18 lis 2011

,,Jeśli zostanę" - Gayle Forman



Autorka: Gayle Forman
Wydawnictwo i rok wydania: Nasza Księgarnia, 2010
Ilość stron: 248
Cena: 24, 90 zł


~~***~~


Nastoletnia Mia prowadzi życie normalnej nastolatki. Ma oryginalną, kochającą się rodzinę, pasję, wiernych znajomych i chłopaka, który gra w rockowym zespole. Niedawno złożyła papiery na prestiżową muzyczną uczelnię. Mimo problemów, z którymi każdy musi się uporać, jej życie jest warte tego, by je przeżyć. Jednak gdy wszystko legnie w gruzach, czy decyzja o życiu nadal będzie taka łatwa? Zacznijmy od początku...

Książkę otwiera scena rodzinnego śniadania, która pozwala nam poznać członków rodziny. Ojciec, niegdyś szalony rockman, teraz jest (w miarę) ustatkowanym nauczycielem, z kolei mama nadal ma w sobie iskrę z młodzieżowych lat, jest energiczna, szczera do bólu i pyskata, co jednocześnie nie przeszkadza jej w byciu troskliwą i kochającą rodzicielką. Najmłodszym członkiem rodziny jest Teddy, który również aspiruje do bycia gwiazdą rocka, jak niegdyś jego tata. Mia z kolei odnosi sukcesy na polu muzycznym - jest utalentowaną wiolonczelistką. To ona jest narratorką powieści. Dzięki niej poznajemy historię związku z Adamem oraz jej życie.
 
Gdy rodzina Mii ulega wypadkowi, tylko dziewczyna nie umiera natychmiast. Niczym duch obserwuje wszystko z boku. Widzi ciała zmarłych bliskich, widzi jak służby ratunkowe próbują wyrwać ją ze szponów śmierci. Trwając w zawieszeniu między życiem a śmiercią, wspomina niektóre fragmenty z życia oraz plany, które wypadek najwyraźniej zniszczył. Uświadamia sobie, że ma dwa wyjścia: odejść, nie czuć bólu związanego z ranami i utratą rodziny albo zostać, zmierzyć się z tym, co pozostało,z cierpieniem i niepewnym losem. W podjęciu decyzji pomagają jej bliscy. Mówią do niej, słusznie przekonani, że ich słyszy. Mia widzi, jak jej ukochany Adam walczy o to, by ją zatrzymać. W końcu dzieje się coś, co pomaga jej podjąć decyzję.

Niewątpliwym plusem książki są emocje, które budzi ona w czytelniku. Jest pisana prostym, ale ładnym językiem. Historia uderza w czułe punkty, zmusza do refleksji. Nikt przecież nie wyobraża sobie utraty rodziny, opuszczenia i cierpienia. Mia pokazuje, że wokół każdego są osoby, które w tak trudnych chwilach są gotowe pomóc, którym na nas zależy. Zawsze mamy wybór, choć jest on okupiony konsekwencjami. Kolejnym plusem są główni bohaterowie. Niebanalni rodzice Mii, jej chłopak i przyjaciółka mają własne, różniące się charaktery. Również ona sama, stojąc nieco w opozycji do rodziny, wyróżnia się. Reszta bohaterów została zepchnięta do roli niezbyt wyrazistej masy. Trzecim plusem jest tematyka powieści. Autorka porusza trudny temat, ale robi to umiejętnie. Nie zalewa czytelnika potokiem patosu, dramatyzmu czy ckliwego pseudofilozofowania. Nie ubarwia. Pokazuje tylko (i aż) prostą historię o ciężkich wyborach, o dojrzałości, o wsparciu i miłości. O tym, że czasem trzeba się pogodzić z odejściem bliskiej osoby.

Z minusami, muszę przyznać, miałam problem. Powieść spełnia swoje zadanie. Wzrusza i zmusza do refleksji. Chciałam napisać, że czułam niedosyt z powodu ilości stron, ale z drugiej strony, czy książka miałaby tak silny ładunek emocji, gdyby rozłożono go na 400 stronach? Czy historia przemówiłaby do mnie tak mocno, gdyby była dłuższa i dokładniej opisana, a może rozpisywanie się o życiu Mii zaszkodziłoby powieści? Na te pytania nie potrafię odpowiedzieć. Żałuję tylko, że niektórzy bohaterowie byli, w moim odczuciu, zbyt ogólnie nakreśleni.

Do tej książki trzeba podejść z odpowiednim nastawieniem, przynajmniej tak mi się wydaje. To nie jest przyjemna książka na wakacje, choć, paradoksalnie, nie jest to dramatyzm w pigułce trudny do przełknięcia.

To jest niezwykła opowieść o zwyczajnym życiu i o sytuacji, która, niestety, może się przytrafić każdemu z nas. Pokazuje, że nawet po takiej tragedii istnieje życie. Może właśnie na tym polega jej siła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz