,sinful "entertainment. No activities that make you feel like individuality. No friends. Well-behaved robots shaped by fear - no wonder that it's hard to find something in them that would give clarity.
Only after turning point Kambila and Jaja become distinct. They rebel and gain human faces, they become more than just exemplary students and perfect children. We see their changes, but they are still scared and mutilated by the events of the past.
Title ,,Purple hibiscus” played an important role in the novel. It is a symbol of freedom and changes that have appeared in Kambila’s home. Seedlings bloom in the Achike’s house in the same way as courage and awareness of the values bloom in the Kambila and Jaja.

I wish that this novel was longer. I couldn’t delve into mentality of a tyrant. I would like to read whether and how Kambila, her brother and mother restore each other to the world. I missed a bit African wildlife.

Shocking book that is really worth reading.

4 komentarze:

  1. lubię książki, które wzbudzają tyle emocji, sprawiają, że z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów, a ta właśnie taka się wydaje także chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapamiętam tytuł i być może sama po nią sięgnę, zapowiada się ciekawa lektura

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie, mimo tych niedoskonałości, które się w tej powieści pojawiają, jestem skłonna ją przeczytać.

    P.S. Komiks na podstawie Millennium :D? Kurczę ,tego nie wiedziałam, ale powiem szczerze, że mnie zaciekawiłaś i ja sama chciałabym taki komiks mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta okładka gdzieś mi się obiła o oczy :) sprawdzę w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń