18 lis 2011

,,Sekretny język kwiatów" - Vanessa Diffenbaugh

,,Jestem nieufna jak lawenda,
Samotna jak biała róża.
Boję się, dlatego pozwalam, by moim głosem były kwiaty.”

Autorka: Diffenbaugh Vanessa
Wydawnictwo, rok wydania: Świat Książki, 2011
Ilość stron: 400
Cena: 39, 90 zł



Glicynia - Witaj

,,Sekretny język kwiatów” zakupiłam kilka dni po premierze, gdy z dumą piastował całą półkę w dziale ,,Literatura zagraniczna”. Jakie było moje zdziwienie, gdy przy następnej wizycie spostrzegłam, że książkę przeniesiono do działu ,,romanse”. Znając treść książki, uważam, że taka etykietka jest myląca, bo ,,Sekretny język kwiatów” nie traktuje o romansie jako temacie głównym. Owszem, pojawia się on, ale jest dość... nietypowy.


Hiacynt biały – piękno

Zacznę jednak od wspomnienia o wydaniu książki. Tutaj ukłon w stronę osób odpowiedzialnych za oprawę graficzną. Pominę już okładkę, która byłaby jeszcze ładniejsza gdyby kwiat trzymany przez dziewczynę był bardziej realistyczny. Wewnętrzna strona okładki stylizowana jest na wzór papieru czerpanego z wtopionymi suszonymi kwiatami. Biorąc pod uwagę tematykę książki, taki zabieg to strzał w wizualną dziesiątkę. Eleganckie wydanie wprowadza w atmosferę historii i niewątpliwie uprzyjemnia czytanie.


Biała róża – serce nienawykłe do miłości

Fabule książki również nie można niczego zarzucić. Książka opowiada historię osieroconej Victorii. Jest ona narratorką powieści. W jej opowieści wspomnienia z przeszłości przeplatają się z wydarzeniami ze współczesności. Dzięki temu dowiadujemy się, że dziewczyna od niemowlęcia tułała się po rodzinach zastępczych i domach dziecka. Prawie nigdzie nie zaznała miłości, ciepła rodzinnego i spokoju. Z tego powodu stała się nieufna, zamknięta w sobie, niezdolna do okazywania uczuć. Gdy Victoria była dzieckiem, w czasie tułaczki jej los splótł się z losem samotnej Elizabeth, właścicielki winnicy. Ona jedna dotarła do dziewczyny, ucząc ją mowy kwiatów. Jednak na drodze do stworzenia normalnego domu stanął zatarg z przeszłości oraz sama Victoria... Współcześnie osiemnastoletnia Victoria staje u progu dorosłości ze sporym bagażem życiowych doświadczeń, ale bez wsparcia jakiejkolwiek osoby. Nie ma domu, rodziny ani pracy. Jej jedynymi towarzyszami są kwiaty oraz niezwykły talent do układania bukietów. To za ich pośrednictwem zostaną odbudowane rodziny, wykiełkuje miłość a wiele osób odnajdzie szczęście. Niemożliwe? A jednak! W tej książce kwiaty, a raczej pokładane w ich znaczeniu nadzieje, mają magiczną moc.


Jemioła – pokonam wszystkie przeszkody

,,Sekretny język kwiatów” porusza wiele historii, które płynnie splatają się w jedną, a wszystko za sprawą roślin. I tak: mamy zamkniętą w sobie, nieufną i nienawykłą do okazywania uczuć sierotę, skłócone siostry, mężczyznę z trudną przeszłością, właścicielkę kwiaciarni oraz jej rozlicznych klientów. Jak już wspomniałam, stworzona przez panią Diffenbaugh opowieść jest ciekawa i niebanalna. Choć ktoś może powiedzieć : ot, to taki wycinek z życia grupy ludzi, których możemy spotkać na ulicy. Ale za to jaki wycinek! Może i jest to debiutancka powieść i nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca, ale ja powiem, że autorka ma talent do opisywania rzeczy trudnych i często ,,zamiatanych pod dywan”. Nie upiększa i nie ubarwia, przedstawia rzeczy takie, jakimi są. Fakt, wstrząsające może być to, jak traktowano Victorię w dzieciństwie, ale czy nie słyszymy o podobnych przypadkach codziennie? Przecież takich osób poturbowanych przez życie tak samo jak główna bohaterka, jest mnóstwo.


Dzwonek pokrzywolistny – zaniedbane piękno

Fabuła na plus, a jak jest z bohaterami? Oni również są dość ciekawie skonstruowani. Najbardziej wyrazistą postacią jest Victoria, co jest rzeczą dość oczywistą, biorąc pod uwagę fakt, że jest ona narratorką. Również Elizabeth, jej siostrzeniec Grant oraz właścicielka kwiaciarni Renata, nie są papierowymi kukiełkami potrzebnymi tylko po to, by zapełnić tło. Mają swoje uczucia, problemy, historie. Każdy z bohaterów jest inny, to prawdziwi ludzie z krwi i kości. Nie są idealni, oszałamiająco piękni, mądrzy i co tam jeszcze można dorzucić. Nie, oni popełniają błędy i przyjmują ich konsekwencje. Podejmują decyzje, które mogą się wydawać kontrowersyjne i niezrozumiałe, ale są tylko ludźmi, których los często okrutnie doświadczył i nie potrafią inaczej.


Narcyz – nowe początki

Dużo ważniejsze w tej powieści jest przesłanie, które mówi, że na naprawienie błędu nigdy nie jest za późno. Zawsze można wrócić, porozmawiać, pogodzić się. Zawsze należy podać rękę komuś, kto znalazł się w trudnej sytuacji. ,,Sekretny język kwiatów” nie jest książką wybitną, ale dobrą. Czasem może przeszkadzać nieco niewprawne pióro pani Diffenbaugh, ale naprawdę nie ma tragedii, płaczu i zgrzytania zębów. Ciekawym rozwiązaniem jest dołączony do powieści słownik języka kwiatów. Dzięki temu czytelnicy mogą tak samo jak Victoria układać własne bukiety z przesłaniem, co w dobie Internetu, e-maili i smsów jest niezwykle oryginalnym i romantycznym rozwiązaniem.

----------

Znaczenia kwiatów oraz cytat na początku recenzji pochodzą z książki ,,Sekretny język kwiatów".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz