30 cze 2012

,,Pretty Little Liars. Zepsute" - Sara Shepard


I pomyśleć, że gdyby nie Noc z Moondrive, to dalej żyłabym poza zasięgiem piątego i szóstego tomu Pretty Little Liars. Całe szczęście, że za pół ceny zakupiłam wspomniane książki i...

Wpadłam po uszy po raz piąty i szósty. Właściwie to siódmy, jeśli liczyć serial.



Tytuł: Pretty Little Liars. Zepsute (tom 5)
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo Otwarte, 2012
Ilość stron: 320
Cena: 32, 90 zł


~_+_+_+_~


A. pada ofiarą własnej zemsty, zabójca Ali trafia do więzienia – wygląda na to, że to koniec historii i koszmaru dziewczyn. Nic bardziej mylnego. Morderca po wypuszczeniu z powodu sytuacji rodzinnej znika i czyha na dziewczyny w zasypanym śniegiem Rosewood. A. znów zaczyna słać smsy z pogróżkami. Ale jak to, zza grobu?


Aria, Emily, Hanna i Spencer po raz kolejny muszą zmierzyć się ze swoim prześladowcą. Prześladowcą, który zdaje się obserwować każdy ich krok. Szantażuje je i ingeruje w ich życie, które zaczyna być coraz bardziej skomplikowane...

Hanna nadal nie otrząsnęła się po stracie swojej przyjaciółki, a do tego musi znosić pod swoim dachem obecność Isabel i Kate. Nieoczekiwana propozycja przyszłej przyrodniej siostry obraca sytuację o 180 stopni. Hanna znów ma szansę odzyskać tytuł Królowej Rosewood Day.

Aria próbuje pogodzić się z rozstaniem. Właściwie to rozstaniami. Gdy posypał się jej własny związek, a rodzice rozeszli się, straciła resztki poczucia bezpieczeństwa. Teraz dzieli swój czas między Ellę a Byrona, jego nową partnerkę Meredith i ich nienarodzone dziecko. Podczas wystaw poznaje przystojnego malarza i wszystko wskazuje na to, że może między nimi zaiskrzyć.

Wspinanie się na szczyt było dla Spencer mozolną pracą. Za to spadanie na dno nie trwało nawet ułamka sekundy. Niestety, w trudnych chwilach nie może liczyć na wsparcie rodziny, która zachowuje się, jakby Spence przestała istnieć. Całe szczęście, że pojawia się nieoczekiwane wsparcie, w postaci przystojnego niedawnego rywala.

A co u Emily? Cóż, po burzliwym rozstaniu z Mayą nie pragnie niczego oprócz spokoju. Rodzina przestała patrzeć na nią jak na trędowatą a zaczęła akceptować. Em również coraz lepiej radzi sobie ze szkolnymi docinkami na temat jej orientacji. Otwierając się na nowych znajomych poznaje wokalistę rockowego zespołu. Czy ktoś niezwiązany z A-ferą może być lekiem na całe zło? Nawet jeśli to chłopak?

Niestety, w świecie marionetek A. nic nie może ułożyć się tak po prostu i bezboleśnie. Pętle zaciskają się coraz mocniej na szyjach dziewczyn...

Tytuł książki najlepiej oddaje zachowanie dziewczyn w tym tomie. Jednak palmę pierwszeństwa należy przyznać Hannie, która spycha wszystkich w cień. O rany, naprawdę, na razie jest dla mnie A-ntypatyczną bohaterką numer jeden. Czasem zastanawiałam się, czy ta dziewczyna umie samodzielnie myśleć. Do tego chora żądza sławy i nie liczenie się z nikim. Hanna zamienia się w swojego najgorszego wroga.

Pozostałe dziewczyny na szczęście nie budzą morderczych zapędów czytelników, choć swoje za uszami mają. Autorka nie wprowadziła żadnych rewolucyjnych zmian w kreacji bohaterek, to nadal cztery indywidualności, z własnymi charakterami (żeby nie powiedzieć charakterkami), zainteresowaniami i... problemami.

Również ich rodziny, choć nieco stojące na uboczu, nie są zbieraniną przypadkowych szarych osób. W tym przypadku niemożliwie ,,Zepsuta” jest rodzina Spencer.

Każdy, kto przeczytał cztery poprzednie tomy, wie, czego się spodziewać. Sara Shepard nie zmieniła ani stylu pisania, ani podziału powieści pomiędzy cztery bohaterki. To nadal napisana prostym językiem piekielnie wciągająca powieść.

Trudno mówić o każdej książce z osobna, bo to ciągle ta sama historia, w której wszystko kręci się wokół śmierci Ali i tajemniczego A. Szczerze mówiąc, zastanawiałam się, jak pisarka pociągnie serię po takim a nie innym zakończeniu czwartego tomu. Na szczęście wyszła z tego obronną ręką i bez zgrzytów w fabule. Nadal jest oryginalnie, ciekawie i wciągająco.

W sumie muszę przyznać, że to jedna z najciekawszych i najlepszych serii młodzieżowych, które teraz oferuje rynek wydawniczy.


Wszystkim gorąco polecam serial, który nakręcono na podstawie książek. Choć ma on kilka punktów wspólnych z serią powieści, to jednak rozwija inne wątki. Osoba, która obawia się, że na ekranie zobaczy to, o czym przeczytała, nie ma się o co martwić. Bohaterki wyglądają zupełnie inaczej niż te książkowe, cała historia również wygląda jak stworzona na nowo od podstaw – niektóre wątki pominięto, inne dopisano. To w dużej mierze alternatywna wersja rozwiązań zastosowanych w książkach. W serialu mamy więcej podejrzanych bohaterów, więcej wskazówek, więcej wątków = więcej zabawy.

Na mnie już czeka szósty tom serii - ,,Zabójcze”. Brzmi upiornie ciekawie ;)

4 komentarze:

  1. Pierwsza część tej serii czeka na półce, wiernie na swoją kolej. Mam nadzieję, że szybko nadrobię (bo serial oglądam na bieżąco) bo już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  2. seria cały czas przede mną... tyle osób ją sobie chwali, że w końcu padnie i na mnie, kiedyś sięgnę ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w domu pierwszy tom - widać muszę go szybko przeczytać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to jestem daleko w tyle, jeśli chodzi o książki PLL - mam za sobą zaledwie pierwszy tom ;). Za to z serialem jestem na bieżąco, choć ten wybiega chyba już poza pierwowzór...

    OdpowiedzUsuń